Piękne walki, szkoda mi tylko Bonjaskiego
Schilt i Fejtos są niesamowicie ostrymi zawodnikami.... Sefo też pluł zembami na ringu (z Fejtos'em).... Moje marzenie -następne finały oglądać na żywo

Schilt i Fejtos są niesamowicie ostrymi zawodnikami.... Sefo też pluł zembami na ringu (z Fejtos'em).... Moje marzenie -następne finały oglądać na żywo


Tisaja napisał(a):Pfff... Sapp jest do pokonania skoro nie został mistrzem... Sapp... może twardy i ostry,góra miesni bez techniki może kiedys ,gdzieś zaświecił i zafascynował......ale sorr...to by było na tyle...![]()
A pierwszy pokonał go Antonio Rodrigo Nogueira, specjalista od brazylijskiego jiu-jitsu. A nie CroCop
2002.08.28 vs Antonio Nogueira Pride ShockWave
Co można napisać ..ta walka przejdzie do historii MMA jako walka człowieka który sercem do walki może obdzielić 10 (Minotauro) oraz ...jednoosobowej armi (Bob Sapp).
1 Runde bezdyskusyjnie wygrał Bob , Minotauro kilkakrotnie probował obaleń ale
bezskutecznie.Porażki tych technik nie wynikały ze złej technki Minotauro , bo tego raczej napisać nie można ale z ogromnej masy i siły Sappa.W tej rundzie miał też miejsce słynny już "pile driver" - Sapp po nieudanym wejściu w nogi przez Nogueire , wyniósł go w powietrze i rzucił na mate.Obaj w 1 rundzie musieli być sprawdzani przez lekarzy z powodu rozcięć na twarzach.Było kilka krótkich wymian w stójce ale większość niszczących akcji Sappa odbywała sie w parterze w gardzie Mino.Sapp po prostu wykorzystując ogromną siłę bombardował Nogueire.Wiele ciosów niedoszło celu ale te które "weszły" miały dużą moc , co było widać po opuchniętych oczach Minotauro.
2 runda miała podobny przebieg z tym że zaczynała dawać o sobie znać gorsza kondycja Sappa.Co przy jego masie nie powinno dziwić.W końcu Mino"obszedł" Boba gdy ten leżał na nim i już z pozycji bocznej bez trudu założył mu dźwignie na ramię.
2003.03.30 Mirko Cro Cop K-1 World GP
Walka podobna z 1 fazy jak rewanżowa walka Sapp vs Hoost. Cro COp bardzo mądrze unikał ataków Sappa i tylko kontrował.Pod koniec 1 rundy trafia lewym sierpowym Boba......i ten po chwili pada z grymasem bólu na ring.Koniec Sapp znokautowany.
Jak się okazało Sapp ddoznał kontuzji kości tworzącej oczodół i było to tak bolesne że nie był w stanie kontynuować walki.

Flo napisał(a):ja wole ogladac Mirko CroCop'a" Filipovica
Obrazek
CroCop jako pierwszy w K-1 pokonal Boba Sapp'a
Wiekszosc jego walk konczy sie ciezkim nokautem
Tyle ze przeniosl sie na MMA

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości