Nie dosyć że zostałam obudzona przez sesemesa to jeszcze wstałam lewa nogą i zapewne dzisiaj cały dzień będę narzekać.
Boli mnie gardło, boli mnie noga, musze zrobić pranie, spakować się bo jutro już wyjeżdzam, iśc na dworzec po bilet i pójśc na komisje. A tak bardzo mi się nie chce...
Leniwa maruda ze mnie.