Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Roman » piątek, 19 maja 2006, 22:42

w Warszawie miała się odbyć parada dziewic, ale jedna zachorowała, a druga powiedziała, że sama nigdzie nie pójdzie
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez chooper » piątek, 19 maja 2006, 23:45

...jaki Rysiek ...to byl Stefan kolega z pracy :P
Avatar użytkownika
chooper
Dyskutant
 
Posty: 179
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:59
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez macko » sobota, 20 maja 2006, 00:29

no to jeszcze studencki raz
Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora:
- Pan się łapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiscie, co za pytanie.
- To ja mam taką propozycję panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk.
- Ok. Niech pan pyta.
- Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne? Profesor nie znał odpowiedzi postawił studentowi 5 i woła swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź. Ten mu natychmiast odpowiada:
- Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25 letnia kobieta, co jest legalne, ale nie logiczne.
- Pana żona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nie legalne.
- Pan stawia kochankowi swojej żony 5 chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...
macko
Nowicjusz
 
Posty: 1
Dołączył(a): piątek, 19 maja 2006, 23:04

Postprzez Wald » sobota, 20 maja 2006, 08:30

Skąd się biorą arabscy terroryści samobójcy :
Nie możesz pić piwa, wina ani wódki, więc odpadają ci wszystkie związane z tym przyjemności: paw, lanie pod budką, knajpy z towarzystwem zalanym w trzy dupy,
udane zakrapiane imprezy, sex po pijaku z pierwszą poznaną dziewczyną, ucieczka po wytrzeźwieniu itd.
W TV widzisz tylko meczety i duchownych gadających od rzeczy, żadnej piłki nożnej, golfa, tenisa, wyścigów Formuły 1 itp.
Nie możesz sobie w ogródku postawić grilla z pieczenią wieprzową doprawioną na ostro, nie wspominając o baterii butelek piwa wokół (patrz pkt.1).
Nie możesz w weekend urwać się na ryby, bo co za idiota usiłowałby łowić w odległej o 100 km oazie?
Zamiast porządnych garniturów lub luzackich jeansów musisz ubierać się w szarą szmatę od stóp do głów, a łeb owijać drugą.
Jesz tylko jedną reką, bo druga służy do podcierania (jakby życie nie było dość skomplikowane, to jeszcze brak papieru toaletowego).
Karaluchy po obiedzie u sąsiada pędzą na deser prosto do ciebie, bo nie ma ani drzwi ani szyb w oknach.
Chcesz sobie dłużej pospać, a tu codziennie o 5 rano zza okna muezzin drze pysk, że pora na poranną modlitwę. Spróbuj się zabawić przy tej muzyce.
Kobiety chodzą zakutane od góry do dołu w szmaty i za żadną się nie obejrzysz, nie mówiąc o braku tak banalnej przyjemności jak rozebrane panienki na basenie miejskim.
Narzeczoną wybrał ci ktoś inny i na dodatek ona śmierdzi jak twój osioł.
Nie możesz ogolić się rano gwiżdżąc jak skowronek, po czym wziąć prysznica, wiec śmierdzisz jak wielbłąd, z którym dzielisz izbę.
Twoja żona tez nie może się ogolić ani wziąć prysznica, więc także śmierdzi.
Wielbłąd odmówił posłuszeństwa 300 km od najbliższej oazy, więc żona musiała cię nieść całą drogę, po czym też odmówiła posłuszeństwa.
Druga żona, którą znów wybrał ci ktoś inny, po rozpakowaniu okazała się 70-latką, na dodatek do
złudzenia przypominającą kozę sąsiada..
I NAGLE PRZYCHODZI KTOŚ, WRĘCZA CI PAKUNEK I MÓWI,
ŻE JAK POCIĄGNIESZ ZA TEN SZNURECZEK TO WSZYSTKO NAGLE SIĘ ZMIENI !!!!
Avatar użytkownika
Wald
V.I.P
 
Posty: 440
Dołączył(a): czwartek, 4 lis 2004, 20:48
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 526856

Postprzez PIOTRGAN » sobota, 20 maja 2006, 19:15

Profesor anatomii mówi do studentów:
- Proszę państwa. Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin to proszę dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zesżłym roku zapytałem
pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała:
\"Panie profesorze, wszystko inne umiem bardzo dobrze,
ale prącie niestety tylko liznęłam.\"
Avatar użytkownika
PIOTRGAN
Ważniak
 
Posty: 250
Dołączył(a): środa, 23 lis 2005, 22:06
Lokalizacja: Z POD MIASTA

Postprzez Wald » niedziela, 21 maja 2006, 10:30

Przychodzi pewnego razu młody chłopak do spowiedzi i mówi:
- Proszę księdza popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem młodą dziewczynę.
- To nie jest grzech odpowiada ksiądz ty ją wprowadziłeś w dorosłe życie.
Przychodzi po raz kolejny ( po pewnym czasie) i mówi:
- Proszę księdza popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem staruszkę.
- To nie jest grzech odpowiada ksiądz ty jej przypomniałeś młode lata.
Przychodzi po raz kolejny ( po pewnym czasie) i mówi:
- Proszę księdza popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii.
- To jest grzech, bo tu jest twoja parafia.

Ks. Jankowski z Ojcem Dyrektorem (Radio MaRyja) jechali samochodem i mieli wypadek. Spotykają się pod bramą nieba. Pukają i nagle zjawia się Św. Piotr.
- Św. Piotrze chcielibyśmy wejść do nieba,
- Muszę sprawdzić listę.... ale nie ma was tutaj ?!?
- Jak to nie przecież my tyle dobrego zrobiliśmy, krzewiliśmy religię i
wspomagaliśmy biednych.
- Poczekajcie spytam się Jezusa
Po chwili przyszedł Jezus i mówi:
- No niestety nie da rady
- Jak to ... nic nie rozumiemy ?!!
- Zbyt dużo namieszaliście na ziemi - musicie odpokutować
- Co jest grane ? Co to ma znaczyć ??
- Do czyśćca !!!!!
Odchodząc ks. Jankowski do Ojca Dyrektora
- A mówiłem Ci, widziałeś !!! Widziałeś Żyda.
Avatar użytkownika
Wald
V.I.P
 
Posty: 440
Dołączył(a): czwartek, 4 lis 2004, 20:48
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 526856

Postprzez EmDeKa » wtorek, 23 maja 2006, 19:36

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"... Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan.
Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wplacic. Ona zaś odpowiedziała, ze chodzi o 50 milionów EURO.
Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistosci. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy. Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie!
Jak pani tego dokonała?" Klientka na to: Calkiem prosto. Zakładam się". Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada: O wszystko co możliwe.
Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EURO, że pańskie jaja są kwadratowe!
Prezes zaśmiał się głośno i powiedzial: Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić." Cóż, przecież powiedziałam, ze w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?"
Ależ oczywiście odpowiedział prezes (w końcu szło o mnóstwo pieniędzy)- zakładam się o 25.000 EURO, że moje jaja nie są kwadratowe."
Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?" "Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony.. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100- procentowa pewność. Wygra ten zakład!
Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, ze chce się pani do końca przekonać." Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie.
Wtedy prezes zauważył, że prawnik zaczyna uderzać głową w ściane. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?"
Na to ona: Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, ze dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".
EmDeKa
 

Postprzez Dudette » środa, 24 maja 2006, 09:03

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle zza krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze:
- Ha, ha! Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cie nie całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, [beeep], w koszyk..
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Dudette, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Dudette
Coś tam napisał
 
Posty: 73
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 11:57
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez niebieski » piątek, 26 maja 2006, 18:34

Są trzy fazy męskiej otyłości::

1. Nie widzi jak leży

2. Nie widzi jak stoi

3. Nie widzi kto ciągnie

Naszczeście ja jeszcze nie wszedłem w żadną z tych faz. heheh
niebieski
Nowicjusz
 
Posty: 1
Dołączył(a): piątek, 26 maja 2006, 18:14

Postprzez Easy Rider » piątek, 26 maja 2006, 18:37

Przychodzi Paweł Janas do sklepu zoologicznego i się pyta :
- Jest Dudek ?
Avatar użytkownika
Easy Rider
Terminator
 
Posty: 787
Dołączył(a): sobota, 27 lis 2004, 10:30
Lokalizacja: Radosne Rumunki

Postprzez ewe » sobota, 27 maja 2006, 11:27

Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy
raz":
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie po prostu leciałem i srałem...
Avatar użytkownika
ewe
Gwiazdor
 
Posty: 1505
Dołączył(a): wtorek, 6 gru 2005, 07:29

Postprzez Roman » sobota, 27 maja 2006, 16:28

Wesele w remizie. Około północy wodzirej dopada mikrofonu i drze się:
-idźcie do domu, impreza skończona. Pan młody widział, jak komendant OSP dyma pannę młodą,
Goście zaczęli się rozchodzić, gdy wtem znów drze się wodzirej:
-ludzie, wracajta, komendant przeprosił
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Jeden_Facet » niedziela, 28 maja 2006, 13:56

Kilka dni przed ślubem narzeczony przychodzi do księdza, wręcza mu 200 złotych i mówi:
- Proszę księdza, mam prośbę. Proszę podczas dyktowania mi przysięgi małżeńskiej opuścić słowa: ślubuję ci wierność, miłość i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Dziękuję z góry...
Przyszedł dzień ślubu. Pan młody pewny siebie stanął przed ołtarzem i wszystko szło dobrze, do momentu składania przysięgi małżeńskiej.
Ksiądz zapytał bowiem:
- Czy ślubujesz bezgraniczne oddanie swojej żonie, posłuszeństwo wobec każdego jej rozkazu, przynoszenie jej śniadania do łóżka do końca życia? Czy klniesz się na Boga, że nigdy nie spojrzysz na inną kobietę i nawet nie przyjdzie ci do głowy, że inne kobiety żyją na świecie?
Pan młody, ciężko przestraszony i zaszokowany, wybąkał:
- Ta... ta... tak...
Po ceremonii wściekły przybiegł do księdza i pyta, co to miało znaczyć.
Ksiądz oddaje mu 200 złotych i odpowiada spokojnie:
- Po prostu przebiła twoją ofertę.
Avatar użytkownika
Jeden_Facet
Rozgrzewa się
 
Posty: 11
Dołączył(a): niedziela, 28 maja 2006, 12:42
Lokalizacja: Ze świata

Postprzez Wald » niedziela, 28 maja 2006, 14:03

Spotyka się dwóch księży.
- Ktoś mi ukradł rower - skarży się pierwszy.
- Wiem jak go odzyskać - radzi drugi - jutro podczas mszy wymień dziesięć przykazań i obserwuj twarze wiernych.
Na słowa "Nie kradnij" jeden z nich na pewno się zaczerwieni.
Po mszy spotykają się ponownie.
- No i co z tym rowerem?
- Zrobiłem tak jak mówiłeś.
- I kto okazał się złodziejem?
- Nikt, kiedy doszedłem do "Nie cudzołóż" przypomniałem sobie, gdzie zostawiłem rower.
Avatar użytkownika
Wald
V.I.P
 
Posty: 440
Dołączył(a): czwartek, 4 lis 2004, 20:48
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 526856

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości