Zabytkowa Twierdza Kołobrzeg

Chcesz się wypowiedzieć na temat naszego miasta, zrób to tutaj. To jest miejsce gdzie można pisać o wszystkich sprawach dotyczących Kołobrzegu.

Postprzez qrczak » środa, 8 lut 2006, 09:41

Jeśli idzie o prywaciarzy. W Świnoujściu pomysł promowania twierdzy wyszedł od władz miasta i grupy zapaleńców. Potem obiekty zostały sprzedane i wydzierżawione, ale z umową ściśle sprecyzowaną.


No i to samo możnaby zrobić w Kołobrzegu chyba, konkretne obwarowania czemu mają służyć te obiekty.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez sen » środa, 8 lut 2006, 10:00

Podoba mi się w tym forum to, że trwa tu bardzo intensywna dyskusja na różne tematy. Miłe jest i to, że często jest to dyskusja merytoryczna, a już najbardziej podoba mi się, żejest grupa ludzi, która interesuje się dziedzictwem kulturowym miasta.
Przy okazji zagadnień twierdzy, Colberg wywołał problem dawnych koszar przy ul. Jedności Narodowej. Myślę, że dobrze się stało, iż podjęto się ich zagospodarowania. Można mieć jedynie wątpliwości co do tego, że robi to TBS, bo jakoś nie ufam tym tworom, które rozpleniły się w całej Polsce, ale póki co - przy mizerii finansowej samorządów - nie ma chyba innego wyjścia. Przekształcanie koszar w kompleksy mieszkaniowo-usługowe ma już swoją sporą tradycję i dobrze się sprawdza w Niemczech. Oczywiście w Polsce jest to jeszcze proces kulejący, pod szumnym mianem rewitalizacji prowadzi się nieraz zwykłe remonty, ale myślę sobie, że rolą takich stowarzyszeń jak TOnZ jest uświadamianie lokalnym "kierownikom zamieszania", o co w rewitalizacji chodzi.
Szerszym problemem jest włączenie obiektów zabytkowych do żyjącej struktury miasta, nadanie im nowej funkcji przy zachowaniu ich walorów estetycznych. Sądzę, że myślenie wyłącznie kategoriami Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami, nie jest najlepszym wyjściem. Rozwój społeczny i aktywność gospodarcza spowodowały, że muszą być podejmowane różnego rodzaju kompromisy, oparte o rzetelną analizę funkcjonalno-przestrzenną nie tylko samych obiektów, ale i ich otoczenia, przewidzenie ich roli społecznej w rozwoju miasta. Rewitalizacja w europejskim tego słowa znaczeniu, której doskonałe przykłady i możliwość ich przeniesienia na polski grunt mamy tuż obok w Niemczech, stanowi szansę, która może być podjęta w Kołobrzegu.
Zgadzam się co do tego, że bezkrytyczne oddawanie obiektów fotrecznych w ręce geszefciarzy, na zasadzie "kto da więcej", byłoby błędem nieodwracalnym, ale wydaje mi się, że poleganie na dobrych intencjach urzędników nie zda się na wiele. Nie ulega wątpliowści, że trzeba z nimi współpracować, bo póki co oni są przedstawicielami właściciela i najczęściej zarządcy obiektów, jednak silny, nawet międzynarowowy lobbing zapaleńców, ale i - co podkreślam - fachowców, może spowodować zmianę działania lokalnych oficjeli.
Zdaję sobie sprawę, że często zabieganie o uratowanie jakiegoś obiektu jest zajęciem frustrującym, skutkującym nieraz sporą traumą, ale czasami się udaje. Oby nie tak, jak w przypadku tzw. "warzelni soli" przy ul. Zygmuntowskiej. Przy tego typu lokalizacjach knajp, jak ta "Myśliwska", nieodmiennie pojawia się pytanie: co za idiota na to pozwolił?
sen
 

