brudna, brzydka, negatywnej walki o ... (kto wiekszy idiota)
i wymioty

Hong napisał(a):... i tak będzie wyglaać nasza przyszła rada![]()
brudna, brzydka, negatywnej walki o ... (kto wiekszy idiota)
i wymioty
Hong napisał(a)::lol: wersja hard
kto to zrozumie...simplicissimus napisał(a):ŁUkasz napisał(a):Tak, taki był wniosek, jednak sąd odrzucił go w części dotyczącej TKK. Zapytaj, bo jak radził mi ubieranie swoich myśli w słowa jeden z dziennikarzy- mijasz się z prawdą.
Uważam, że warto było. Warto było widzieć jak HB mija się z prawdą, Warto było dowiedzieć się, że HB moim zdaniem poniżył Kazimierza Ujazdowskiego poprzez wypowiedź, że nie odpowiada za słowa ministra popierającego go, Warto było się dowiedzieć, że nie ma nic wspólnego z wydaniem "Budownictwa po kołobrzesku...". Warto było, aby nie dopuścić do tego moralnego skandalu, do jakiego zamierzano się posunąć. Gdyby nie postawa osób, które nie boją się artykułować swoich mysli, dziś Kołobrzeg byłby prywatnym folwarkiem Henryka Bieńkowskiego. Nie jestem dumny z przegranego procesu. Wstydzę się, że nie udało mi się zdobyć faktury z drukarni, która produkowała ulotki. Nauczyłem się jednak, że myśli należy formułować z większą premedytacją, jednak nie uważam, że to dobrze. Tyle co mam do powiedzenia, jednak zanim na mnie naskoczycie, powiem wam, że warto było jeszcze zobacztyć jedną rzecz. Waszego szefa, który w sądzie zachowuję się żenująco- upominany przez sąd trzykrotnie.
To ja radziłem Łukaszowi myśleć, zanim coś powie, po tym, jak Łukasz pomówił mnie w "Rzeczy Kołobrzeskiej" stwierdzeniem, że mój materiał radiowy był manipulacją. Z panem Czechowskim spotkam się najprawdopodobniej w sądzie już po wyborach, żeby nie robić dymu na użytek kampanii wyborczej. Co się odwlecze, to nie uciecze. Niestety, Ł. Czechowski wniosków nie wyciągnął.
Myślę, że nawet po przegranej sprawie nie rozumie, o co chodzi w retoryce i dialektyce politycznej. Jest mu wstyd, że nie zdobył jakichś kwitów. Tworzy teorie, które obalił wcześniej sąd. Wskazuje na te elementy procesu, których ani nie znamy, ani nie udowodnimy, bo i po co.
Przykładem i dla Karpiniuka i dla Czechowskiego powinien być Janusz Gromek, który swoją kampanię prowadzi na poziomie samorządowca. Unika sporów, nie obraża nikogo, nie potrzebuje chwytać się sztuczek wyborczych. Nie potrzebuje, bo inni dość skutecznie uderzają w jego kontrkandydata.
Sztuką w wyborach jest to, aby po ich zakończeniu móc spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie, zostawiając politykę wraz z kapciami - przed łóżkiem, że nie jest się świnią i pomimo różnic poglądów, zachowało się godność przystojącą człowiekowi myślącemu.
mauritus napisał(a):
I Janusz Gromek niby nic nie wie o tym ? To jest jemu chyba na rękę i to jego sztab rzuca kamieniami.
mauritus napisał(a):Jakie zachowanie ? Dwa wyroki sądu o pomówiennie ze strony "sztabu" Gromka. To jeszcze mogą gorzej postępować ? Nic już nie mów.
Achaja napisał(a):Konsul napisał(a):Ja uważam, że te wyroki ( w stosunku do jednej opcji ) może powstrzymają niektórych przed "kłapaniem jęzorem" na lewo i prawo. Okazuje się, że dla niektórych zabawa, zwana polityką nabiera innych wymiarów. To na pewno nauczy troszeczkę pokory.
poprawcie mnie jeśli jestem w błędzie - orzeczenia a nie wyroki - to chyba jest różnica
chyba, że sie myle
simplicissimus napisał(a):Przykładem i dla Karpiniuka i dla Czechowskiego powinien być Janusz Gromek, który swoją kampanię prowadzi na poziomie samorządowca. Unika sporów, nie obraża nikogo, nie potrzebuje chwytać się sztuczek wyborczych. Nie potrzebuje, bo inni dość skutecznie uderzają w jego kontrkandydata.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 6 gości