Strona 1 z 3

TK i ustawa lustracyjna.

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 08:46
przez Arkadiusz K
TK zajmuję się ustawą lustracyjną.
PiS juz teraz próbuje podważyć autorytet trybunału poprzez oskarzenie 2 sędziów o współprace z SB. Jak sie później okazało całkowicie bezpodstawne. To nie pierwsze próba taka próba tej partii. Myślę, że robia to na zapas jakby wyrok okazał się dla nich niekorzystny. Niemniej jednak korzystny czy nie uważam, że takie zagrania są żałosne.

Co wy o tym sądzicie??

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 10:26
przez Demurrer
Nie kłam.

Mularczyk powiedział tylko że są zarejestrowani jako kontakty operacyjne, co jest prawdą. Nie przesądzał kwestii współpracy. A sam fakt, że są zarejestrowani niezależnie od ich działalności, sprawia że są zainteresowani konkretnym brzmieniem ustawy lustracyjnej, aby choćby nie musieli się właśnie tak jak teraz tłumaczyć. To powoduje że nie mogą rozstrzygać sporu, który ich również dotyczy. Jako więc, że ta okoliczność może budzić wątpliwości co do ich bezstronności zostali słusznie wyłączeni.

Procedura wyłączenia sędziego jest standardem w demokratycznych państwach prawa i moim zdaniem również 4 pozostali sędziowie powinni się wyłączyć, którzy wyrażali publicznie krytycznie swoje zdanie o samej idei lustracji.

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 14:13
przez sanddra
Czy to znaczy że ta ustawa ma być obwarowana samymi ahami? To nazywasz demokracją?

Dziwna demokracja....

Nie myl ludzi znajdujących się na liście (za ich, czy bez ich wiedzy), z ludźmi którzy mają zastrzeżenia do ustawy, bo to pachnie czymś innym niż demokracja.

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 14:15
przez Demurrer
sanddra napisał(a):Czy to znaczy że ta ustawa ma być obwarowana samymi ahami? To nazywasz demokracją?

Dziwna demokracja....

Nie myl ludzi znajdujących się na liście (za ich, czy bez ich wiedzy), z ludźmi którzy mają zastrzeżenia do ustawy, bo to pachnie czymś innym niż demokracja.


O co Ci chodzi??? To jest komentarz do mojej wypowiedzi?

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 15:09
przez sanddra
"[...] moim zdaniem również 4 pozostali sędziowie powinni się wyłączyć, którzy wyrażali publicznie krytycznie swoje zdanie o samej idei lustracji."

Dokładnie do tego, ponieważ dla mnie krytyczne zdanie jest zawsze w cenie, kiedy z drugiej strony mam ludzi twierdzących coś wręcz odwrotnego.

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 15:14
przez Konsul
sanddra napisał(a):"[...] moim zdaniem również 4 pozostali sędziowie powinni się wyłączyć, którzy wyrażali publicznie krytycznie swoje zdanie o samej idei lustracji."

Dokładnie do tego, ponieważ dla mnie krytyczne zdanie jest zawsze w cenie, kiedy z drugiej strony mam ludzi twierdzących coś wręcz odwrotnego.

I właśnie ta publiczna krytyka pozwala wysnuć z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczenie, iż te osoby nie będą obiektywne w swej ocenie ustawy lustracyjnej. A jeżeli chodzi o sędziego raczej nie powinno tak być, nie uważasz?

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 15:20
przez Demurrer
sanddra napisał(a):"[...] moim zdaniem również 4 pozostali sędziowie powinni się wyłączyć, którzy wyrażali publicznie krytycznie swoje zdanie o samej idei lustracji."

Dokładnie do tego, ponieważ dla mnie krytyczne zdanie jest zawsze w cenie, kiedy z drugiej strony mam ludzi twierdzących coś wręcz odwrotnego.


Rozróżnij krytyczne zdanie publicysty, dyskutanta, wyborcy itp. od sędziego. Sędzia TK ma ocenić zgodność ustawy z Konstytucją, a nie wyładować na niej swoje poglądy na temat lustracji. Sędzia publicznie głoszący, że mu się lustracja nie podoba nie powinien osądzać więc ustawy tę lustrację wprowadzającej. Taka bowiem sytuacja rodzi podejrzenia co do jego bezstronności. Wówczas ma właśnie zastosowanie instytucja wyłączenia sędziego, która jest w każdym kodeksie. Chyba proste, prawda?

Czy chciałabyś, aby sądził Cię sędzia, który publicznie wypowiadał się o Tobie że jesteś bee, taka i owaka?