Postprzez sen » sobota, 11 lut 2006, 13:08

Skoro w 2007r. przypada dwustulecie zakończenia oblężenia twierdzy Kołobrzeg (2.07.1807r.) to może warto przygotować jakiś projekt promocyjno-edukacyjny we współpracy partnerskiej z Belgami albo Holendrami, a w ramach niego zorganizować konferencję popularnonaukową i warsztaty na temat wykorzystywania reliktów twierdzy do rozwoju funkcji turystycznej kurortów, być może małą imprezę plenerową dla mieszkańców i lokalnych "polytyków"? Nie chodzi o komercję, ale przez same "papióry" chyba niewiele się osiągnie. Najlepiej robić jedno i drugie :) .
sen
 

Postprzez pluskwa » sobota, 11 lut 2006, 13:18

Wygląda, że Długi miał monopol na wiedzę i pomysły. Jedynie słuszne idee szerzy. Umartwiony, zostaw trochę miejsca na główkowanie dla innych. Także mają szare zwoje.
pluskwa
 

Postprzez Colberg » sobota, 11 lut 2006, 13:23

pluskwa napisał(a):Wygląda, że Długi miał monopol na wiedzę i pomysły. Jedynie słuszne idee szerzy. Umartwiony, zostaw trochę miejsca na główkowanie dla innych. Także mają szare zwoje.


Masz Pluskwa rację. Taki Długi jest. Wie ZAWSZE lepiej. I dlatego świetnie pasuje do IV RP :wink:
Ja już z nim polemizował nie będę. Bo to SPECJALISTA w każdej dziedzinie. :lol:
Avatar użytkownika
Colberg
Ważniak
 
Posty: 223
Dołączył(a): wtorek, 28 gru 2004, 21:51
Lokalizacja: Danzig

Postprzez sen » sobota, 11 lut 2006, 13:26

Długoimienny, na czym polega "świetność" moich pomysłów?
sen
 

Postprzez sen » sobota, 11 lut 2006, 14:08

Długoimienny, doceniam Twoją aktywność, niepotrzebnie jednak afektujesz się. Przywołując Begów i Holendrów miałem na myśli ich świetne doświadczenia w programach związnych z rewitalizacją i wykorzystaniem turystycznym umocnień obronnych. Mając na myśli warsztaty, konferencję, tudzież imprezę plenerową, nie zakładałem masowości tych działań. Z zasady jestem przeciwnikiem wszelkich imprez z zadęciem. Proponując jakieś zaakcentowanie (co do skali akcentu zawsze można dyskutować i znaleźć kompromis) wydarzeń sprzed dwustu lat, miałem na względzie jedynie pretekst do podjęcia wniosku projektowego.
Zgadzam się całkowicie w sprawie współpracy w tematyce twierdzy Kołobrzeg z Panem Kroczyńskim, to rzeczywiście autorytet w zakresie tej problematyki (nie tytlko zresztą tej), a uważam, że tym bardziej, mając za sprzymierzeńca kogoś takiego, warto pokusić się o podjęcie projektu. Nie musi to być zresztą projekt, który ma się realizować w ramach schematu "kolejne otwarcie parasola", można projekt rozpocząć z okazji dwustulecia oblężenia, a założyć jego kontynuację na lata następne, potraktować ten projekt jako wstęp do programu rewitalizacji reliktów twierdzy Kołobrzeg.

Nie wartościowałbym natomiast co ważniejsze: oblężenie francuskie czy wyprawa Krzywoustego, bo to - zastrzegam, że to moja osobista opinia - zbyt poprawne politycznie "i po linii jedynie słusznej". Nie chodzi o to, by iść pod prąd, bo roczica skądinąd poważna i ciekawa, ale warto podchodzić do dziedzictwa przeszłości bez narodowego przeginania.
sen
 

Postprzez sen » sobota, 11 lut 2006, 14:11

Długoimienny, istnieje możliwość zdobycia (może od Ciebie?) kopii filmu "Kolberg"?
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez sen, łącznie edytowano 1 raz
sen
 

Poprzednia strona

Powrót do :: miasto kołobrzeg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości