tylko....
obrażalski odezwij się

. Było pięknie do momentu, gdy pan w pociągu nie wyprowadził mnie z równowagi. Gorąco tam było, więc otworzyłam okno i nagle słysze "zamknij kur.. to okno jak ci gorocą to zaraz cie przesiąde"... koniec podróży, podeszłam do tego pana (bo nie mogłam podarować) i grzecznie powiedziałam "następnym razem moze pan grzecznie poprosić o zamknięcie okna i nie podnoscić tonu" a wiecie co on mi powiedział z poważną miną, "następnego razu nie będzie, bo cię wyrzuce przez okno".. Boże ciśnienie momentalnie mi podskoczyło, psychopaci są wśród nas
, grunt to zachować spokój
. Kawa 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości