daltonizm to także choroba związana wyłącznie z płcią męską
a jak to jest z Wami panowie? czy widzicie różnicę między błękitnym a niebieskim i między czerwonym a bordowym?


Mlody na biały mówi żółty z uporem maniaka, ale walczę z tym. Najlepsze są momenty, kiedy zaczynam mówic o jakimś kolorze używając powszechnie używanych nazw np. indygo, albo ecru, czy też khaki. Patrzą wtedy na mnie jak na wariatkę

Mówię do męża: ładną sobie kupiłam koszulkę? Tak, ładna taka różowa, przecież Ty nie lubisz różowego? Przecież ona jest pomarańczowa, a nie różowa !

cushu napisał(a):Takie kolory nie istnieją.. To wymysł feministek.


Agunia napisał(a):barmaid napisał(a):Ooooo napewno wiedzą co to zieleń butelkowa![]()
![]()
tego nigdy nie pomylą![]()
a co do malowania się.... tego się nie robi dla facetów lecz dla własnego pewnego komfortu

barmaid napisał(a):gorsety, gorsety... nie kombinuj. Bielizna to inna bajka, bielizna jest dla Was....chociaz i tak nie rozróżniacie, czy biała, czy morelowa, czy błękit paryski
barmaid napisał(a):Jeżeli w moim domu trzech facetów na tezch ma problem z rozróznieniem braw, to cos w tym musi być. Poza tym zawsze sie śmieję jak piorę męża rzeczy...wszystko czarne, albo zielone.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości