cushu napisał(a):Amelia jest z 2001 roku. Ile od tego czasu widzialas francuskich filmow?
Na szybkiego zobaczylem nominacje do brytyjskich nagrod filmowych i na piec filmow nominowanych w kategorii nieanglojezycznych dwa sa francuskie. No ale wszystko rozbija sie o to ile tego wspolczesnego kina francuskiego widzialas, ze takie smiale wnioski wyciagasz![]()
Po długiej, burzliwej dyskusji pełnej krwi, potu i łez, odbytej przed godziną, przyznaję się do błędu. Nie miałam żadnych podstaw do tego, żeby pisac, że kino francuskie cierpi, ponieważ w ostatnim czasie widziałam tylko: "Nieodwracalne","Transporter", "Asterix i Obelix kontra Cezar" i "Rrrrrrrrrr!", czyli jeszcze kino francuskie nie zginęło, póki Gerard Depardieu żyje! Zamierzam obejrzec "Jedwabną opowieśc"-ciekawe czy dotrę do tego filmu. Przed festiwalem w Cannes słyszałam w telewizorni głosy, że Francuzi bardzo licza na palmę..no niestety i tym razem się nie udało. Ale może za rok..?
Zatem publicznie przepraszam wszystkich znawców francuskiego kina, koneserów beaujolais i serka roquefort. Nadrobię zaległości i wtedy napisze, że cierpi.


