sukces demokracji zależy tylko od ludzi...od wybitnych ludzi.
Problem w tym, że demokracja raczej wybitnych ludzi do władzy nie dopuści, w starożytnych Atenach skazywało się takich na ostracyzm. Innym kazano wypić cykutę. Poza tym pamiętamy jaka ta demokracja ateńska wskazywana przez innych za wzór była słaba. Kowale i szewcy u władzy wplątali się w wojnę z Persją. Na szczęście wygranej, ale później popadli w zależność od diarchii spartańskiej, no i jeszcze ten Sokrates... dzisiaj niby jest lepiej, ale ordynacja jest zła, powinny być Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, które umożliwiłyby start ludziom, którzy nie chcą wiązać się z jakąś partią. W wyborach samorządowych to właśnie bezpartyjni odnieśli najwiekszy sukces.