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 15:50
przez Demurrer
sanddra napisał(a):
Nie myl ludzi znajdujących się na liście (za ich, czy bez ich wiedzy), z ludźmi którzy mają zastrzeżenia do ustawy, bo to pachnie czymś innym niż demokracja.


Jeśli to jednak jest komentarz do mojej wypowiedzi, to w taki razie - do czego się odnosi powyższy fragment, bo nadal nie widzę związku? O jakie, inne niż demokratyczne, zapędy mnie oskarżasz i na jakiej podstawie?

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 16:07
przez sanddra
Porównujesz mnie do ustawy? To już nadużycie :evil:

Porównujesz coś czego nie można w ten sposób porównywać. Oskarżony w sprawie ma prawo do adwokata, a sędzia prowadzący sprawę chyba nie udziela wywiadów.

Co do ustawy, to wzbudza ona tak dużo kontrowersji, że chętnie posłucham opinii prawników z
TK po tych debatach nad jej przyjęciem lub odrzuceniem.

Jeśli według niej mają być piętnowani ludzie nauki, kultury itd., którzy w tamtych czasach byli wpisywani na listy służb SB UB bez ich zgody i za sam fakt, że byli nagabywani przez te służby do współpracy, to będzie dla mnie znaczyło, że mściwość w narodzie ma się kwitnąco.

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 18:09
przez Konsul
sanddra napisał(a):Porównujesz mnie do ustawy? To już nadużycie :evil:

Porównujesz coś czego nie można w ten sposób porównywać. Oskarżony w sprawie ma prawo do adwokata, a sędzia prowadzący sprawę chyba nie udziela wywiadów.

Co do ustawy, to wzbudza ona tak dużo kontrowersji, że chętnie posłucham opinii prawników z
TK po tych debatach nad jej przyjęciem lub odrzuceniem.

Jeśli według niej mają być piętnowani ludzie nauki, kultury itd., którzy w tamtych czasach byli wpisywani na listy służb SB UB bez ich zgody i za sam fakt, że byli nagabywani przez te służby do współpracy, to będzie dla mnie znaczyło, że mściwość w narodzie ma się kwitnąco.

Ta ustawa nikogo nie piętnuje, zachęcam do zapoznania się z jej treścią, i później komentowania jej "skutków".
Mściwość nie ma tu nic do znaczenia, tak samo możesz powiedzieć, że sprawcy przestępstw są sądzeni z mściwości. A tak nie jest. Chyba to przyznasz?

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 19:27
przez Arkadiusz K
Demurrer napisał(a):Nie kłam.

Mularczyk powiedział tylko że są zarejestrowani jako kontakty operacyjne, co jest prawdą. Nie przesądzał kwestii współpracy. A sam fakt, że są zarejestrowani niezależnie od ich działalności, sprawia że są zainteresowani konkretnym brzmieniem ustawy lustracyjnej, aby choćby nie musieli się właśnie tak jak teraz tłumaczyć. To powoduje że nie mogą rozstrzygać sporu, który ich również dotyczy. Jako więc, że ta okoliczność może budzić wątpliwości co do ich bezstronności zostali słusznie wyłączeni.

Procedura wyłączenia sędziego jest standardem w demokratycznych państwach prawa i moim zdaniem również 4 pozostali sędziowie powinni się wyłączyć, którzy wyrażali publicznie krytycznie swoje zdanie o samej idei lustracji.


To jak się odniesiesz do tego co usłyszałem dzisiaj w Polsacie i TVP1 dotyczących wniosku Mularczyka w którym zataił informację o tym, że jeden z sędziów nigdy nie współpracował a drugi zarejestrowany po 89 roku :?:

Sugerujesz, że poseł Mularczyk o tym nie wiedział... a ja sądze, że wiedział a działanie było celowe tak jak napisałem wcześniej.

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 19:55
przez sanddra
Konsul napisał(a):
sanddra napisał(a):Porównujesz mnie do ustawy? To już nadużycie :evil:

Porównujesz coś czego nie można w ten sposób porównywać. Oskarżony w sprawie ma prawo do adwokata, a sędzia prowadzący sprawę chyba nie udziela wywiadów.

Co do ustawy, to wzbudza ona tak dużo kontrowersji, że chętnie posłucham opinii prawników z
TK po tych debatach nad jej przyjęciem lub odrzuceniem.

