Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez Slayer » wtorek, 17 maja 2005, 20:47

Suzy napisał(a):nadmiernie przeintelektualizowaną recenzją.... :wink:


przesadzasz...
W opisie filmu kazdy szuka czegos dla siebie, a ten jest czasami dosc mylacy (tak jak moja "poprawna politycznie" wersja) i w gruncie rzeczy bardziej liczy sie to by obejrzec dana produkcje (ktora obejrzenia jest warta), niz by pominac ja w gaszczu kiczu... O to wlasnie chodzi.

btw. warto tez zaznaczyc ze wiele wartosciowych filmow zaczyna sie od zakonczenia... Wszystko jest od poczatku jasne, karty sa wylozone, widz wie czego sie spodziewac.
Jest to dosc stary zabieg zapozyczony z literatury... Wszystko sprowadza sie do tego, by skupic uwage widza na tym co jest wazne, na tym co film ma do przekazania i nie zaprzatac sobie glowy watkiem pobocznym i mniej waznymi dla autora szczegolami.

[ Dodano: 2005-05-17, 20:59 ]
jesli ktos zapyta czemu w Fight Club tego nie zrobili, to od razu odpowiadam: byl to film robiony na potrzeby Hollywood, nastawiony na zysk, z mylacym tytulem... wszystko by przyciagnac jaknajszersza widownie.
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez keeper » wtorek, 17 maja 2005, 22:09

A ja własnie przeczytałam najlepszą recenzję filmu "Fight Club". Anarchia. Chaos. Mydło. :)

A tak powaznie skusiłabym się ze względu na Davida Finchera, czyli pana rezysera. Po filmie "Siedem" i "Gra" uwierzyłam, że są nieliczny tzw. niedobitki, którym chce się jeszcze robić kawał dobrego kina.
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez cushu » wtorek, 17 maja 2005, 22:17

Suzy:
Odp.1. Oczywiscie ze mozna.. i nawet wiem kto pisze najlepsze recenzje tego typu.. kolesie od reklamy.. nawet najwiekszy gniot, jest przedstawiony tak enigmatycznie, ze chce sie go zobaczyc. Przestanmy sie oszukiwac, przyzwyczailismy sie do tych recenzji z kolorowych pisemek, ktore to sa niby o filmie, a taka jest w nich krytyka jak z koziej pupy trabka. Przyzwyczailismy sie do pewnego kanonu recenzji, ktorego celem jest zachecenie do pojscia na film.. ale nie dlatego ze jest dobry, tylko ze producent daje reklame w tym czasopismie. Jasne ze dalo sie zrobic to lepiej niz zrobil to Slayer, ale przynajmniej postaral sie zinterpretowac film (chociaz mogl to rozwinac :twisted: ) streszczeniem bylo to, co zrobil pozniej - czyli nudy na pudy. Staje po jego stronie, wlasnie dlatego ze zaczal pisac bardziej sensownie niz "świetny, dobry, fajny". Bo niby dlaczego "świetny, dobry, fajny"? Wszyscy oceniaja, nikt nie uzasadnia :|

Odp.2. Badzmy szczerzy, nikt tu nie pisze recenzji na wysokim poziomie. Reszta to prywatne animozje, do ktorych nie bede sie ustosunkowywal

Odp.3. Krytyka filmowa polega na dyskutowaniu o filmach, a nie gustach. A w dyskusji swoje sady podpiera sie argumentami, a nie osobistymi odczuciami, ktore zaleza od tego czy obiad byl smaczny, kupa wyszla gladko i kot nie nasikal do piaskownicy.

Slayer: nie daj sie, zamiast SPOILER pisz Wiejski Tuning.. zawsze na koncu :)
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez Suzy » wtorek, 17 maja 2005, 23:23

Cushu

1- skoro wszyscy piszą recenzje do kitu i w dodatku dlatego, ze im płacą za ściemnianie i wciskanie miernot to podejrzewam, iż fakt istnienia kategorii niezależnych krytyków filmowych jest plotką?

2- nie mówiłam o jakiś profesjonalnych recenzjach na szczytowym poziomie ale o takich które są ciekawe, zabawnie napisane i potrafią skłonić do sięgnięcia po jakąś interesującą pozycję….

3- jak można dyskutować o filmach nie opierając się na własnych gustach lub osobistych odczuciach ? jeśli np. ktoś powie, ze coś jest klasyką i jest "cacy" a Twoje odczucia będą inne ? hym.. no chyba , ze jesteś takim znawcą kina :wink:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez cushu » wtorek, 17 maja 2005, 23:40

odp.1. A mozesz podac jakies nazwiska?
odp.3. A co to za agrument, ze cos jest klasyka? a dlaczeog jest klasyka? Swoje odczucia trzeba popierac faktami, tym co je wywolalo. Trzeba umiec werbalizowac swoje emocje. Tylko ze wiekszosc forumowiczow tego nie potrafi. I nie ma co sie obrazac, bo to nie jest wcale latwe. Kazdy wie, ze zobaczyl dobry film, ale napisac dlaczego to byl dobry film, to juz wysilek jak przy robieniu czterodniowej kupy. Pisania sensownego o dobrych rzeczach trzeba sie nauczyc, a nie mozna tego inaczej zrobic, niz ciagle probujac i Slayer zrobil pierwszy krok w dobrym kierunku. Ludzie zamiast traktowac takie tematy jak poligon doswiadczalny dla rozwijania wlasnych umiejetnosci mowienia o sztuce i poszerzania wiedzy (bo co za problem zanim sie o czyms napisze odwiedzic jakis serwis filmowy, zobaczyc kim byl rezyser, za co zdobyl nagrody itp.) wola isc na latwizne, bo jeszcze farba z klawiatury sie zetrze i powiedza ze jestem przeintelektualizowany.
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez Mafi » środa, 18 maja 2005, 07:15

:shock:
Przepraszam, ja tylko chciałam napisać co wczoraj obejrzałam :lol: więc:
"Garfield"- typowa baja dla dzieci, ale nawet przyjemnie się ogląda
"Ja, robot"- noo dobry film, nawet bardzo i chyba nawet polubię Will'a Smith'a :) to tyle...
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez kurczaczek » środa, 18 maja 2005, 07:48

"Bad boys 2"
Ogołnie - dobry film, podobał mi się. :)

"Bad boys bad boys
Watcha gonna do, whatcha gonna do
when they come for you... " :gwizd:
Avatar użytkownika
kurczaczek
Terminator
 
Posty: 768
Dołączył(a): sobota, 3 kwi 2004, 18:25
Lokalizacja: Kołobrzeg - Gdańsk
Gadu-Gadu: 2785812
Skype: kurczaczek.

Postprzez cushu » środa, 18 maja 2005, 10:44

The Million Dollar Hotel - fajny, polecam. A na koncu sa biale napisy na czarnym tle.. i sie ruszaja.

..aaa zapomnialbym dodac i znowu wszyscy by sie zbulwersowali - Wiejski Tuning :twisted:
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez Slayer » środa, 18 maja 2005, 15:11

cushu napisał(a):
Slayer: nie daj sie, zamiast SPOILER pisz Wiejski Tuning.. zawsze na koncu :)


:P :lol:

[ Dodano: 2005-05-18, 15:12 ]
cushu napisał(a):The Million Dollar Hotel - fajny, polecam. A na koncu sa biale napisy na czarnym tle.. i sie ruszaja.

..aaa zapomnialbym dodac i znowu wszyscy by sie zbulwersowali - Wiejski Tuning :twisted:


ciekawe kto pierwszy rzuci w Ciebie teraz kamieniem :P
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Suzy » środa, 18 maja 2005, 15:50

cushu

odp. na post nr I

Odp. 1 – np. Paweł Mossakowski

Odp. 3 – widać mamy odmienne podejście … mi zawsze się wydawało, iż „odczucia” grają pierwsze skrzypce przed argumentami… najpierw coś nam się podoba a potem dopiero to odpowiednio uzasadniamy argumentując … ale widać się nie znam….

zgadzam się jedynie w jednej kwestii – „pisania sensownego o dobrych rzeczach trzeba sie nauczyć, a nie można tego inaczej zrobić, niż ciągle próbując” - ja tego nie neguję, chodzi mi tylko o to, bo podczas tych prób nie odbierać reszcie forumowiczów przyjemności czytania tych recenzji z zamiarem późniejszego skonfrontowania ich z filmem nie pozbawiając się zarazem przyjemności oglądania - znając wszystkie ciekawe wątki i zakończenie .

i chyba nie wszystko jest czarne lub białe ? - albo przeintelektualizowane albo tzw. „łatwizna” ? są jeszcze przyjemne recenziki o zabarwieniu humorystycznym ( np. pisane przez keeper)

odp. na post II

na stronie którą podałeś z opisem filmu także są recenzje zwyczajnych laików ale nie zauważyłam by ktoś zdradził zakończenie filmu …. ale może mi się tylko zdaje… nie mam czasu czytać ich wszystkich tylko po to by coś udowodnić… :roll:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Ged » środa, 18 maja 2005, 16:13

a moze tak na czata rebiata?
Ged
 

Postprzez kawon » środa, 18 maja 2005, 16:49

Widze ze na forum panuje powszechne uwielbieniu do filmu pt. "Fight Club". Jak dla mnie ten film jest po prostu sredni




<Tutaj miejsce na wiejski tjuning, spoiler, czy co tam chcecie - zdradzam tresc filmu>








Film jest oszustwem - i to bynajmniej nie dlatego, ze sens calej fabuly wyjasnia sie koncowym wytlumaczeniem o jednosci dwoch bohaterow (choc chwyt superzaskakujacego, zmieniajacego wszytko zakonczenia staje sie niestety tak czesty we wspolczesnych filmach, ze staje sie po prostu przewidywalny i pretensjonalny).

Fight Club jest oszustwem poniewaz w najbardziej podstawowej warstwie fabularnej jest nielogiczny, bzdurny i nieprawdopodobny - nikt mi nie wmowi ze rzesza wyksztalconych, dobrze sytuowanych ludzi stworzy organizację terrorystyczną za namową człowieka gadającego do siebie(gdy mowil do wyimaginowanego Durdena), widzącego "duchy"(tak zapewne byl postrzegany) i majacego powazne problemy z wlasna osobowoscia. Przekaz o schizofrenii wspolczesnego czlowieka nie moze czynic fabuly wzietej na serio bzdurną

Poza tym w filmie jest duzo ciekawych motywow (grupy wsparcia, wklejki miedzy klatkami filmu itp.) ale nieprawdopodobienstwo fabuly tak mnie razi, ze nie moge uznac ze to jest dobry film
kawon
Dyskutant
 
Posty: 181
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 16:18

Postprzez Slayer » środa, 18 maja 2005, 18:23

lol... narrator jest wlasciwie wariatem, a Ty spodziewasz sie spojnosci fabuly :lol:
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez kawon » środa, 18 maja 2005, 18:27

Slayer napisał(a):lol... narrator jest wlasciwie wariatem, a Ty spodziewasz sie spojnosci fabuly :lol:


hmm... TAK. Ta fabula byla przedstawiona serio wiec oczekuje ze bedzie jakotako spojna
kawon
Dyskutant
 
Posty: 181
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 16:18

Postprzez Slayer » środa, 18 maja 2005, 18:31

kawon napisał(a):
Slayer napisał(a):lol... narrator jest wlasciwie wariatem, a Ty spodziewasz sie spojnosci fabuly :lol:


hmm... TAK. Ta fabula byla przedstawiona serio wiec oczekuje ze bedzie jakotako spojna


Przedstawiona serio? Oczami wariata i przez wariata ? Kto Cie tak oklamal...
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość