Mężczyzna

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Re: Mężczyzna

Postprzez Bonhart » środa, 6 gru 2006, 12:32

WZT napisał(a):
Co do przyjaciolek to mam dwie takie osoby- ale wszystkie byly zwalczane przez moje partnerki dotychczasowe- sam niewiem dlaczego....


boja sie...konkurencji...

a ja np. ze swoja byla prawie nie rozmawiam...ale moze sie to zmienii...

i WZT ma racje partnerowi zalic sie nie bedziemy...a taka przyjaciolka to skarb...
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez Mafi » środa, 6 gru 2006, 12:49

Przyjaciółki? Pffff... a w życiu. Takim przyjaciółeczkom to ja mówię nie :D

Jeszcze czego, żeby mi facet obcej babie o związku opowiadał i jeszcze niby doradzać by miała? Phi... nie nie, absolutnie nie :D

A do tego była partnerka? Nie nie i jeszcze raz nie. Raz się na tym przejechałam i dziękuję bardzo. Jak dla mnie przyjaźń między facetem a kobietą jest niemożliwa... chyba, że taka z podtekstami. :D

A koleżanki z pracy to koleżanki z pracy... nie każda musi być zaraz "przyjaciółką"- w końcu każdy ma kolegów/koleżanki i znajomych.

WZT napisał(a):No przeciez nie bedziesz marudzic swemu partnerowi ze ostatnia zupa byla badziewna, ze znowu zapomnial o jakies tam rocznicy no nie-bez strachu ze takie marudzenie pospsuje zwiazek ew. sparwi twojej milosci bol...?

eee... to może niech se spada do tej przyjaciółeczki i niech ona mu gotuje a nie, co? A jak ma przetrwać związek jeżeli się nie rozmawia tylko biega do jakiejś "obcej" baby, hę? :)

Wiesz WZT jak facet ma potrzebę z każdym problemem biegać do "przyjaciółki" zamiast rozmawiać z partnerką, żeby jej nie marudzić to coś jest nie halo :)

Dla mnie nierealne. :)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez Meeta » środa, 6 gru 2006, 13:17

ale tu chyba nie było mowy o każdym problemie, tylko o takim, który może sprawić przykrość partnerce. Nie chodzi tu o robienie wielkich tajemnic, ale czasami są rzeczy, o których wolimy porozmawiać z przyjaciółką... przyjacielem, bo należy chyba mówić o tym także pod kątem tej samej płci. Po prostu są rzeczy, o których jeśli trzeba to czasami lepiej porozmawiać z kimś innym. Na przykład o prezent dla partnera w razie braku pomysłu nie zapytamy właśnie partnera, prawda?? :p
Meeta
Twardziel
 
Posty: 113
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:14
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Bonhart » środa, 6 gru 2006, 13:19

Meeta napisał(a): Na przykład o prezent dla partnera w razie braku pomysłu nie zapytamy właśnie partnera, prawda?? :p


dokladnie...sa tez inne problemiki dnia codziennego, ktorymu nie bedziemy zameczac partnera...

ale byla dziewczyna odpada tez sie zgadzam... ona nie bedzie dobra przyjaciolka/kolezanka...
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez Mafi » środa, 6 gru 2006, 13:21

To przeczytaj post WZT. Żeby nie marudzić partnerowi to biegnie się do przyjaciółki. To właśnie to może oddalić 2 osoby. Bo ja bym wolała wiedzieć, ze mu zupa nie smakowała ;] Przykłady troche z kosmosu. Ale osobiście nie wierzę, żeby mogło istnieć coś takiego jak przyjaźń między kobietą a mężczyzną. Jeśli jeszcze miałaby to być dawna partnerka... no to... ja takim związkom dobrze nie wróżę. Zresztą... słowo "przyjaciółka" to duże słowo. Bliższe czy dalsze koleżanki to rozumiem, ale żeby zaraz przyjaciółki? Nie-e i już.

Bon... a od czego jest partner jak nie od wysłuchiwania o problemikach dnia codziennego?

