To, że prezydent jest nietolerancyjny wiedzą chyba wszyscy i nie można temu zaprzeczyć, ale to co robi Human Rights Watch jest już nie tyle śmieszne, co żałosne. Najbardziej zadziwił mnie taki fragment:
Prezydent Ugandy został skrytykowany za to, że policja w tym kraju prześladuje homoseksualistów, a jeden z ministrów powiedział, że homoseksualizm "jest nienaturalny".
Rozumiem, że poniżanie homoseksualistów może być karygodne, ale mówienie o nich prawdy? Przecież to szczera prawda, że takie zjawisko jest nienaturalne, bo przecież my, ludzie, rodzimy się, żeby się rozmnażać i taka jest nasza natura. Jeśli tak dalej pójdzie, to za powiedzenie złego słowa na homoseksualiste będzie się trafiać właśnie do Hall of shame, czy na usta wszystkich ludzi.