DiamondBack napisał(a):W moim przykładzie nie było straconych pakietów. Tylko pytanie czy wysycone łącze = stracone pakiety?
Wysycone łącze do jakiegoś stopnia równa się duże pingi, a później utrata pakietów. Są mechanizmy kształtowania ruchu (traffic shaping) tak, żeby do wysycenia (i utraty pakietów) nie dochodziło... wówczas spada przepustowość (z punktu widzenia klienta) i rośnie opóźnienie. To wszystko dzieje się dynamicznie i może zmieniać się w czasie.
DiamondBack napisał(a):Wyobraź sobie, że w Internecie stosowany jest routing dynamiczny - co powoduje, że trasy pakietów czasami się zmieniają, to normalne zachowanie inter-sieci.
To była chyba awaria bo dziś znów mam 50 ms większy niż wtedy

To mogła być awaria (ruch szedł innymi łączami).
DiamondBack napisał(a):Mam natręctwo marudzenia o ping. Dlaczego? Myślę, że doskonale będzie widać na załączonym filmiku

przy szybkich FPSach jak ten JK3 czy q3 takie lagi wypaczają całą grę. Zdarzały się tak głupie sytuacje gdzie sam się postrzeliłem ze snajperki przez wysoki ping.
No ok, mi też zdarza się grać w gry i wiem że bywają problematyczne serwery... wówczas rozłączam się i szukam innego serwera. Jak jest totalna kicha to wyłączam grę i włączam po jakimś czasie. Nic na to nie poradzisz że tak bywa. Jeżeli ping do twojej bramy jest ok to znaczy że twój ISP jest ok i tyle.