'Wojna Światów'
Podchodziłam sceptycznie, chyba jak do każdej ekranizacji książki, które często z pierwowzorem, prócz tytułu, mają niewiele wspólnego. Spodziewałam się efektownej bajki w stylu 'Dnia Niepodległości' i... jakże się myliłam. Obraz, choć oglądany w domu, autentycznie wcisnął mnie w fotel. Może jedynie mały niedosyt z zakończenia, no ale...
Film to nie tylko efekty specjalne, czy dźwięk, na wspomnienie którego ciarki przechodzą mi do teraz po plecach. To pokazane w nim reakcje zwykłych ludzi, odbierający rozum strach, obezwładniająca bezsilność - tak rzeczywiste, że wzbudzające niepokój. Bo widzimy na ekranie zachowania, z którymi możemy, a właściwie musimy się identyfikować.
Nie przepadam za sci-fi, ale na popołudniowym spacerze po tym seansie, inaczej spojrzałam na pękniętą płytę chodnika... i niech to wystarczy za recenzję