Jeśli według niej mają być piętnowani ludzie nauki, kultury itd., którzy w tamtych czasach byli wpisywani na listy służb SB UB bez ich zgody i za sam fakt, że byli nagabywani przez te służby do współpracy, to będzie dla mnie znaczyło, że mściwość w narodzie ma się kwitnąco.

Ta ustawa nikogo nie piętnuje, zachęcam do zapoznania się z jej treścią, i później komentowania jej "skutków".
Mściwość nie ma tu nic do znaczenia, tak samo możesz powiedzieć, że sprawcy przestępstw są sądzeni z mściwości. A tak nie jest. Chyba to przyznasz?


Oczywiście, napisałam chyba wyraźnie, że czekam na orzeczenie TK. Na razie widzę, że wystarczy wyrazić wątpliwości co do samej ustawy i już podnoszą się krzyki o zmianę człowieka w TK.

A skutki ... życie pokaże jeśli ustawa wejdzie w życie.

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 20:22
przez Konsul
I dalej nie rozumiesz tej sytuacji, że osoba, która w przeszłości wyrażała się w sposób zdecydowany w danej sprawie nie będzie obiektywna? Może przykład łopatologiczny będzie jaśniejszy, czy w przypadku zdawania na prawo jazdy, przed jego rozpoczęceim po słowach egzaminatora: "Uważam, że kobiety są fatalnymi kierowcami, i powinno im się zabronić uzyskiwania prawa jazdy. Gdyby to ode mnie zależało, to żadna kobieta by nie mogła prowadzić samochodu". I po tych słowach zdajesz u naszego przykładu egzamin. Będzie on obiektywny???

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 20:53
przez wredniak
Demurrer napisał(a):Nie kłam.

Mularczyk powiedział tylko że są zarejestrowani jako kontakty operacyjne, co jest prawdą. Nie przesądzał kwestii współpracy. A sam fakt, że są zarejestrowani niezależnie od ich działalności, sprawia że są zainteresowani konkretnym brzmieniem ustawy lustracyjnej, aby choćby nie musieli się właśnie tak jak teraz tłumaczyć. To powoduje że nie mogą rozstrzygać sporu, który ich również dotyczy. Jako więc, że ta okoliczność może budzić wątpliwości co do ich bezstronności zostali słusznie wyłączeni.

Procedura wyłączenia sędziego jest standardem w demokratycznych państwach prawa i moim zdaniem również 4 pozostali sędziowie powinni się wyłączyć, którzy wyrażali publicznie krytycznie swoje zdanie o samej idei lustracji

.
" Prawdomowny " Mularczyk

Co teraz powiesz na temat tego pana ?

Mysle, ze to jest standard w tej klamliwej partii.

PostNapisane: piątek, 11 maja 2007, 21:46
przez sanddra
Konsul napisał(a):I dalej nie rozumiesz tej sytuacji, że osoba, która w przeszłości wyrażała się w sposób zdecydowany w danej sprawie nie będzie obiektywna? Może przykład łopatologiczny będzie jaśniejszy, czy w przypadku zdawania na prawo jazdy, przed jego rozpoczęceim po słowach egzaminatora: "Uważam, że kobiety są fatalnymi kierowcami, i powinno im się zabronić uzyskiwania prawa jazdy. Gdyby to ode mnie zależało, to żadna kobieta by nie mogła prowadzić samochodu". I po tych słowach zdajesz u naszego przykładu egzamin. Będzie on obiektywny???


No i znowu pudło :) Usłyszałam podobny tekst przed zdobyciem prawka eksternistycznie :) Do dziś nie miałam żadnego wypadku. Czasem przyjemnie pokazać facetowi, że się mylił :)

Fakt, że zdałam pokazał że był. Jego osobiste przekonania nie wpłynęły na nastawienie do egzaminu, a miło było pokazać mu, że umiem jeździć. Nie musiał wiedzieć ile faktycznie spędziłam czasu za kółkiem bo polnych drogach, żeby auto słuchało mnie tak jak ja chciałam. No ale egzaminator nie jest politykiem :evil:

A co do prawdomówności to wredniak wkleił dobry link.
Dziękuję :D

Nie jestem miłosniczka polityki, a politycy nie są moja ulubiona grupa społeczną. Nie optuję za żadną partią i do żadnej nie należałam i nie należę.

Jednakże to co się dzieje dziś na scenie politycznej, to jak powtórka z rozrywki, to już było.
Jeśli wystarczy takie pomówienie bez dowodów, to ja to przerabiałam przed 80tym, z tą różnicą, że warstwa średnia szybciej odczytywała gdzie ich politycy jedynie słusznej partii próbują nabić w butelkę.