dokładnie, to będą chyba najsmutniejsze świętakazió napisał(a):Z dupy nastroj ,cze czuje tych swiat
, bo jeden telefon i pufff.. wszystko pęką jak bańka mydlana..
ale potem (w sumie to nawet nie wiem czemu) wszystko sie popsuło....chce mi się płakać
, krzyczeć , tupać i w ogóle wszystko mnie denerwuje.....
Wstaję niewyspana, zmęczona i nerwowa... Później zaczynam udawać że jest wszystko w porządku, nie pokazując zupełnie nikomu co mnie trapi... no bo po co... i tak nikt nie słucha
Dzisiaj jako tako jest dobrze...Może tylko dlatego, że powiedziałam sobie, że nie będę się tak bardzo wszystkim przejmować, bo nie mam zamiaru zepsuć sobie świąt
I w sumie święta też w jakiś sposób poprawiają humor... tym bardziej jak na się zjechać rodzinka ze środka Polski

pyszna kawa i ciastka rekompensuja zatloczony autobus
ale mimo wszystko nadal nie czuje klimatu swiat

Nawet jak to zwykły spożywczak będzie. No nic... Mój portfel jakoś to przeżyje.

, ile ja dzisiaj znajomych spotkałam, nawet kolege bliskiego, którego nie widziałam już chyba z rok czasu, zawitał na święta 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości