.... a więc siadam do pisania... żeby nie było, że marnuję swoje wolne (i jakże wyliczone) dni 
.... a więc siadam do pisania... żeby nie było, że marnuję swoje wolne (i jakże wyliczone) dni 
Suzy napisał(a):... nie ma jak koleżanki z pracy, które zadzwonią ... obudzą.... przypomną po co wziełam urlop i takie tam.... a więc siadam do pisania... żeby nie było, że marnuję swoje wolne (i jakże wyliczone) dni

, zostałam dziś totalnie "zawieszona w minie" {ciekawe jak długo ja będę miała}, co za pieprzone podania
.. Idę na piwo, bo nie wytrzymam, coś mi sie wydaje, że na 1 się nie skończy 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości