Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez Suzy » czwartek, 5 sty 2006, 23:15

... "Mulholland Drive" - film niesamowicie wciągający ... wręcz wciskał w fotel i był chyba pierwszym od niepamiętnych czasów którego nie rozszyfrowałam po 10 minutach ... rewelacja !! - cały film nie wiedziałam o co chodzi i jak się zakończy ... ale żeby czuć to samo widząc już literki końcowe to lekka przesada ... :? ... myślę dalej ... może coś wymyślę ... :? jakąś tam koncepcję niby mam ... ale nawet nie mam z kim podyskutować, gdyż pierwszy raz skusiłam się oglądać film bez towarzystwa i zdaję się, że to był błąd :x
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Easy Rider » sobota, 7 sty 2006, 01:49

pastor napisał(a):
Suzy napisał(a):... "Mulholland Drive" - film niesamowicie wciągający ... wręcz wciskał w fotel i był chyba pierwszym od niepamiętnych czasów którego nie rozszyfrowałam po 10 minutach ... rewelacja !! - cały film nie wiedziałam o co chodzi i jak się zakończy ... ale żeby czuć to samo widząc już literki końcowe to lekka przesada ... :? ... myślę dalej ... może coś wymyślę ... :? jakąś tam koncepcję niby mam ... ale nawet nie mam z kim podyskutować, gdyż pierwszy raz skusiłam się oglądać film bez towarzystwa i zdaję się, że to był błąd :x

David Lynch kreci bardzo zakrecone i bardzo dobre filmy...heheheh a film na prawde dobry


a dzisiaj wieczorem pozytywne zaskoczenie ze strony TVP2, a dokladnie "Porno" Koterskiego, film z 1989r a jak najbardziej na czasie... po prostu klasyka gatunku... "Jak nie mogę zasnąć liczę dupy" :twisted: :twisted: :twisted:

głowną Rolę zagrał Zbyszek Rola i to była jego pierwsza i ostania duża Rola, A Gornostaj miała gówno na płaszczu :)
Avatar użytkownika
Easy Rider
Terminator
 
Posty: 787
Dołączył(a): sobota, 27 lis 2004, 10:30
Lokalizacja: Radosne Rumunki

Postprzez kulA » sobota, 7 sty 2006, 16:21

Amerykanscy Chlopcy

film o zolnierzach w iraku, a dokladnie o jednym dniu z ich sluzby podczas ktorego s co chwile atakowani przez bojowki irackie, jak dla mnie ten film to calkowita tragedia, szczerze odradzam wszystkim ogladanie
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez FiDo » sobota, 7 sty 2006, 21:22

Historia Przemocy - taki se
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez FiDo » sobota, 7 sty 2006, 21:41

Suzy napisał(a):... "Mulholland Drive" - film niesamowicie wciągający ... wręcz wciskał w fotel i był chyba pierwszym od niepamiętnych czasów którego nie rozszyfrowałam po 10 minutach ... rewelacja !! - cały film nie wiedziałam o co chodzi i jak się zakończy ... ale żeby czuć to samo widząc już literki końcowe to lekka przesada ... :? ... myślę dalej ... może coś wymyślę ... :? jakąś tam koncepcję niby mam ... ale nawet nie mam z kim podyskutować, gdyż pierwszy raz skusiłam się oglądać film bez towarzystwa i zdaję się, że to był błąd :x


nie baw sie w interpretacje.. sam David Lynch nie wie o co chodzi w tym filmie. na tym polega mistrzostwo Davida Lyncha
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez keeper » sobota, 7 sty 2006, 23:14

FiDo napisał(a):
Suzy napisał(a):... "Mulholland Drive" - film niesamowicie wciągający ... wręcz wciskał w fotel i był chyba pierwszym od niepamiętnych czasów którego nie rozszyfrowałam po 10 minutach ... rewelacja !! - cały film nie wiedziałam o co chodzi i jak się zakończy ... ale żeby czuć to samo widząc już literki końcowe to lekka przesada ... :? ... myślę dalej ... może coś wymyślę ... :? jakąś tam koncepcję niby mam ... ale nawet nie mam z kim podyskutować, gdyż pierwszy raz skusiłam się oglądać film bez towarzystwa i zdaję się, że to był błąd :x


nie baw sie w interpretacje.. sam David Lynch nie wie o co chodzi w tym filmie. na tym polega mistrzostwo Davida Lyncha


Oj Fido, to stwierdzenie to potwarz dla Lyncha, dla fanów Lyncha i chyba ogólnie dla koneserów kina... Film, w którym o nic nie chodzi to np. "Revolver" Guy`a Ritchie i nie świadczy to o "mistrzostwie" reżysera, a raczej o totalnym ignoranctwie...
No ale wiesz jak to z filmami Lyncha bywa. Jedni chwalą się, że widzieli, drudzy, że zrozumieli.. :wink:
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez FiDo » sobota, 7 sty 2006, 23:24

byc moze jestem w bledzie.. wyczytalem to na jednej z filmowych stron internetowych wiec nie bede sie klocil :)
nie nazwalbym tego jednak ignoranctwem. film tak jak rysunek, rzezba, malarstwo jest sztuka. jednych artystow interesuje historia, innych czysta forma. jednak tak jak Constable zanim zaczal malowac abstrakcje, malowal wczesniej obracy calkiem rysunkowe. Jozef Robakowski tez tworzyl filmy dosc klarowne zanim zalozyl warsztat formy filmowej. uwazam wiec, ze ignorancja by byla gdyby ten artysta historii nie potrafil poprzez film opowiedziec. takie o moje subiektywne zdanie :)

(Constable moze nie jest dobrym przykladem, ale najlepszy na jaki mnie w tej chwili stac)
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez FiDo » sobota, 7 sty 2006, 23:25

*ignorancja
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez keeper » sobota, 7 sty 2006, 23:31

Widzę subtelną różnicę pomiędzy abstarkcją, a obudzeniem się rano z myślą:"nakręce film o niczym" :roll:
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez SAVARY » sobota, 7 sty 2006, 23:36

Po raz wtóry "Aleksander", niezły film z fajną interpretacją :wink:
Avatar użytkownika
SAVARY
Terminator
 
Posty: 683
Dołączył(a): niedziela, 13 lut 2005, 12:31
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez FiDo » sobota, 7 sty 2006, 23:40

wlasnie dlatego napisalem, ze Constable jest nie najlepszym przykladem ;) abstrakcja jest ciezko czytelna, ale Constable tresc w nich zawieral. zreszta, zapomnijmy o tym. widzialas filmy robakowskiego? ew. innych autorow z warsztatu formy filmowej? polecam. sa to co prawda krotkie metraze.
to, ze wstaje rano czlowiek i robi film jest takim samym aktem tworczym jak kazdy inny.. faktem jest jednak, ze nie zabardzo nadaje sie dtaki film do komercyjnego kina (vide przytoczony przez Ciebie revolver), chyba ze chce sie [beeeeep] widzow.. swoja droga musze ten revolver w koncu obejrzec :P
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości