Strona 1 z 4

Państwo Prawa i Sprawiedliwości

PostNapisane: środa, 16 maja 2007, 20:46
przez kacper
http://www.gazeta.pl :

Działacze PiS z Zamojszczyzny próbują wysłać do armii swojego byłego kolegę, bo zaangażował się w tworzenie struktur Prawicy RP Marka Jurka

- Wojska nigdy nie unikałem. Myślałem nawet, żeby związać się z mundurem na stałe. Ale nie sądziłem, że PiS będzie próbowało pozbyć się mnie przez powołanie do armii - mówi "Gazecie" Łukasz Borowiec, powiatowy radny i były szef Forum Młodych PiS w Biłgoraju. W marcu odszedł z PiS i pociągnął za sobą ok. 80 działaczy, dziesiątkując lokalne struktury partii w Biłgoraju. Teraz tworzy struktury Prawicy RP na Lubelszczyźnie.

Tuż po tym upomniało się o niego wojsko. W ubiegłym tygodniu Wojskowa Komenda Uzupełnień w Zamościu zwróciła się do Centrum Usług Szkoleniowych "Lider" o informacje, czy Borowiec nadal się tam uczy. "Sprawę proszę potraktować jako pilną" - czytamy w piśmie. Borowiec kończy naukę w technikum dla dorosłych w CUS w Biłgoraju. W maju zdaje ostatnie egzaminy. Nauka w technikum chroni go przed wojskiem tylko do końca czerwca.

O sytuacji w WKU w Zamościu opowiada nam jeden z jej pracowników: - Zrobiło się zamieszanie. Pojawiły się silne naciski ze strony PiS, żeby wręcz w ekspresowym tempie wcielić Łukasz Borowca do wojska.

O wyjaśnienie poprosiliśmy komendanta WKU ppłk. Andrzeja Kotowskiego. - Dlaczego WKU w Zamościu jako pilną potraktowało sprawę Łukasza Borowca? - zapytaliśmy.

- Pojawiły się wątpliwości. Odroczenie służby wojskowej z tytułu nauki przysługuje uczniowi lub studentowi. Chcieliśmy to doprecyzować.

- Od pracowników WKU usłyszeliśmy, że były naciski polityczne.

- Oficjalnie nikt się do mnie nie zwracał.

- A nieoficjalnie?

- No cóż... Z racji wykonywanej funkcji uczestniczę w różnych uroczystościach i na jednej z nich padło pytanie o niego.

- Czy był to polityk PiS?

- Wolałbym na to pytanie nie odpowiadać. Informacje o poborowych mamy z różnych źródeł. Jeśli pojawiają się wątpliwości, musimy je sprawdzić. I to zrobiliśmy. Łukasz Borowiec uczy się do końca czerwca i do tego czasu nie podlega służbie.

Przewodniczący Prawicy RP Marek Jurek: - To są rzeczy niedopuszczalne. Jeśli rzeczywiście doszło do takich działań, to traktuję je jako zamach na demokrację. Do pacyfikacji działalności politycznej wojsko używane było w PRL-u. W wolnej Polsce jeszcze o takiej sytuacji nie słyszałem.

PostNapisane: środa, 16 maja 2007, 20:55
przez Konsul
Ale sensacja, no ja nie mogę. Jeszcze masz drogi Kacpru parę takich? Co dalej? Poseł PIS puścił bąka w miejscu publicznym... i ekipa naj naj naj Michnika to opisze? Daj spokój z tanimi sensacjami. Zresztą nie ma się czego przyczepić, to takie "newsy" zostają :lol: :lol:

PostNapisane: środa, 16 maja 2007, 21:33
przez Flo
Konsul napisał(a):Ale sensacja, no ja nie mogę. Jeszcze masz drogi Kacpru parę takich? Co dalej? Poseł PIS puścił bąka w miejscu publicznym... i ekipa naj naj naj Michnika to opisze? Daj spokój z tanimi sensacjami. Zresztą nie ma się czego przyczepić, to takie "newsy" zostają :lol: :lol:


Ty tak nie bagatelizuj bo to jest po prostu klasyczna zemsta

PostNapisane: środa, 16 maja 2007, 21:55
przez telka_es
zemsta - to ludzkie.......

a nic co ludzkie nie jest nam obce........... :wink:

PostNapisane: środa, 16 maja 2007, 22:37
przez Konsul
Flo: tak jest, zemsta..., misterny plan..., wymyslony przez "kaczki". Ale to oni są. 8)

PostNapisane: środa, 16 maja 2007, 23:44
przez abebe
z PISU to lubie panią Szczypinska, sama juz nie wie czy wychodzi za maz za JARKA czy tez nie, " Nie zaprzeczam , nie potwierdzam" buehehe

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 05:22
przez Flo
Konsul napisał(a):Flo: tak jest, zemsta..., misterny plan..., wymyslony przez "kaczki". Ale to oni są. 8)


a kto powiedzial ze kaczki? Ja nie, wiec nie do mnie z ta pseudoironia :shock:

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 06:11
przez kacper
Drogi Konsulu , to masz dalej .

"Nowa Trybuna Opolska": niektórzy satyrycy zrezygnowali z występu na festiwalu w Opolu, gdy zakazano im śmiać się z władzy.
W kabaretonie na festiwalu w Opolu wystąpią m.in. Elżbieta Jodłowska oraz gwiazdor Radia Maryja Andrzej Rosiewicz. Zabraknie za to lubianych przez młodszą widownię kabaretów Ani Mru Mru, Neonówki czy Kabaretu Moralnego Niepokoju, Mumio, a także "starych", sprawdzonych gwiazd: Marcina Dańca, Krzysztofa Piaseckiego, Jerzego Kryszaka, Krzysztofa Daukszewicza czy Janusza Rewińskiego, Niektórzy artyści odmawiali po sugestiach, że mają się nie śmiać z władzy.

- Usłyszałem, że mam jak najmniej mówić o polityce - relacjonuje Krzysztof Daukszewicz. - A ja jestem przecież satyrykiem politycznym, którego w dodatku Opole w dużym stopniu stworzyło. To dla mnie ważne miejsce i nie mogę jechać tam z byle czym. Autor znanej serii skeczy o panu hrabim kwituje: - To są czasy gorsze od cenzorskich. Cenzor w jakimś stopniu mówił, z czego się mamy śmiać, a z czego nie. Teraz telewizją rządzi spanikowana ekipa, która właściwie nie wie, z czego się można śmiać, więc na wszelki wypadek tnie wszystko. Zdaje się, że znów dożyłem takich czasów, w jakich żyłem wcześniej...

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 09:19
przez telka_es
kacper napisał(a):Drogi Konsulu , to masz dalej .

"Nowa Trybuna Opolska": niektórzy satyrycy zrezygnowali z występu na festiwalu w Opolu, gdy zakazano im śmiać się z władzy.
W kabaretonie na festiwalu w Opolu wystąpią m.in. Elżbieta Jodłowska oraz gwiazdor Radia Maryja Andrzej Rosiewicz. Zabraknie za to lubianych przez młodszą widownię kabaretów Ani Mru Mru, Neonówki czy Kabaretu Moralnego Niepokoju, Mumio, a także "starych", sprawdzonych gwiazd: Marcina Dańca, Krzysztofa Piaseckiego, Jerzego Kryszaka, Krzysztofa Daukszewicza czy Janusza Rewińskiego, Niektórzy artyści odmawiali po sugestiach, że mają się nie śmiać z władzy.

- Usłyszałem, że mam jak najmniej mówić o polityce - relacjonuje Krzysztof Daukszewicz. - A ja jestem przecież satyrykiem politycznym, którego w dodatku Opole w dużym stopniu stworzyło. To dla mnie ważne miejsce i nie mogę jechać tam z byle czym. Autor znanej serii skeczy o panu hrabim kwituje: - To są czasy gorsze od cenzorskich. Cenzor w jakimś stopniu mówił, z czego się mamy śmiać, a z czego nie. Teraz telewizją rządzi spanikowana ekipa, która właściwie nie wie, z czego się można śmiać, więc na wszelki wypadek tnie wszystko. Zdaje się, że znów dożyłem takich czasów, w jakich żyłem wcześniej...



no to mamy kabaret sam w sobie :lol:

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 10:21
przez Konsul
kacper napisał(a):Drogi Konsulu , to masz dalej .

"Nowa Trybuna Opolska": niektórzy satyrycy zrezygnowali z występu na festiwalu w Opolu, gdy zakazano im śmiać się z władzy.
W kabaretonie na festiwalu w Opolu wystąpią m.in. Elżbieta Jodłowska oraz gwiazdor Radia Maryja Andrzej Rosiewicz. Zabraknie za to lubianych przez młodszą widownię kabaretów Ani Mru Mru, Neonówki czy Kabaretu Moralnego Niepokoju, Mumio, a także "starych", sprawdzonych gwiazd: Marcina Dańca, Krzysztofa Piaseckiego, Jerzego Kryszaka, Krzysztofa Daukszewicza czy Janusza Rewińskiego, Niektórzy artyści odmawiali po sugestiach, że mają się nie śmiać z władzy.

- Usłyszałem, że mam jak najmniej mówić o polityce - relacjonuje Krzysztof Daukszewicz. - A ja jestem przecież satyrykiem politycznym, którego w dodatku Opole w dużym stopniu stworzyło. To dla mnie ważne miejsce i nie mogę jechać tam z byle czym. Autor znanej serii skeczy o panu hrabim kwituje: - To są czasy gorsze od cenzorskich. Cenzor w jakimś stopniu mówił, z czego się mamy śmiać, a z czego nie. Teraz telewizją rządzi spanikowana ekipa, która właściwie nie wie, z czego się można śmiać, więc na wszelki wypadek tnie wszystko. Zdaje się, że znów dożyłem takich czasów, w jakich żyłem wcześniej...

Cóż, niekótrzy jak widać mają manię prześladowczą i paranoidalną skłonność do przesady. Zdarza się.
Ps. Specjalnie dla ŁUkasza: mam urlop, nie jestem w pracy. Pozdrawiam.

PostNapisane: czwartek, 17 maja 2007, 12:08
przez Arkadiusz K
Nie tylko wyborcz o tym trąbi. TVP3 wczoraj sporo temu poświęciła. Ostro jest wypowiedzi pracowników WKU itp.

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 10:50
przez Konsul

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 11:47
przez kacper
Znależli kozła ofiarnego i spuścili go na emeryturkę , a co z tym który prosił komendanta o przysługę?

PostNapisane: piątek, 18 maja 2007, 13:10
przez Arkadiusz K
Dostanie nagane jak Kurski :]

PostNapisane: środa, 30 maja 2007, 13:33
przez kacper
http://www.onet.pl

"Dziennik Polski" napisał dzisiaj, że Dr Jacek Lorkowski ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie otrzymał wczoraj kartę powołania do wojska. Ma stawić się w jednostce dzisiaj w południe.

- To akcja polityczna, wymierzona przeciwko strajkującym lekarzom - przekonuje. - To rutynowe, zaplanowane wcześniej działania, których celem jest sprawdzenie gotowości bojowej jednostki - twierdzi Wojskowa Komisja Uzupełnień.

- Nie rozumiem, dlaczego człowieka z doktoratem, potrzebnego wielu pacjentom, ni stąd ni zowąd wyrywa się do czynnej służby wojskowej? Przecież nie ma ani wojny, ani stanu klęski żywiołowej! - oburza się dr Piotr Jaszczyński, przewodniczący Komisji Zakładowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Szpitalu Uniwersyteckim.

Jeszcze bardziej wzburzony jest sam zainteresowany. - Uważam, że jestem szykanowany politycznie. Niczym innym nie potrafię wytłumaczyć przysłania mi karty powołania akurat we wtorek, w przeddzień zaostrzenia protestu lekarzy - mówi dr Lorkowski. - Z karty nie wynika, czy będę w wojsku rok czy dwa albo trzy. Jak mam się przygotować?