Moja połowica ma hopla na punkcie Salvadora Dali. Nawet ładne. W sumie ma tego full.
Na jej nos moge pachnieć wyłącznie Dune, ale że mi się też podoba, to sie nie opieram.
Kupiła mi kiedyś coś takiego - Baldesarini czy coś w tym rodzaju. Dobre. No i Armani Mania.
Osobiście preferuje u kobiet, a szczególnie tej jednej zapach delikatny wiosenny, ale wiadomo ile to chłop czasami ma do powiedzenia?


Zbyt często zmieniam perfumy, ale to wynika z tego faktu, że jeszcze nie znalazłam "tego swojego", aczkolwiek lubię orzeźwiające, lekkie.. typu: cytrusowe, -zielona herbata

) i hugo bossa baldessanini czy jak to sie tam pisze te ostatnie perfumy maja dosyc ciekawy statyczny zapach
i powodują one intensywne i nerwowe rozglądanie się za źródłem owego zapachu.....