Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez PIOTRGAN » niedziela, 2 kwi 2006, 09:57

Nauczycielka pyta dzieci w szkole:
Zrobiłeś Antek zadanie?
Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.
Avatar użytkownika
PIOTRGAN
Ważniak
 
Posty: 250
Dołączył(a): środa, 23 lis 2005, 22:06
Lokalizacja: Z POD MIASTA

Postprzez FiDo » niedziela, 2 kwi 2006, 16:59

przychodzi baba do lekarza ze studentem w dupie.
On pyta : "gdzie pani pracuje?"
a ona na to: " w dziekanacie"
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Didi » niedziela, 2 kwi 2006, 23:22

Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimową porą młody lekarz.
Już na następny dzień trafił do niego jeden ze starszych mieszkańców,
który poślizgnął się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjąć
spodnie aby mógł zbadać bolące miejsce i ze zdziwieniem stwierdził,
że chłopina nie ma majtek.

- Czego nie nosi pan kalesonów ? - zapytał
- Nigdym nie nosił - odpowiedział rolnik - po co mi to ?
- Panie przecież to i bardziej czysto i bardziej ciepło, radziłbym
panu spróbować.

Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i wstąpił
też do sklepu aby zakupić kalesony. Gdy wrócił do domu założył je na
tyłek, trochę pokręcił się jeszcze po gospodarce, zadał świniom
i poszedł spać. Rano jak miał to w zwyczaju szybko poleciał za stodołę
walnąć porannego stolca. Jako, że był mróz, szybko zdjął spodnie kucnął
nadął się, wydalił i podnosząc się zerknął za siebie. Na śniegu
nie było nic. Wtedy przypomniał sobie o kalesonach:

- Miał konował rację - mruknął - faktycznie czyściej.
Zaczął zapinać spodnie i z podziwem dla wiedzy doktora powiedział:
- I faktycznie cieplej.
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Sędzia Czesław » niedziela, 2 kwi 2006, 23:39

Pani w szkole powiedziala dziewczynkom, że jak uslyszą że Jasiu przeklina to maja wybiec z klasy szybko. Po chwili Jasiu wchodzi do klasy i mówi: "wiecie co, buduja kolo mojego domu burdel !!!" na to wszystkie dziewczynki wybiegly z klasy a Jasiu krzyczy "gdzie wy k**wy lecicie, dopiero fundamenty stawiaja !!!"
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Sędzia Czesław, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Sędzia Czesław
Ważniak
 
Posty: 280
Dołączył(a): poniedziałek, 6 mar 2006, 23:00
Lokalizacja: From story about me
Gadu-Gadu: 6008002

Postprzez Didi » czwartek, 6 kwi 2006, 00:38

Obrazek
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez PIOTRGAN » czwartek, 6 kwi 2006, 21:32

Wchodzi Jasio do klasy i krzyczy do nauczycielki:
- Siemaaaaaa!!!!
A nauczycielka na to:
- Jasiu wyjdź z klasy, wejdź spowrotem i przywitaj się tak jak tatuś wita się z mamusią kiedy wraca z pracy.
No to Jasio wychodzi, wraca, rzuca plecakiem w ławkę i krzyczy do nauczycielki:
- Haaaaa, ty k**** nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie!!
Avatar użytkownika
PIOTRGAN
Ważniak
 
Posty: 250
Dołączył(a): środa, 23 lis 2005, 22:06
Lokalizacja: Z POD MIASTA

Postprzez Fisher_kg » piątek, 7 kwi 2006, 09:06

Trzy blondynki zginęły w wypadku samochodowym. Po śmierci stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami:
- Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc?
Pierwsza blondynka odpowiada:
- Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich...
- Źle! Odpowiada Święty Piotr. Nie przestąpisz bram królestwa niebieskiego, bezbożna ignorantko!
Odpowiada druga blondynka:
- Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty!
Święty Piotr załamany wali głową we wrota do niebios, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę.
Ostatnia blodnie uśmiecha się spokojnie i nawija:
- Wielkanoc to święto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał...
- Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!
Blondynka nawija śmiało dalej:
- ... zmartwychwstał i tak historia powtarza się co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz i wychodzi z groty, patrzy na swój cień i jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa...
Fisher_kg
Rozgrzewa się
 
Posty: 19
Dołączył(a): czwartek, 6 kwi 2006, 12:12
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Fisher_kg » piątek, 7 kwi 2006, 09:08

Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?
Fisher_kg
Rozgrzewa się
 
Posty: 19
Dołączył(a): czwartek, 6 kwi 2006, 12:12
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez BorowikPL » niedziela, 9 kwi 2006, 16:10

Ludożercy złapali Polaka, Niemca, Amerykanina i Ruska. Ponieważ wódz plemienia był człowiekiem wykształconym, spytał złapanych o ich ostatnie życzenia.
Amerykanin zażyczył sobie Colę, Niemiec piwo, Polak zażądał pół litra, a Rusek poprosił wodza o silnego kopa w dupę.
Każdy dostał co chciał, przyszła kolej na Ruska. Rusek jak dostał kopa, tak wyleciał za palisadę i zniknął wszystkim z oczu.
Po pięciu minutach Rusek wpadł z kałasznikowem i powystrzelał wszystkich Murzynów. Potem pytają się współtowarzysze Ruska dlaczego nie zrobił tego wcześniej, a Rusek na to:
- Eeeee, my nie agresory... :lol:
Avatar użytkownika
BorowikPL
Rozgrzewa się
 
Posty: 21
Dołączył(a): niedziela, 9 kwi 2006, 15:34

Postprzez Fisher_kg » poniedziałek, 10 kwi 2006, 18:32

Odbywa się rozprawa w sadzie. Mężczyzna oskarżony jest o zamordowanie teściowej.
- Co oskarżony ma na swoją obronę?
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To było tak: siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańcze, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa, i poślizgnęła się na skórce, i upadla na nóż... i tak siedem razy...
Fisher_kg
Rozgrzewa się
 
Posty: 19
Dołączył(a): czwartek, 6 kwi 2006, 12:12
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Fisher_kg » poniedziałek, 10 kwi 2006, 18:33

Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!
Fisher_kg
Rozgrzewa się
 
Posty: 19
Dołączył(a): czwartek, 6 kwi 2006, 12:12
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Fisher_kg » poniedziałek, 10 kwi 2006, 18:34

Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostane trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan???!!!
- Dobra, niech będzie 4.
Fisher_kg
Rozgrzewa się
 
Posty: 19
Dołączył(a): czwartek, 6 kwi 2006, 12:12
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez hefajstos » wtorek, 11 kwi 2006, 14:48

To bardzo rydzykowne co piszesz :lol:
hefajstos
Dyskutant
 
Posty: 187
Dołączył(a): piątek, 7 kwi 2006, 16:38

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości