
Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 12:52
przez Bruno

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 13:00
przez Bruno
Tlumaczenie filmow jest lamaniem prawa
Panie prawnik, nie zalewaj... Na moj stan wiedzy lamaniem prawa jest redystrybucja filmow, a nie nawet ich posiadanie.

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 13:06
przez Demurrer
Bruno napisał(a):Tlumaczenie filmow jest lamaniem prawa

Panie prawnik, nie zalewaj... Na moj stan wiedzy lamaniem prawa jest redystrybucja filmow, a nie nawet ich posiadanie.
Nie rozstrzygam w tym momencie tego zagadnienia prawnego.
Chodzi o to, że według niemieckich procedur prawnych serwer został zajęty i widać wystarczające było uprawdopodobnienie okoliczności łamania prawa. Nie mów więc, że Europa się będzie z Polski śmiać, skoro według prawa niemieckiego, niemiecka policja odwaliła całą robotę. Uwierz mi, że nie wkroczyłaby do akcji za ładne polskie oczy.
Generalnie - zaostrzanie walki z wszelkimi rzeczywistymi i urojonymi formami łamania praw autorskich jest tendencją panującą na całym świecie od wielu lat. Łącznie tego faktu z obecnym rządem świadczy, co najwyżej o czyjejś obsesji.

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 13:22
przez Bruno
O ile sie nie myle MSW i prokuratura jest bardzo upolitycznione, w jakim kierunku - chyba nie trzeba tlumaczyc, nie jestes dzieckiem.
Wszelkie faux-pass tych instytucji bedzie wiazane z PiS i nie bez racji, bo na ww dzialanie ktos wydac zgode musial, chyba ze polska policja dziala na zlecenie FOTA czy policji niemieckiej.
Bez obaw obsesji nie mam - co najwyzej objawy zbiorowego omamu, ze zyje w panstwie coraz bardziej policyjnym i antydemokratycznym.

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 13:55
przez Demurrer
Policja niemiecka oceniła, że według ich procedury karnej zajęcie serwera jest dopuszczalne. Powtarzam więc, nie mów że Europa się będzie śmiać, skoro według czołowego kraju tej „postępowej” Europy dowody na złamanie prawa były na tyle mocne, że należało zabezpieczyć serwer. Nie przesądzając oczywiście końcowego rozstrzygnięcia. Niemcy nie podjęliby tej akcji, bo Polska chciała, ale dlatego że Polska chciała i uzasadniała to odpowiednio i uzasadnienie to w świetle prawa niemieckiego pozwoliło na podjęcie działań przez Policję. Gdzie tu jest więc ośmieszanie się Polski w Europie? A może według Ciebie niemieckie prawo nie należy do europejskiego kręgu kultury prawnej?
Po drugie, takie akcje inicjuje FOTA i inne prywatne organizacje zrzeszające dysponentów praw autorskich,. I moim zdaniem tu jest właśnie dużo większe niebezpieczeństwo, o którym co raz więcej się pisze, że następuje tzw. prywatyzacja polskich organów ścigania, które działają niejako na zlecenie prywatnych podmiotów. Taka tendencja utrzymuje się od kilku lat. Nie dostrzegasz więc istoty problemu, a widzisz tylko swoje obsesje.
Co do meritum, to oczywiście nie zgadzam się z tak daleko idącą skutecznością praw autorskich. Ale nie wypowiadałbym się tak jednoznacznie jak Ty odnośnie wyśmiewania ewentualnych racji FOTA. Uważam natomiast, że bardziej w kierunku ewentualnych roszczeń cywilnoprawnych to powinno iść, jeśli już, a nie prawa karnego.
W każdym razie zwróć uwagę na następujące kwestie, które jedynie zasygnalizuję. Po pierwsze tłumaczenie utworu lub jego części skutkuje powstaniem utworu zależnego - opracowania (który nota bene też jest chroniony prawem autorskim).
Art. 2 ust 1 prawa aut.
Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. W przypadku baz danych spełniających cechy utworu zezwolenie twórcy jest konieczne także na sporządzenie opracowania.
Aby jednak stworzyć utwór zależny należy mieć zgodę autora oryginału. Myślisz, że taką zgodę posiadali? Wobec braku takiej zgody może powstać odpowiedzialność cywilna. Nie wiem, natomiast czy podpada to akurat pod następujący artykuł prawa autorskiego, konstruujący odp. karną.:
Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Dialogi są częścią utworu (filmu), a ich tłumaczenie jest opracowaniem. Umieszczanie na stronie może być potraktowane jako rozpowszechnianie. A teraz sobie wszystko poskładaj.
Oczywiście to jest wykładania na potrzeby tej dyskusji , tj. nie twierdzę, że złamali prawo karne, ale że można próbować dokonać takiej wykładni, która ich obciąży. Ostatecznie zadecyduje o racjach sąd.
W każdym razie jest o czym dyskutować, a im mniej się na ten temat wie, tym lepiej wypowiadać oględne sądy.

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 14:08
przez j0shu4
idac tym tokiem rozumowania dochodze do wniosku ze kazdy kto na tym forum wkleja wlasne tlumaczenie piosenki do tematu "Lyrics" popelnia przestepstwo tak ?
a co z wypracowaniami szkolnymi bedacymi np. opracowaniem lektur szkolnych , tlumaczenie dialogu moze byc przeciez robione na potrzeby edukacyjne , to ze rozumiem co kto mowi w filmie po angielsku to nie oznacza ze moge pomoc innym w zrozumieniu ?
a jezeli opracowuje tlumaczenie zeby mozna bylo ogladac film w wersji oryginalnej jednoczesnie zerkajac na tlumaczenie w celu szlifowania jezyka obcego to tez przestepstwo ?
a programy edukacyjne np. z jezyka angielskiego wykorzystujace oryginalne fragmenty kreskowek z dodanymi tlumaczeniami itd itp...........................

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 14:10
przez Demurrer
J4 - w wymienionych przez Ciebie przypadkach w pierwszym rzędzie wchodzą w grę różnego rodzaju licencje ustawowe dla celów edukacyjnych, kwestia dozwolonego użytku prywatnego, itp., które wyłączą bezprawność takich działań.
A programy edukacyjne z pewnością mają odpowiednie zgody/licencje na korzystanie z kreskówek.

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 14:13
przez j0shu4
ok ok ale co z tlumaczeniami tekstow piosenek udostepnionych w internecie do uzytku publicznego ?
to ciekawy temat do dyskusji o granicach praw autorskich i nie tylko
przede wszystkim o quasi organizacjach probujacych wyrwac kase za wszystko i w kazdej formie , regulacje ochrony praw autorskich i organizacji dopuszczonych to tego sa w polsce wyjatkowo zle skonstruowane
przyklad : zaiks chroni prawa autorskie pobierajac kase od kazdego i za wszystko , tyle ze jest np. tez stoart ktoremu place za dokladnie to samo , to samo SAWP
place 3 firmom za dokladnie to samo , firmy dzialaja zgodnie z prawem
ps. granice absurdu - umawiam sie z kolega prowadzacym knajpe ze zagram u niego koncert , nie naleze do zadnej organizacji chroniacej moje prawa autorskie i nie chce , zaiks kaze wlascicielowi knajpy placic za prawa do ktorych nie ma praw twierdzac ze chroni wszystkie prawa autorskie niezaleznie czy chce czy nie
absurd co ?

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 14:22
przez Demurrer
j0shu4 napisał(a):ok ok ale co z tlumaczeniami tekstow piosenek udostepnionych w internecie do uzytku publicznego ?
to ciekawy temat do dyskusji o granicach praw autorskich i nie tylko
przede wszystkim o quasi organizacjach probujacych wyrwac kase za wszystko i w kazdej formie , regulacje ochrony praw autorskich i organizacji dopuszczonych to tego sa w polsce wyjatkowo zle skonstruowane
przyklad : zaiks chroni prawa autorskie pobierajac kase od kazdego i za wszystko , tyle ze jest np. tez stoart ktoremu place za dokladnie to samo , to samo SAWP
place 3 firmom za dokladnie to samo , firmy dzialaja zgodnie z prawem
Dokładnie. Temat jest bardzo ciekawy i kontrowersyjny. Może warto wydzielić ten temat do odrębnej dyskusji?

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 14:49
przez Demurrer
j0shu4 napisał(a):ok ok ale co z tlumaczeniami tekstow piosenek udostepnionych w internecie do uzytku publicznego ?
Choć absurdalnie to brzmi, wydaje mi się, że będziemy mieli do czynienia z naruszeniem majątkowych praw autorskich.

no chyba że tłumacz miał zgodę autora.

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 15:47
przez McCool
napisy.org rozwalili, ale za strony trudniące się tłumaczeniami tekstów piosenek im się nie chciało, a mi się już nasuwają choćby takie adresy jak teksty.org czy popolsku.org.
Podobno takie sprawy nie są wszczynane z urzędu lecz na wniosek osób/organizacji. Obstawiam że w tym przypadku organizacje musiały wywrzeć dużą presję na policji, by doprowadzić do takich działań, bo takich stron na internecie jest multum, a musieli się dobrać akurat do tej.
Przepisy dotyczące praw autorskich wymagają gruntownych zmian, bo wedle tamtej ustawy nawet dziewczynki prowadzące bloga internetowego są przestępcami umieszczając niejednokrotnie teksty piosenek swoich idoli.
yeah...

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 15:55
przez Flo
trzeba uczyc sie jzzykow i bedzie z glowy


Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 16:07
przez McCool
Racja, żeby móc wyjechać z tego kraju

Zaczynam od dzisiaj.

Napisane:
czwartek, 17 maja 2007, 16:08
przez Flo
McCool napisał(a):Racja, żeby móc wyjechać z tego kraju

Zaczynam od dzisiaj.
zeby ogladac filmy bez napisow
