Strona 1 z 5

czy odnosimy sukces?

PostNapisane: niedziela, 2 wrz 2007, 21:35
przez polak
drodzy odwiedzjący tę stronę a zwłaszcza ci najbardziej aktywni na forum jakie wydarzenie uważacie za największy sukces polskiej demokracji od 1989 roku?

PostNapisane: niedziela, 2 wrz 2007, 22:35
przez Colinare
Demokracja zazwyczaj nie ma sukcesów. Zazwyczaj się kompromituje, jest socjalistyczna i sprzyja korupcji. Jak już to zamiast polskiej demokracji należałoby napisać polskiego państwa czy polskich rządów. Wtedy możemy szukać. Pytanie tylko czy znajdziemy? Ciągle na przemian u władzy 3 partie: SLD, AWS, UW. Zmieniają sie tylko nazwy. Jeśli już mamy jakieś sukcesy (np. sportowe) to zazwyczaj bez udziału polskiego rządu.

PostNapisane: poniedziałek, 3 wrz 2007, 16:04
przez polak
zgadzam się z tobą colinare.o sile demokracji już Arystoteles i Platon zdążyli sporo napisać....
minęły wieki...mamy III RP.sukces demokracji zależy tylko od ludzi...od wybitnych ludzi..póki co są jak wspominałeś jedynie są na przemian raz czerwoni raz różowi.

PostNapisane: poniedziałek, 3 wrz 2007, 18:39
przez Budyn
jakie jest lepiej lepiej i jeszcze raz lepiej i bedzie jeszcze lepiej tylko trzeba bedzie podejsc do tego odpowiednio a nie amrudzic ze sie nei uklada

PostNapisane: poniedziałek, 3 wrz 2007, 20:14
przez polak
jasne budyn,tylko trzeba wyzwolić w sobie tą energie i odpowiednią myśl i spróbować coś robić a nie na brudne mówić w ciąż czyste.

PostNapisane: poniedziałek, 3 wrz 2007, 22:32
przez Colinare
sukces demokracji zależy tylko od ludzi...od wybitnych ludzi.


Problem w tym, że demokracja raczej wybitnych ludzi do władzy nie dopuści, w starożytnych Atenach skazywało się takich na ostracyzm. Innym kazano wypić cykutę. Poza tym pamiętamy jaka ta demokracja ateńska wskazywana przez innych za wzór była słaba. Kowale i szewcy u władzy wplątali się w wojnę z Persją. Na szczęście wygranej, ale później popadli w zależność od diarchii spartańskiej, no i jeszcze ten Sokrates... dzisiaj niby jest lepiej, ale ordynacja jest zła, powinny być Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, które umożliwiłyby start ludziom, którzy nie chcą wiązać się z jakąś partią. W wyborach samorządowych to właśnie bezpartyjni odnieśli najwiekszy sukces.

PostNapisane: wtorek, 4 wrz 2007, 16:59
przez polak
Colinare spodobał ci się mój cytat, że go przytoczyłeś? :)
Jednomandatowe okręgi wyborcze owszem wiele by wniosły...póki co partie polityczne są u szczytów naszej demokracji i to one jeszcze długo będą wyznaczać drogę ordynacji wyborczej.

PostNapisane: wtorek, 4 wrz 2007, 17:00
przez polak
WZT nie odróżniasz barw politycznych...? :D

PostNapisane: wtorek, 4 wrz 2007, 21:42
przez Bruno
czepiasz sie - polak na pewno jest bialo-czerwony :P

PostNapisane: wtorek, 4 wrz 2007, 21:48
przez j0shu4
stawiam raczej na brunatny :twisted:
a raczej dwoch brunatnych

PostNapisane: wtorek, 4 wrz 2007, 21:54
przez Bruno
sugerujesz, ze polak jest arabem ?? :P

PostNapisane: wtorek, 4 wrz 2007, 21:55
przez Colinare
a ja jestem biały :)