"Jeżeli ktoś nie udostępnia nielegalnych utworów, tylko je ściąga na własny użytek, nie podlega odpowiedzialności karnej. Nie musi się więc obawiać wizyty policji w domu" - mówi nadkomisarz Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji.
Opowiada bzdury. Wszyscy wiedzą ,że było trochę inaczej, tylko, że teraz Policja temat olała bo zbyt szeroki krąg "przestępców" i brak zgłoszeń popełnienia przest. i kogo maja aresztować ściągające pliki dzieci ? Wolą przesunąć siły obserwacji internetowej na inne poważniejsze przestępstwa jak pedofilia, pornografia i inne o których lepiej nie wspominać . Poza tym temat był już badany kiedyś na forum.