Brat sie ozenil... wlasnie to do mnie dotarlo Wszyscy tylko pytaja:" A wy kiedy?" Nooo... soon Ale tortem juz sie karmilismy, dokumentacja fotograficzna jest. Humor wysmienity, chociaz urlop sie konczy..ale ile wrazen
Idę se kanapkę zrobić, ze smalecem i ogórasem. Pomlaskam sobie przy niej, ba nawet mi się odbije głośno, bo zapiję ją piwskiem. Te wydarzenia własnie zaraz nastąpią, hehehehehehehe, bleeeeee
Nastrój całkiem miły. Jutro sie nie wyśpię, ale co tam jadę do Szczecina: zakupy, potem kawa i ploteczki z kumpelą i na Wały pooglądać żaglowce:D Może jeszcze popołudniowe piwko i do domu. Od poniedziałku kierat
po pracy... usciskano mnie praca w pojedynke bo pielegniara z agencji i nikogo do pomocy czyli robota za trzech... bosko zwlaszcza z moja choroba... ale wzielam zwolnienie i ide sie leczyc... czuje sie wypluta.... a kaszel i katar mnie dobijaja... do tego ten bol glowy...