mimoza napisał(a):co za róxnica czy pracę dostaje młoda czerwonka czy młode pisiorki - każdy chce żyć ? czy moze się mylę? a zadzość ? no cóż rzecz ludzka.... ja tam nie zazdraszczamm... a ty zazdarszczasz? to zazdraszaczaj - i na tym minie ci życie ... albo poproś ewe z gazety - ona ich opisze za pare groszy, przeczytasz sobie, wyslesz tacie artykuł bo stronę mają zablokowaną i lepeij się poczujesz... później łep ci posiwieje, dostaniesz brzycha i wrzodów i tak dokonasz żywota... zgorzakniały młody stary partyjniaczek szczekaczek
Mówiąc banalnie, ale prawdziwie, naprawdę nie ma czego zazdrościć. No bo co takie polityczne zatrudnienie oznacza ?
Przyjdzie nowa władza i miotła lub łaszenie się do nowego pana?
Dowód na niemożność poradzenia sobie na prywatnym – konkurencyjnym rynku pracy?
Rzeczywiście jest czego zazdrościć.
A Ty jako dziennikarz od komentarzy takich wydarzeń jesteś, a nie usprawiedliwiania władzy i propagandy. Pamiętasz jeszcze na czym ten zawód polega?
P.S. nie obrażaj mnie,
tym bardziej jeśli mowa o frustracji, żałości, zgorzkniałości i partyjniactwie, bo to tak jakbyś z lustrem gadał