Strona 1 z 1

PostNapisane: piątek, 26 sty 2007, 10:33
przez cushu
A co ma ten plakat do homofobii?
I czy ja wiem, czy to prowokacja zmuszająca do myślenia? Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy, to "Boże, co te berety znowu wymyśliły.. wszystkich chcą już obalić"... ale o zdanie trzeba by spytać berety, bo to plakat skierowany do nich.. jak się poczuły widząc kogoś z LPR obok kogoś z TVN z postawionym między nimi znakiem równości i podpisanych językiem moherowej bojówki... zaskoczył jakiś przeskok iskry elektrycznej między półkulami, czy nie.. jak nie, to [beep] nie prowokacja...

PostNapisane: piątek, 26 sty 2007, 10:40
przez pan_od_muzyki
Jest dyskusja - jest efekt. Autor dopial swego poprzez kontrowersje. A czy chcial kogos obrazic? Czy chcial zwalczac homofobie? EEeeee mysle, ze to zupelnie nieistotne:) Zwykly marketing. :D

PostNapisane: piątek, 26 sty 2007, 10:58
przez cushu
ale nie dyskutują ci, którzy powinni...
To tak jakby kampania antyalkoholowa trafiała tylko do tych, którzy nie piją..

PostNapisane: piątek, 26 sty 2007, 11:06
przez pan_od_muzyki
jesli to ma byc jakakolwiek kampania nastawiona na cokolwiek, a nie tylko kontrowersyjna sztuka. wybral taki temat, bo jest aktualny i szokuje. ale czy ma w tym jakikolwiek cel? mysle ze moze nie miec. ot szum wokol swojej osoby. wielkiego artysty..... :shock:

PostNapisane: piątek, 26 sty 2007, 12:35
przez McCool
No.. a teraz wszyscy będą chcieli mieć ten plakat :]

PostNapisane: piątek, 26 sty 2007, 12:37
przez pan_od_muzyki
powiem ci, ze bardzo chetnie bym go nabyl! i biznes sie kreci.... :lol:

PostNapisane: sobota, 27 sty 2007, 16:41
przez McCool
Polowanie na Fussa z Żydami w tle czyli więcej na ten temat...

PostNapisane: sobota, 27 sty 2007, 18:10
przez FiDo
nie lubie obrazajacej sztuki. a jesli juz ma obrazac to niech ja chowaja w miejsca, gdzie przecietny kowalski tego widziec nie bedzie. niech to zostawia krytykom i ludziom wrazliwym na sztuke. ale z drugiej strony nie powinni tego zabraniac. postep w sztuce musi byc.
mam mieszane uczucia

PostNapisane: sobota, 27 sty 2007, 18:15
przez FiDo
pan_od_muzyki napisał(a):jesli to ma byc jakakolwiek kampania nastawiona na cokolwiek, a nie tylko kontrowersyjna sztuka. wybral taki temat, bo jest aktualny i szokuje. ale czy ma w tym jakikolwiek cel? mysle ze moze nie miec. ot szum wokol swojej osoby. wielkiego artysty..... :shock:


na pewno ma jakis cel. sztuka bez celu to nie jest sztuka. przynajmniej dla mnie.
chcialbym poznac opinie samego autora i kontekst w jakim by chcial zebysmy rozpatrywali te prace.

PostNapisane: sobota, 27 sty 2007, 19:32
przez rysio
FiDo napisał(a):chcialbym poznac opinie samego autora i kontekst w jakim by chcial zebysmy rozpatrywali te prace.

To nieistotne - tylko to co Ty w tym zobaczysz się liczy. A skoro dla Ciebie ważny jest w sztuce cel, to napewno go w tym odnajdziesz...

PostNapisane: sobota, 27 sty 2007, 22:03
przez FiDo
rysio napisał(a):
FiDo napisał(a):chcialbym poznac opinie samego autora i kontekst w jakim by chcial zebysmy rozpatrywali te prace.

To nieistotne - tylko to co Ty w tym zobaczysz się liczy. A skoro dla Ciebie ważny jest w sztuce cel, to napewno go w tym odnajdziesz...


kontekst jest czesto bardzo istotny. podac przyklad? okej. 'Wenus kozienicka' Andrzeja Dłużniewskiego. praca przestrzenna. slup z granitu o wysokosci ok 160cm. w nim dwie luki, w ktorych zawarte odlewy dwoch kregow z kregoslupa czlowieka. patrzysz i co? myslisz sobie, ze wysokosc odpowiada wysokosci czlowieka, moze kobiety. no ale to za malo. co jeszcze? okej. wydaje ci sie, ze juz prawie rozpracowales. tak myslalo conajmniej kilka osob w stycznosci z ta praca.
ale malo kto wie, ze artysta pewnego razu przechadzajac sie wzdluz rzeki w kozienicach zauwazyl na ziemi krag kregoslupa, pozniej drugi. zaintrygowalo go to. podniosl, zabral z soba. poprosil kolege z jakiegos instytutu zeby przebadal czy to ludzkie, z jakiego okresu, kto to mogl byc? okazalo sie, ze to mogla byc zydowka rozstrzelana w czasie wojny, kobieta ok 160cm wzrostu, jakis tam wiek, chyba nawet kolor wlosow mu podano. Dluzniewski pomyslal sobie, ze ta kobieta musiala byc piekna. nazwal ja wenus kozienicka, a praca, ktora wykonal byla swoistym holdem dla tej kobiety.
sam widzisz, ze znajac kontekst praca nabiera dodatkowych wartosci.
mnie interesuje co spowodowalo, ze artysta wykonal taka, a nie inna prace.

a co do celowosci, jaki sens jest robienie czegokolwiek jezeli nie mamy okreslonego celu? celem artysty moze byc wywolanie konkretnych uczuc u odbiorcow (albo tylko u siebie), mysli, a moze cel pozostawic samemu sobie badz waskiej publicznosci, jak Dluzniewski.

oczywiscie to co pisze to jest moje subiektywne zdanie. jezeli mielibysmy to okreslic raz na zawsze, musielibysmy najpierw zdefiniowac sztuke. a to jest bardziej termin filozoficzny niz naukowy.

PostNapisane: sobota, 27 sty 2007, 22:21
przez FiDo
moglbym dodac jeszcze jedna rzecz:

na uczelniach artystycznych studentom ciagle powtarzaja: nie liczy sie co, liczy sie po co.
napjpierw obierz cel, pozniej znajdz medium, ktorym sie do niego przyblizysz.