Strona 1 z 1

Każdą pracę należy szanować

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 21:30
przez Mario

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 21:50
przez tomo
hahahaha ale brech :lol:

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 22:16
przez pluskwa
Jeden z tych dwóch (autor i śmieciarz) uczciwie pracuje i zasługuje na szacunek. Drugiego przemilczmy.

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 22:28
przez Karol
Co bardziej ohydne w tym wypracowaniu? Ilość błędów czy fakt naśmiewania się z człowieka który pracuje w mało higienicznych warunkach. Ale pracuje i robi to uczciwie w przeciwieństwie do nauki języka polskiego przez autora wypracowania... Pluskwa ma rację to wypadałoby przemilczeć...

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 22:44
przez Mario
Chyba czegoś nie rozumiecie.
Najśmieszniejsza jest właśnie ocena tej pracy i jej uzasadnienie przez nauczycielkę. Kobieta chyba nie dowierzała, że ktoś może szanować czyjąś niezbyt popularną pracę (rówieśnicy pewnie pisali o strażakach, lekarzach, policjantach).
Ten chłopak z czwartej de napisał to w całej powadze, a nauczycielka uznała to za ironię. Przemilczeć to trzeba - ale tą ocenę. Choć błędy rzeczywiście karygodne.

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 22:49
przez Tisaja
Ten mały za dużo wiedział o panu Józku....może to jego ojciec.......Smutna ta cała historia.....Zwyczajnie smutna. Chłopiec chciał chyba dobrze.

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 23:06
przez pluskwa
fragment wypracowania:
podziwiam ich za to, że nie noszą masek gazowych, gdy wchodzą do śmietnika myślę że, to sprawia im prawdziwą frajdę

Wiesz, ja myślę że śmieciarz raczej nie odczuwa radości z wejścia do cuchnącego śmietnika.

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 23:16
przez Tisaja
pluskwa
fragment wypracowania:
Cytat:
podziwiam ich za to, że nie noszą masek gazowych, gdy wchodzą do śmietnika myślę że, to sprawia im prawdziwą frajdę

Wiesz, ja myślę że śmieciarz raczej nie odczuwa radości z wejścia do cuchnącego śmietnika.
Zauwaz,że to pisze chłopiec z 4-tej klasy,czyli ok. 10-cio letni.....widzę ,co wyczyniają dziciaki na moim podwórku....doskonale pamiętam jeszcze ,co to znaczy być dzieckiem(czasem nadal nim jestem) ,a chłopiec pisze:
myślę że, to sprawia im prawdziwą frajdę
. Myślę,że to ktoś z jego bliskich....i wierzę,że nie kpił ,pisał że podziwia jak oni to wytrzymują.Jeśli to była kpina-to dość dojrzała jak na 10-cio latka.

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 23:23
przez pluskwa
rozmieniam na drobne, ale z VI D, czyli 7+6=13

PostNapisane: wtorek, 15 lis 2005, 23:30
przez Uri
jakkolwiek czy to obraza czy rzeczywisty podziw...

taki smieciarz to jedna z najwazniejszych osob w miescie...