Aborcja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez karolina » czwartek, 2 lis 2006, 16:14

moze to wina pogodu :P ,
Avatar użytkownika
karolina
Dyskutant
 
Posty: 129
Dołączył(a): sobota, 30 sie 2003, 21:08
Lokalizacja: z mrągowa

Postprzez Stavro » czwartek, 2 lis 2006, 16:16

karolina napisał(a):moze to wina pogodu :P ,


to przez pogode zachodziecie...a ja myslalem ze przez brak swiatla... :wink:
Avatar użytkownika
Stavro
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): czwartek, 8 wrz 2005, 16:32
Lokalizacja: z piekła

Postprzez karolina » czwartek, 2 lis 2006, 16:17

teraz wam cos napisze tylko nie bijcie i nie krzyczcie:), sytuacja z zycia wzieta, ogolnie wiadomo ze kosciol jest przeciw aborcji bo zaplodniona komorka jest zyciem,ale jesli kobieta poroni i w sumie to juz dziecko nie przekroczy chyba o ile sie nie myle 5 czy 6 miesiaca to plod nie zostaje ochrzczony---no to w koncu jak to z tym jest?? co sadzicie?
Avatar użytkownika
karolina
Dyskutant
 
Posty: 129
Dołączył(a): sobota, 30 sie 2003, 21:08
Lokalizacja: z mrągowa

Postprzez Stavro » czwartek, 2 lis 2006, 16:19

karolina napisał(a):teraz wam cos napisze tylko nie bijcie i nie krzyczcie:), sytuacja z zycia wzieta, ogolnie wiadomo ze kosciol jest przeciw aborcji bo zaplodniona komorka jest zyciem,ale jesli kobieta poroni i w sumie to juz dziecko nie przekroczy chyba o ile sie nie myle 5 czy 6 miesiaca to plod nie zostaje ochrzczony---no to w koncu jak to z tym jest?? co sadzicie?


na temat kosciola wole sie nie wypowiadac...powiem tylko...dwulicowosc...
Avatar użytkownika
Stavro
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): czwartek, 8 wrz 2005, 16:32
Lokalizacja: z piekła

Postprzez Mafi » czwartek, 2 lis 2006, 16:22

karolina napisał(a):teraz wam cos napisze tylko nie bijcie i nie krzyczcie:), sytuacja z zycia wzieta, ogolnie wiadomo ze kosciol jest przeciw aborcji bo zaplodniona komorka jest zyciem,ale jesli kobieta poroni i w sumie to juz dziecko nie przekroczy chyba o ile sie nie myle 5 czy 6 miesiaca to plod nie zostaje ochrzczony---no to w koncu jak to z tym jest?? co sadzicie?

Nie wiem czy to dobry pomysł mieszać w to sprawy religii...- to chyba osobny wątek... a może i nie... Nie mam pojęcia co kościół na to... na pewno w decyzji o aborcji bądź też nie, nie kierowałabym się tym co kościół "mówi". Oni w ogóle mają poronione pomysły... Zresztą nie wiem jakie jest uzasadnienie kościoła, co do nie chrzczenia płodu/dziecka, które nie przekroczyło 5-6 m-ca życia. Ale jak się dowiesz to wklej- z chęcią przeczytam ;)

A jeśli nie jesteś pewna to chyba w ogóle nie powinnaś pisać ;)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez karolina » czwartek, 2 lis 2006, 16:23

nie jestem pewna tylko o miesiac, a co do reszty to jak zaznaczylam jest sytuacja z zycia wzieta, z bliskiego mi otoczenia
Avatar użytkownika
karolina
Dyskutant
 
Posty: 129
Dołączył(a): sobota, 30 sie 2003, 21:08
Lokalizacja: z mrągowa

Postprzez Mafi » czwartek, 2 lis 2006, 16:25

karolina napisał(a):nie jestem pewna tylko o miesiac, a co do reszty to jak zaznaczylam jest sytuacja z zycia wzieta, z bliskiego mi otoczenia

No chyba że...

Skoro to sytuacja z życia wzięta, to może znasz też powód dlaczego jest tak a nie inaczej? Jakieś uzasadnienie zostało podane?
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez karolina » czwartek, 2 lis 2006, 16:29

o ile sie nie myle "płód" nie przekroczy granicy"wieku" uznawanego za kościół przez dziecko ;/ :? ;/ :?
Avatar użytkownika
karolina
Dyskutant
 
Posty: 129
Dołączył(a): sobota, 30 sie 2003, 21:08
Lokalizacja: z mrągowa

Postprzez Mafi » czwartek, 2 lis 2006, 16:38

karolina napisał(a):o ile sie nie myle "płód" nie przekroczy granicy"wieku" uznawanego za kościół przez dziecko ;/ :? ;/ :?

A to już chyba osobny temat, pt.: Od kiedy płód uznawany powinien być za żywą, czującą istotę. Na to wypowiadać się nie będę... takie rzeczy chyba są specjalistycznie udowodnione i to już dawno.
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez karolina » czwartek, 2 lis 2006, 16:39

racja,w sumie paradoks,czy nie:/
Avatar użytkownika
karolina
Dyskutant
 
Posty: 129
Dołączył(a): sobota, 30 sie 2003, 21:08
Lokalizacja: z mrągowa

Postprzez K@sia » czwartek, 2 lis 2006, 16:40

m@dF napisał(a):
K@sia napisał(a):Zalegalizowac aborcje?-TAK!

Kazdy ma swoje przekonania i decyzje o tym czy poddac sie zabiegowi to czy nie powinien podjac sam a nie dlatego ze tak każa "mocherki". wiadomo ze wszystko co zakazane pociaga bardziej...moze wlasnie gdyby aborcja byla legalna to jej liczba spadłaby. Zabiegi legalne przecież mozna poprzedzic terapia psychologiczna...A nielegalnie-coz...placisz lekarzowi i "problem" z glowy....nikt nnie prosi cie zyby to przemyslec....

A oddawać dzieci do adopcji...no coz-dobre roziazanie...tylko dlaczego domy dziecka sa tak przepelnione.....?

Dobrze pomyslane rozwiazanie pozowoli zalegalizowac aborcje i utrzymac nad nia kontrole...tylko nasze "wielki glowy" musza sformulowac jaka madra ustawe.....


A pomyslalas o tym, ze gdyby aborcja byla legalna to mogloby Cie teraz nie byc?



Ja bylam planowana i chciana...A jesli bylabym owocem gwałtu i patrzec na cierpienie mojej mamsi albo mialabym urodzic sie chora i wegetowac jak jakas roslinka to sama wolalabym zeby mnie nie bylo.....

Nie mowie o aborcji typu wpadlam przez wlasna glupote i musze sie pozbyc problemu....chodzi mi o gwałty, niedorozwój i inne choroby oraz zagrozenie zycia matki.
Nasze przepisy wymagaja zmian....bo obecnie nawet to co jest zapisane w naszym prawie ciezko jest wyegzekfowac....
Avatar użytkownika
K@sia
Ważniak
 
Posty: 202
Dołączył(a): środa, 25 paź 2006, 23:20
Lokalizacja: z Zielonego Wzgórz@

Postprzez Konsul » czwartek, 2 lis 2006, 17:32

Temat niezmiernie trudny. Generalnie jest za i przeciw. Ja opowiadam się przeciw aborcji, poza wyjątkami obowiązującymi obecnie.
Trzeba wyjść z założenia, że mamy do czynienia z człowiekiem. Nie zabijaj, to jedno z przykazań katolików. Niemniej obowiązujące wśród "kanonów" wszystkich ludzi, niezależnie od światopoglądu. Poszanowanie dla życia, zwłaszcza tego, które nie jest w stanie same się obronić, to podstawowy kanon naszego społeczeństwa. Życie jest trudne, czasami ciężko każdej osobie, ale uważam, że danie szansy na życie, to jednak obowiązek.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez report » sobota, 4 lis 2006, 18:35

aboracja tylko w przypadku przeciwskazań lekarskich -
równocześnie uważam, że nie powinno się za aborcje karać...
nie można rodzić wbrew sobie - tak mi się wydaje - to jest sprawa świadomości
dla wierzących - dar boski, - nie może byc przekleństwem
report
 

Postprzez U-S » sobota, 4 lis 2006, 19:01

Aborcja to trudny temat, ogólnie jestem przeciwna, ale jak słucham wypowiedzi co poniektórych polityków-oszołomów to jestem za aborcją.
Avatar użytkownika
U-S
Weteran
 
Posty: 534
Dołączył(a): wtorek, 18 paź 2005, 14:49
Lokalizacja: stąd

Postprzez Ranger » czwartek, 9 lis 2006, 18:53

Przede wszystkim ani kobiety ani lekarze nie są tu uprzywilejowani jeżeli chodzi o dyskusję.
Chyba, że rozmawiamy o stronie medycznej albo o wygodzie noszenia płodu. To nie jest temat aborcji. Aborcja to temat o usuwaniu PŁODU. To płód jest tematem aborcji.
Gdzie zaczyna się życei nikt nie wie. Jeśli ktoś twierdzi, że wie to świadczy wyłącznie o jego ograniczeniu. Definicji życia jest wiele i to jaką sobie przysposobimy zależy wyłącznie od nas. To tak jak z religią. Trzeba być tolerancyjnym.

Żadne państwo nie traktuje płodu jako żywqego człowieka. Żaden płód nie ma praw jak człowiek narodzony. Spróbujcie chociażby nadać imię płodowi. Nie ma takiej możliwości.

Płody nigdzie nie są traktowane jak ludzie. I uważam, że tak powinno być, bo to naturalne.

Jeśli chodzi o mnie to jestem liberalny. Skoro można eksperymentować na zwierzakach i takie tam, to niby czemu nie mielibyśmy decydować o tym co nosimy w sobie. To część nas, a zatem nadając nam obowiązek noszenia płodu do końca, ogranicza się prawo do decydowania o sobie.

Ludzie nie chcą mieć dzieci. Taka jest tendencja. Więc po co ich zmuszać do ich tworzenia.

Domy dziecka pełne. Nie obchodzi mnie co kto ma do powiedzenia w tej sprawie jak w każdej innej. Tu chodzi o wolność. Z resztą po co robić niechciane dzieci?? Skoro są nikomu nie potrzebne po co im tą krzywdę wyrządzać?? Świata nie naprawimy nosząc embriona do końca.

Wg mnie: CHCESZ USUWAĆ?? TWOJA SPRAWA.

Jako lekturę z etyki polecam: Peter Singer (właściwie wszystkie pozycje związane z aborcją)
Avatar użytkownika
Ranger
Coś tam napisał
 
Posty: 70
Dołączył(a): piątek, 30 lip 2004, 19:20
Lokalizacja: Kołobrzeg

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości