Strona 1 z 1

Czy Ty także jesteś "odwlekaczem" ?

PostNapisane: poniedziałek, 29 sty 2007, 22:12
przez McCool
link

Mhmm... :) Mam wrażenie, jakby był on pisany o mnie. Kogo jeszcze dotknęła ta choroba cywilizacyjna? :twisted: Przyznać się obiboki!

PostNapisane: poniedziałek, 29 sty 2007, 23:21
przez cushu
Chyba jakos wczoraj gadalismy o nim na SB...

Ja tam sie przyznaje, nic nie robie na czas :lol:
A za nim ktoś da link do artykułu o bałaganiarzach to do tego przyznam się także :lol:

PostNapisane: wtorek, 30 sty 2007, 00:39
przez FiDo
chyba odinstaluje sapera...

PostNapisane: wtorek, 30 sty 2007, 09:56
przez Flo
musi byc czas na relaks :twisted:

PostNapisane: wtorek, 30 sty 2007, 10:18
przez Arkadiusz K
Ciekawe.

PostNapisane: środa, 31 sty 2007, 09:56
przez Biały
Też miewałem takie napady. Wynikało to z tego, że miałem TYYLE do zrobienia, że aż nie wiedziałem od czego zacząć. Zanim wiec doszło do jakichkolwiek działań... sprawdziłem milion razy poczte, konto w banku, forum, allegro i wiadomości na onecie :P A potem najcześciej od nowa :oops:

Lekarstwo okazało sie banalne - lista rzeczy do zrobienia. Jak tylko przychodzi mi na mysl, że musze zrobic to i to - dopisuje to do listy.
Łatwiej zabrać sie za cos mając przed sobą określoną liste. A jak fajnie sie skreśla zrobione rzeczy :D

Polecam :wink:

PostNapisane: środa, 31 sty 2007, 11:17
przez blawatek-blu
Odwlekactwem charakteryzują się osoby w tej chwili już 35 letnie, upływ lat zwiększa zarazem leciwość odwlekaczy. Osoby te charakteryzują się tym żeby od siebie mało dawać innym, ale od tych osób wymagać wszystkich tych cech, których sami nie posiadają lub nie chcą ich ujawnić. Odwlekacze to dzieci zaradnych rodziców, którzy mieli podane wszystko na tacy, nie musieli się martwić o przy ziemskie sprawy. W każdej rodzinie znajdzie się kilku odwlekaczy, ja...... niestety jestem osobą która podaje na tacy.

PostNapisane: środa, 31 sty 2007, 12:31
przez Tisaja
Potrafie odwlekać.. zwłaszcza rzeczy, które mi po prostu "nie leżą".
Ale generalnie to ja podaje na tacy..
Jestem wiec mieszanką... w pewnych sytuacjach sie "spinam" aby wszystko bylo w porządku.. w innych odwlekam.. bo nie mam na nie ochoty.. :D
To chyba taki "złoty środek" :wink: :lol:

PostNapisane: środa, 31 sty 2007, 14:24
przez pifpaf
Ja się nie identyfikuję z tym artykułem, a powiem nawet, że wręcz przeciwnie nienawidzę czegokolwiek odwlekać ... no cóz tak już mam i to jest silniejsze ... :wink:
Pozdrawiam wszystkich odwlekaczy!