Dawno się tak nie uśmiałam......ale coś w tym jest .Kompletnie co innego ,jeżeli odchodzisz,bo chcesz......inaczej jak wyłączą i nie możesz- wtedy własnie baaardzo chcesz.........
ostatnio też latałam po domku (śladem kabla od netu) i sprawdzałam, czy nie jest przerwany or something.. bo net nie chciał mi działać... okazało sie, że wtyczka sie poluzowała.. ale stresa miałam..