Strona 1 z 2

Megaemigracja

PostNapisane: wtorek, 12 gru 2006, 23:11
przez McCool
http://polonian.co.uk/njusy/megaemigracja.html napisał(a):"To jest druga Polska - ocenia się, że 800-tysięczna diaspora opuściła kraj od czasu przystąpienia Polski do UE w 2004 r. Ten exodus to jedna z największych migracji Europejczyków od lat 50." - pisze w poniedziałkowym wydaniu amerykański dziennik "New York Times".

P olska pielęgniarka startuje w wyborach do parlamentu Islandii, związki zawodowe w Wlk. Brytanii tworzą specjalne sekcje dla polskich robotników, kościół katolicki w Irlandii przeżywa renesans pod wpływem wiernych z Polski, a w całej Europie pojawiają się polskojęzyczne gazety - wymienia przejawy emigracji Polaków "New York Times". Dziennik ocenia, że ten exodus wywołuje dotkliwy niedobór siły roboczej w Polsce. Może to utrudnić wykorzystanie funduszy otrzymywanych z UE, zwłaszcza na budowę dróg, z powodu braku pracowników fizycznych. Komentatora gazety zadziwia ten stan rzeczy. Polska gospodarka przecież kwitnie, a choć bezrobocie jest na najwyższym poziomie w UE, pracowników na niektóre stanowiska znaleźć nie można. Istnieją podejrzenia, że wiele osób, choć są zarejestrowani jako bezrobotni, w rzeczywistości pracuje... tyle, że zagranicą. Dziennik przytacza opinię polskich ekspertów, obarczających winą za obecny stan rzeczy wadliwy system edukacyjny, który nie zdołał w latach 90. wykształcić odpowiedniej liczby wykwalifikowanych inżynierów. Brak siły roboczej w niektórych gałęziach gospodarki, np. w stoczniach, jest tak dotkliwy, że niewiele brakuje, aby to bezrobotni z północnych Niemiec przyjeżdżali do Polski pracować przy remontach i budowie statków - zauważa gazeta. Dotychczas nie pomogły nawet specjalne systemy zachęt dla odpowiednio wykwalifikowanych obcokrajowców. Choć Polska wydała w ubiegłym roku ponad 10 tys. pozwoleń na pracę dla ludzi zza wschodniej granicy, wykorzystano jedynie nieco ponad 3 tys. "New York Times" diagnozuje, że winę za obecny stan rzeczy ponoszą zbyt wysokie koszty pracy, przy których nie opłaca się zatrudnić nawet tanich skądinąd pracowników ze Wschodniej Europy.


(PAP)


Nie dość że przyrost naturalny spada, to na dodatek ta megaemigracja też nie sprzyja niczemu dobremu. "Ciemność' widzę ciemność" jak to J. Stuhr powiedział...

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 08:41
przez ewe
To fakt. Ale winni temu są nie tylko rządzący poprzedniech ekip ostatnich 17 lat , ale głównie nasi chciwi kapitaliści, właściciele mniejszych zakładów oszukujących pracowników itd.

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 10:28
przez Arkadiusz K
Ewe ty jak coś napiszesz to ręce opadają. Czy to chciwi kapitaliści wymyślili takie koszta pracy, czy może socjaliścui którzy doją ludzi różnymi podatkami :?:

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 10:54
przez Syriusz
Młodych brakuje, nie dziwię się, że Kaczory wybierane są do władz.

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 11:37
przez qrczak
Arkadiusz K napisał(a):Ewe ty jak coś napiszesz to ręce opadają. Czy to chciwi kapitaliści wymyślili takie koszta pracy, czy może socjaliścui którzy doją ludzi różnymi podatkami :?:


Jasne, że nie oni. Chciwi kapitaliści tylko płacą pracownikom grosze, żeby mieć na kilka samochodów, chciwi kapitaliści dają swoim pracownikom umowy na najniższą krajową, płacąc oczywiście nieco więcej, ale w razie czego mają możliwość obcięcia tej pensji i zazwyczaj z tego korzystają. Chciwi kapitaliści zatrudniają też ludzi bez umowy, obiecując, że umowę takową dadzą, a pracownik naiwny pracuje dalej. Chciwi kapitaliści słysząc, że ktoś chce zarabiać 1200 zł. o mało co nie dostają zawału bo kwota ta (dla mnie niewielka) przyprawia ich o zawał serca.
Ostatnio zauważyłem, że emigracja naszych "biznesmenów" nie nauczyła niczego, może niektórzy zdecydowali się zadbać o pracowników, ale jest to chyba niewielki odsetek. Więc nie pisz, że to wszystko przez ustawodawców, a chciwi kapitaliści są niewinni. Ewe ma tutaj bardzo duż racji.

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 17:28
przez Arkadiusz K
Żeby dostć 1200 zł twój pracodawca musi wybecelowac 600 zł podatku.

Jeżeli ktoś jest na tyle głupi, że pracuje bez umowy to jego winna przykre, ale prawdziwe.

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 19:20
przez Konsul
Mrzonki, nasi pseudo kapitaliści, także ci krzyczacy o mniejsze podatki, robią to aby zwiększyć własne zyski. Już widzę jak podnoszą pensje :lol: To nie mieści się w ich pojmowaniu ekonomii.

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 20:08
przez QB
Ewe :) hehe dawno sie tak nie usmialem heh,

a jak oni ich oszukuja?? powiedz nam??:)

brednia i nic wiecej, male firmy to podstawa dobrze rozwijajacego sie panstwa, naszym problemem jest to ze wiele rozwiazan jest iscie komunistycznych w sferze gosp, nie elastyczne prawo pracy, rozpasane zwiazki zwodowe, dotowanie górniczych kolejowych i innych molochów.

liberalizacja tak jak w Irladii inaczej byc nie moze

jak to wszedzie mowie, MNIEJ PANSTWA W PANSTWIE

ile zachodu trzeba u nas zeby zalozyc własdna firme!!!!

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 20:25
przez qrczak
Arkadiusz K napisał(a):Żeby dostć 1200 zł twój pracodawca musi wybecelowac 600 zł podatku.

Jeżeli ktoś jest na tyle głupi, że pracuje bez umowy to jego winna przykre, ale prawdziwe.


Niech płaci podatek, prowadzi działalność to musi się liczyć z wydatkami związanymi z tym.
Miło wiedzieć, że człowieka, który musi sam się utrzymać i dlatego łapie się jakiejkolwiek pracy nazywasz głupcem. Nie wiem ile przepracowałeś w swoim życiu, z iloma pracodawcami miałes do czynienia, nie wiem czy pracowałeś kiedykolwiek u prywaciarza, ale życzę ci tego z całego serca, szybko ci się poglądy odwrócą.

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 22:34
przez Tisaja
Dobra.. wypłata rzedu 1200-1500 na reke w Kołobrzegu to niezła pensja.

Ile osoba samotna musi pracowac na mieszkanie.
Odpowiedzcie mi proszę. :twisted:

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 22:45
przez Bonhart
Tisaja napisał(a):Dobra.. wypłata rzedu 1200-1500 na reke w Kołobrzegu to niezła pensja.

Ile osoba samotna musi pracowac na mieszkanie.
Odpowiedzcie mi proszę. :twisted:



kilkanascie lat...na pewno


dlatego ludzia biora kredyty 30 letnie...

PostNapisane: środa, 13 gru 2006, 23:58
przez myśliwiec
to ja jestem zadowolona z mojej pensji
mnie chciwi kapitalisci juz nie oszukuja
wystarczy powiedziec: nie stac was na pracownika? odchodze :)
a nie pierdziec i pierdziec i nic z tym nie robic
o!

PostNapisane: czwartek, 14 gru 2006, 01:04
przez McCool
a ja tam myślę, że te masowe emigracje nie są wcale spowodowane przez tych wyzyskiwaczy-kapitalistów co to niby umów nie chcą dawać... czasy robienia pracownika w balona raczej dobiegają końca... wystarczy spojrzeć na takie pracuj.pl - ponad 500 ofert pracy w samej warszawie z ostatnich 7 dni... ludzie jadą za granicę kierując się trochę innym tokiem rozumowania: wolę wykonać taką samą robotę za granicą i zarobić tam cztery razy więcej, niż w polsce.

poza tym chyba niektórym brakuje też normalności (przykład: powitanie kaczyńskiego przez polskich imigrantów w londynie), bo u nas ostatnio trudno jej szukać...

PostNapisane: czwartek, 14 gru 2006, 07:59
przez Mist
Tisaja napisał(a):Dobra.. wypłata rzedu 1200-1500 na reke w Kołobrzegu to niezła pensja.

Ile osoba samotna musi pracowac na mieszkanie.
Odpowiedzcie mi proszę. :twisted:

wszystko zalezy od energii i pomyslowosci, jaka ma osoba szukajaca pracy
sa tez zajecia - najczesciej w handlu, gdzie nie ma gornej granicy zarobków, również one funkcjonuja w kołobrzegu
praca "pewna", etatowa, za biurkiem zawsze będzie charakteryzowała się mniejszymi wynagrodzeniami. No, chyba że jest to biurko prezesa :)
co do mozliwosci zakupu mieszkania, to ceny w kolobrzegu nie naleza do najwyzszych w kraju, rowniez koszty zycia są w miarę akceptowalne - wiemy przeciez jak poruszac sie po swoim miescie, gdzie robic zakupy i wszedzie jest.. blisko :)

wyobraz sobie Wwę, gdzie ceny średnio oscylują wokół 6 tys za metr, 30 metrów (czyli klitka) to 180 tys, czyli rata kredytu ok 1000 pln. Do tego niekonczące się korki, dojazdy trwające godzinami, hałas, tłumy na ulicach. Zaczynając pracę tam, nawet uwzględniając, że 1200 w kołobrzegu zamienia się na 2000 w warszawie, to polowe pensji oddajesz, żeby opłacać tą mikroskopijną kawalerkę, choć i tak ok 12 h dziennie spędzasz poza domem.

PostNapisane: czwartek, 14 gru 2006, 10:15
przez Arkadiusz K
qrczak napisał(a):
Niech płaci podatek, prowadzi działalność to musi się liczyć z wydatkami związanymi z tym.
Miło wiedzieć, że człowieka, który musi sam się utrzymać i dlatego łapie się jakiejkolwiek pracy nazywasz głupcem. Nie wiem ile przepracowałeś w swoim życiu, z iloma pracodawcami miałes do czynienia, nie wiem czy pracowałeś kiedykolwiek u prywaciarza, ale życzę ci tego z całego serca, szybko ci się poglądy odwrócą.


Drogi qrczaku pracuje od 18 roku życia, większość u prywaciarza.