
Eureka napisał(a):Demurrer napisał(a):Demurrer napisał(a):
Tak radykalnej lustracji to nawet Macierewicz sobie nie wyśnił, a tu wszyscy świętują „największy sukces kołobrzeskiego parlamentaryzmu”? Czy ja śnię? Czy nagle wszyscy drodzy forumowicze jesteśmy po jednej stronie barykady? A może nie ma już lewicy w Kołobrzegu, a pozostało tylko klakierstwo?
No i poznałem odpowiedź na moje wątpliwości wyrażone kilka postów wcześniej.
Już wiem gdzie się podziała kołobrzeska lewica.
Na listach wyborczych PO.
Wydaje mi się, że polityka PiS-u dąży, by PO i lewica padły sobie w ramiona.
irmc napisał(a):Blaa,z twoimi przekonaniami i poglądami bliżej ci do PO niż do SLD-myślę , że nie zaprzeczysz(i to nie przez grzeczność) Na listach PO cie nie zobaczymy,bo nie pójdziesz tam aby być szeregowym członkiem-liderem ani choćby vice nie będziesz,bo mógłbyś sie niebezpiecznie "rozwinąć" co mogłoby zaszkodzić silnemu-na dziś-przywódcy.Ale jeślina dziś nie było by w Kołobrzegu PO,to ty byś ją chętnie założył
Demurrer napisał(a):Eureka napisał(a):Demurrer napisał(a):Demurrer napisał(a):
Tak radykalnej lustracji to nawet Macierewicz sobie nie wyśnił, a tu wszyscy świętują „największy sukces kołobrzeskiego parlamentaryzmu”? Czy ja śnię? Czy nagle wszyscy drodzy forumowicze jesteśmy po jednej stronie barykady? A może nie ma już lewicy w Kołobrzegu, a pozostało tylko klakierstwo?
No i poznałem odpowiedź na moje wątpliwości wyrażone kilka postów wcześniej.
Już wiem gdzie się podziała kołobrzeska lewica.
Na listach wyborczych PO.
Wydaje mi się, że polityka PiS-u dąży, by PO i lewica padły sobie w ramiona.
Jakaś pewnie prawda ogólna w tym co piszesz jest, ale przechodząc do tej konkretnej sytuacji, to nie jest ani winą ani zasługą PiS, że Karpiniuk przygarnia na listy PO uciekinierów z lewicy.
Konsul napisał(a):Tylko, że tak naprawdę można odnieść wrażenie, iż to chęć bycia radnym lub zajmowania innego stanowiska, ma w takich ruchach migracyjnych piorytetowe znaczenie. Jeżeli tak się zastanowić, to są osoby, które zazwyczaj zmieniają "barwy" polityczne, kiedy ich dotychczasowa formacja przeżywa kryzys na scenie politycznej. I tym bardziej szacunek należy się osobom, które mają określone poglądy i w ich przekonaniu trwają niezależnie od kierunku wiatru, który aktualnie wieje.
Demurrer napisał(a):Dziwne, że jakoś nikomu w SLD nie było źle i nie przeszkadzały posunięcia liderów, gdy w sondażach SLD było na szczycie. Nagle niezgoda na sposób sprawiania polityki pojawiła się w momencie, gdy startowanie z tej listy zaczęło dawać nikłe szanse na zostanie radnym czy posłem.
Ponadto można jeszcze zrozumieć, jak ktoś przechodzi z jednej partii lewicowej do drugiej, ale przejście z partii, która jeszcze niedawno licytowała się z SLD na „lewicowość” do partii liberałów z KLD, pokazuje że idee i poglądy społeczno-polityczne są w Polsce tańsze niż dieta radnego.
Dlatego szacuneczek dla J. Woźniaka, z którego poglądami można się nie zgadzać, ale je ma i nie uciekł z tonącego okrętu.
Demurrer napisał(a):Dziwne, że jakoś nikomu w SLD nie było źle i nie przeszkadzały posunięcia liderów, gdy w sondażach SLD było na szczycie. Nagle niezgoda na sposób sprawiania polityki pojawiła się w momencie, gdy startowanie z tej listy zaczęło dawać nikłe szanse na zostanie radnym czy posłem.
Ponadto można jeszcze zrozumieć, jak ktoś przechodzi z jednej partii lewicowej do drugiej, ale przejście z partii, która jeszcze niedawno licytowała się z SLD na „lewicowość” do partii liberałów z KLD, pokazuje że idee i poglądy społeczno-polityczne są w Polsce tańsze niż dieta radnego.
Dlatego szacuneczek dla J. Woźniaka, z którego poglądami można się nie zgadzać, ale je ma i nie uciekł z tonącego okrętu.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości