simplicissimus napisał(a):Nie jestem zwolennikiem płacenia przez miasto za ten pomnik, ale z drugiej strony, wstyd, jaki sporządziłyby nam media, byłby o wiele większą stratą. Niestety, dziadki z organizacji kombatanckich nie mają pojęcia o prawie i finansach i dały się oszukać. Z drugiej strony, szkoda, że pan Wiśniewski nie podał do sądu samego komitetu. Bo ja uważam, że ci ludzie z komitetu powinni być osoądzeni. Bo jakoś oni nie stwierdzili, aby zostali oszukani. Chcieli dobrze, wyszło jak zawsze. I nie zgadzam się z tym, co powiedział Darek Zawadzki na sesji, że jak ktoś dzielnie walczył za ojczyznę, to nie można mu wytknąć tego, że jego komitet działał źle, naraził na szwank dobre imię miasta i dopuścił się wyłudzenia pomnika. A teraz trzeba za to zapłacić z pieniędzy podatników.
Dla mnie nie jest istotne, czy to jest jakiś kombatant walczący w II Wojnie Światowej, czy ktokolwiek inny, młodszy. Jak się zabiera za oficjalną zbiórke kasy na cokolwiek, to trzeba sie liczyć z konsekwencjami. Ja bym na ten pomnik złamanego grosza nie dał. I zgadzam się, że narażono dobre imie miasta, a pomnik po prostu wyłudzono.
Ale wina leży tez po stronie władz samorządowych, które zaczęły przy tym nielegale obchodzić jakieś uroczystości, niejako legalizując go w ten sposób. Wstyd.