A jak chcesz swojej kobiecie prezent wybrać to masz od tego kolegów i koleżanki lub ew. jej przyjaciółkę ;] :twisted: Bo to ona zna ją najlepiej, a nie jakaś Twoja przyjaciółeczka nie wiadomo skąd wzięta ;]
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez kamila » środa, 6 gru 2006, 13:28

Dla mnie realne i to bardzo. Byłam w związku, gdzie przyjaźń między nią a nim istniała, owszem byłam zazdrosna, co powodowało niepotrzebne kłótnie, ale z upływem czasu widziałam tylko przyjaźń i nic więcej, a z nią mi się też bardzo miło spędzało czas. W ogóle przyjaźń między kobietą, a mężczyzną jest możliwa, wiem to z doswiadczenia, bo mam dwóch przyjaciół i kocham ich bardzo, w ogień bym skoczyła za nimi. Będę to do końca życia powtarzała :roll:

Bonhart napisał(a):ale byla dziewczyna odpada tez sie zgadzam... ona nie bedzie dobra przyjaciolka/kolezanka...
heee.. to chyba ja jestem jakaś inna, bo ze swoim byłym mam bardzo dobry kontakt i rozmawiamy o wszytskim i nie przeszkadza nam to, że on jest w związku, itp.. ostatnio nawet jak się spotkaliśmy to obydwoje wylądowaliśmy na piwie, w dzień, bo długo go nie było. I nie ma w naszych ruchach, mowie, podtekstów seksualnych :)
Każdy ma inne doświadczenia.
kamila
Arcymistrz
 
Posty: 4036
Dołączył(a): wtorek, 3 sie 2004, 17:40
Lokalizacja: kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Bonhart » środa, 6 gru 2006, 13:30

Mafi napisał(a):Bon... a od czego jest partner jak nie od wysłuchiwania o problemikach dnia codziennego?

A jak chcesz swojej kobiecie prezent wybrać to masz od tego kolegów i koleżanki lub ew. jej przyjaciółkę ;] :twisted: Bo to ona zna ją najlepiej, a nie jakaś Twoja przyjaciółeczka nie wiadomo skąd wzięta ;]


albo jej siostra pomoze w wyborze prezentu(jak ja ma)..albo jej przyjaciolka


ale partnerowi nie mozna ciagle marudzic...czasami robi sie to nudne...i tez moze popsuc zwiazek...bo zupa za slona...
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez Bonhart » środa, 6 gru 2006, 13:32

kamila napisał(a):heee.. to chyba ja jestem jakaś inna, bo ze swoim byłym mam bardzo dobry kontakt i rozmawiamy o wszytskim i nie przeszkadza nam to, że on jest w związku, itp.. ostatnio nawet jak się spotkaliśmy to obydwoje wylądowaliśmy na piwie, w dzień, bo długo go nie było. I nie ma w naszych ruchach, mowie, podtekstów seksualnych :)
Każdy ma inne doświadczenia.



kazdy ma inne zgadza sie...
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez Mafi » środa, 6 gru 2006, 13:33

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Wszystko zależy od doświadczeń, bo tak z kosmosu to nikt nie pisze, że w taka przyjaźń nie wierzy. Ja nie wierzę, bo mam powody.

I zależy też od ludzi. Bo ludzie też różni są... jedni udają, inni nie. Jeśli mamy pewność, że nie udają to proszę bardzo... niech taka przyjaźń sobie będzie, ale nie na moich oczach i tyle. Bo to prawie jakby w związku 3 osoby były ;p

:)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez Mafi » środa, 6 gru 2006, 13:35

Bonhart napisał(a):ale partnerowi nie mozna ciagle marudzic...czasami robi sie to nudne...i tez moze popsuc zwiazek...bo zupa za slona...

Jak ktoś jest maruda to i przyjaciela zanudzi. Jeśłi sobie człowiek za partnera wziął marudę tzn. że mu to odpowiada.

Ja nie mówię tu o rozmowach o pierdołach. Ja też wolę powiedzieć koleżance, że mnie się jakaś sukienka podoba albo, że spodnie fajne widziałam, bo mojego partnera może to zwyczajnie nie interesować, ale o ważnych sprawach tylko z partnerem, a nie z przyjaciółką, bo w związkach jest się we dwoje, a nie we troje.

Wystarczy, że facet ma koleżanki, po co mu przyjaciółki? Przyjaciół to sobie może mieć facetów. I to tylko moje zdanie, nikomu nie narzucam. :)
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Mafi, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Następna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 9 gości