Mafi napisał(a):Stary Zgredzie... to byly inne czasy... a do czasow, w ktorych teraz zyjemy mundurek mi nie pasuje kompletnie. Tym bardziej jako metody na wpajanie zasad przyzwoitosci... Sa na to inne metody, miejsca... Rodzice sa od tego... od przedszkola... albo i zlobka najlepiej
barmaid... wybacz... ale dzieci sa i beda okrutne... jesli rodzice im na to pozwola, albo nie wpoja odpowiednich zasad...
Jesli sie nie beda wysmiewaly z tego, ze ktos jest biedniejszy, to znajda sobie inne powody... smieszne nazwisko, odstajace uszy, rude wlosy, to ze ktos jest niski/gruby/wysoki/chudy...
wpajanie jakichkolwiek wartosci zaczyna sie w domu... a nie w liceum... no wybaczcie...
barmaid napisał(a):
Małymi kroczkami dochodzi sie czasem baaaardzo daleko, a taki mundurek to własnie taki kroczek. Mafi ja nie mówie, że to zmieni to co spaprali rodzice... nie wkładaj mi w usta nie moich słów proszę.

barmaid napisał(a):Mafi napisał(a):Stary Zgredzie... to byly inne czasy... a do czasow, w ktorych teraz zyjemy mundurek mi nie pasuje kompletnie. Tym bardziej jako metody na wpajanie zasad przyzwoitosci... Sa na to inne metody, miejsca... Rodzice sa od tego... od przedszkola... albo i zlobka najlepiej
barmaid... wybacz... ale dzieci sa i beda okrutne... jesli rodzice im na to pozwola, albo nie wpoja odpowiednich zasad...
Jesli sie nie beda wysmiewaly z tego, ze ktos jest biedniejszy, to znajda sobie inne powody... smieszne nazwisko, odstajace uszy, rude wlosy, to ze ktos jest niski/gruby/wysoki/chudy...
wpajanie jakichkolwiek wartosci zaczyna sie w domu... a nie w liceum... no wybaczcie...
A Ty dalej nie kumasz.... przeczytaj mój poprzedni post o małych krokach...
sorry... taki zart sytuacyjny... 
stary_zgred napisał(a):Mafi, z całym szacunkiem, ale piszesz, że masz swój rozum jako osiemnastolatka, a bezkrytycznie obarczasz za wszystkie złe zachowania rodziców. Zastanów się chwilę, czy rodzice ponoszą absolutnie całą winę za zachowania swoich dzieci? Zgadzam się, że ogromną, ale kiedyś szkoła ze swoim rygorem potrafiła poskromić zachowania będące skutkiem zaniedbań wychowawczych w domu, w o wiele większym stopniu, niż dziś. Twierdzę odważnie, że dzisiejsza szkoła niestety potęguje jeszcze takie zachowania.
I odczep się wreszcie ode mnie z tymi mundurkami, napisałem przecież, że nie jestem ich zwolennikiem, fobia jakaś czy co? Hyyyyhhhyhyyhy...
Cytujesz mnie to Ci odpisuje noo...
I w mysl zasady... "jak was rodzice nie nauczyli to was szkola nauczy" pfffffff...
Mafi napisał(a):No jesli za mlodu rodzice nie wpili dzieciom pewnych zasad, to 18latkowi trudno bedzie narzucic cos co przez "cale" zycie bylo dla niego czyms normalnym
Mafi napisał(a):...Dobrze. Moze Ty zwolennikiem mundurkow nie jestes... ale sa tu inni zagorzali, ktorzy mysla, ze jak oni je nosili i wyrosli na ludzi to znaczy to, ze kazdego kogo w mundurek ubiora czeka to samo :) I w mysl zasady... "jak was rodzice nie nauczyli to was szkola nauczy" pfffffff...
barmaid napisał(a):Niech Ci będzie.... Mudnurki w szkołach...powtarzam... to jedynie mały kroczek.Takich potrzeba jeszcze bardzo wiele. Ja jestem załamana brakiem szacunku do starszych wśród mlodzieży i dzieci, rozbestwieniem, zainteresowaniem tym co niestosowne w danym wieku. I jak widzę W11 w tv o porze, kiedy dzieci są w domach, to mnie trzęsie. Duzo mam wspólnego z dziećmi i uwierzcie, że rosną nam debile.... ( nie generalizuje oczywiście) . 10-cio letnie dziewczynki interesuja sie starszymi facetami, a chłopców rajcują ustawki...no matko jedyna...dokąd ten świat zmierza. Średni w roku mam kontakt z 5000 dzieci z całego kraju, obserwuje, rozmawiam z nauczycielami, rodzicami...nie jest dobrze.

stary_zgred napisał(a):Mafi! Tak jak protestuję przed wrzucaniem całej młodzieży do jednego worka, tak samo stanowczo sprzeciwiam się wrzucaniu rodziców do jednego worka! Załóżmy, że mi się udało (przepraszam za zarozumialstwo) wpoić swojej córce odpowiednie zasady. I teraz popatrzmy, co się z nią dzieje w szkole. Czuje się jak wyrzutek, gdyż otoczenie takim zasadom nie hołduje! I co dalej? Jest prawdopodobne, że zacznie naśladować zachowania zastane a nie wpojone, zgadzasz się? I gdzie tu moja wina jako rodzica??

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 12 gości