Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez Mafi » piątek, 23 mar 2007, 12:52

Oczywiście, że to co na faktach. Ale dla mnie nie było w tym filmie takiej sceny, przy której płakałabym tak jak cushu.
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Mafi, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez FiDo » piątek, 23 mar 2007, 13:05

kwestia wrazliwosci :twisted:
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Mafi » piątek, 23 mar 2007, 13:09

Oglądałeś "Ray'a"? Płakałeś? Był taki moment w filmie, że nie mogłeś opanować wzruszenia i się w końcu popłakałeś? Nie wiem czy to kwestia wrażliwości czy może cushu widział coś czego ja nie widziałam. ;) W każdym razie film był dobry, ale mnie nie wzruszył aż tak bardzo. i Tyle. Jedno płaczą na Kubusiu Puchatku inni na Pszczółce Mai. ;)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez FiDo » piątek, 23 mar 2007, 13:16

ogladalem Ray`a. film mnie nie zachwycil ani do lez nie doprowadzil. ale sa ludzie, ktorzy plakali chocby na 'wszyscy jestesmy chrystusami' podczas gdy inni sie smiali. i raczej nie chodzi tutaj o konkretne sceny, ale o problemy, ktore sa poruszane. prawdziwe. w Rayu przeciez tez jest taki problem :)
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Mafi » piątek, 23 mar 2007, 13:22

No oczywiście, że jest. Ale nie jednej osobie na świecie zmarło rodzeństwo... nie jedna osoba na świecie wyszła z uzależnienia... wychodziłoby na to, że teraz powinnam się popłakać nad losem Britney Spears, bo ona właśnie też wyszła z kliniki odwykowej i w ogóle... ale nie będę płakać.

Gdyby tak popatrzeć to pełno muzyków, którzy w uzależnienia wpadli i udało im się z nich wyjść.

Bez przesady. Nie było to pokazane aż tak dramatycznie żeby beczeć. To moje zdanie. :)

Zaraz na znieczulicę wyjdę. ;)
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Mafi, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez FiDo » piątek, 23 mar 2007, 13:39

Mafi napisał(a):nie jednej osobie na świecie zmarło rodzeństwo... nie jedna osoba na świecie wyszła z uzależnienia...


no i wlasnie doszlismy do sedna sprawy :wink: mozesz mi wierzyc, ze gdybys byla osoba, ktorej zmarlo rodzenstwo, ktora miala (ma) problemy rodzinne na tle narkotykow, alkoholu, bylabys o wiele blizej placzu niz jestes teraz. kwestia ustosunkowania sie do tych problemow. jesli nie mialas z nimi bliskiej stycznosci, przelatuja Ci kolo ucha/oka.
oczywiscie nie mowie cushu, ze jestes w takiej sytuacji, bo jej nie znam :)) niektorym wystarczy dobra wyobraznia
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Mafi » piątek, 23 mar 2007, 13:43

No wiesz... ale to inna sytuacja. Jakby na moim parapecie codziennie przesiadywał wróbelek i by mu się zeszło, to pewnie na bajce o wróbelku elemelku tez bym płakała.
Nie wiem z czego wynikał płacz cushu'a, mnie po prostu ten film nie wzruszył. No i Ciebie chyba też nie. Ale jasne, jeśli komuś wydarzenia z filmu przypominają własne przeżycia to i cały film może przepłakać.
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Mafi, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez FiDo » piątek, 23 mar 2007, 13:44

Ty mi wrobelka w to nie mieszaj :twisted:
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez cushu » piątek, 23 mar 2007, 14:17

Na wszyscy jesteśmy chrystusami tez plakalem.
Ale za to smieje się ze wszystkich wiciskaczy lez, a najbardziej smieje sie jak zaczynam na nich ryczec.. to wtedy sobie mowie "cholera dobrzy sa w tej kaszanie, którą odwalają".
Ja ogólnie wrażliwy jestem i na filmach dużo płacze. w sumie to już zaczynam płakać przy kasie jak musze zaplacic :lol:
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez FiDo » piątek, 23 mar 2007, 15:37

Rocky Balboa - spodziewalem sie czegos duzo gorszego. mile zaskoczony :)
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez cushu » piątek, 23 mar 2007, 19:13

"Pokolenie" A. Wajda - po 53 latach i w innym systemie politycznym ciężko wychwycić już to co ukryte jest między wierszami.

"Dworzec" K. Kieślowski - fajnie oddana atmosfera.

"Dzień w którym umrę" G. Lipiec, czyli Skypiastowkie - ciekawy film o nieumiejętności odnalezienia się we wsp. świecie. Nie mówię, że dobrze się ogląda, bo pod koniec robi się nieprzyjemnie, ale warty zobaczenia.
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez FiDo » piątek, 23 mar 2007, 20:51

Ghostbusters - fajnie sobie przypomniec po tylu latach
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez FiDo » piątek, 23 mar 2007, 21:55

nie dziwie Ci sie. wy baby macie swoje filmy :P
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości