Strona 1 z 6
31 lat temu ...

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 03:01
przez rex
31 lat temu, 20 listopada 1975 roku o 5.25, zmarł wielki człowiek .. mąż stanu, obronca katolickiej Ojczyzny, przywódca antykomunistycznej krucjaty ..
[center]gen. Francisco Franco y Bahamonde[/center]
[center](1892 - 1975)[/center]
Dzieki niemu fala lewicowego terroru została powstrzymana na dziesieciolecia a Wiara, Tradycja i Cywilizacja zostały utrzymane .. Hiszpania nie stała się panstwem komunistycznym .. niestety: obecny rząd Hiszpanii przypomina ten sprzed 1936 r. , nastepuje upadek cywilizacji , a drugiego Franco nie widac .. ponadto socjalisci zakazali jakichkolwiek oznak czci dla Niego .. ale nie poddamy się!
Generale! Pamiętamy! .. Naprzód Hiszpanio!

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 03:36
przez rex
i jeszcze przy okazji:
FRANCO A SPRAWA POLSKA
Generała Franco wiele łączyło z Polską: katolicyzm, umiłowanie rycerskiej tradycji i zdecydowany antykomunizm. W 1939 r. odmówił podpisania przygotowanej wcześniej umowy o współpracy kulturalnej z Niemcami m.in. z powodu niemieckiej napaści na Polskę. Po wojnie nie uznał narzuconego przez Stalina rządu i do 1970 r. najdłużej spośród europejskich polityków - utrzymywał stosunki dyplomatyczne z polskim rządem w Londynie. W 1949 r. zezwolił na utworzenie polskiej sekcji hiszpańskiego radia (tzw. Radio Madryt), która nadawała do kraju antykomunistyczne audycje na długo przed radiem Wolna Europa. Ustanowił stypendia dla polskich studentów kształcących się w Hiszpanii (ok. 150 osób w ramach tzw. Kolegium Świętego Jakuba Apostoła). Wstępnie zgodził się na tworzenie w Hiszpanii polskiego wojska, o czym osobiście rozmawiał z nim gen. Władysław Anders w 1952 r. Plan ten nie wszedł w życie, gdyż wymagał pomocy USA, a tej nie udzielono.
powyższy fragment pochodzi z artykułu "Krzyż i szpada" p. Adama Danka zamieszczonego na stronie
http://www.krucjata.org.pl

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 04:37
przez QB
Spytaj jakiegoś Baska albo Katalończyka co sądzi o Franco.
wydaje mi sie iz osoba która wymordowala tylu ludzi nie powinna byc wzorem..., mord w imie obrony katolicyzmu tym bardziej.
wspołpraca z Hitlerem - Błekitny Legion, wsparcie logistyczne i wywiadowcze.
Nie wazne czy z prawicy czy z lewicy, morderca to morderca.

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 10:33
przez chooper
...to Twoj ideal czy piszesz o tym w formie przpomnienia ?
Re: 31 lat temu ...

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 13:28
przez Flo
rex napisał(a):
Generale! Pamiętamy! .. Naprzód Hiszpanio!
pisz w liczbie pojedynczej, bo ja nie mam zamiaru pamietac Franco

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 17:10
przez marek
Hiszpania: 70. rocznica wojny domowej - większość potępia Franco
PAP 2006-07-18, ostatnia aktualizacja 2006-07-18 17:36:05.0
Siedemdziesiąt lat po wybuchu hiszpańskiej wojny domowej większość Hiszpanów potępia jej zwycięzcę i późniejszego dyktatora generała Francisco Franco.
W sondażu opublikowanym we wtorek przez konserwatywny dziennik "El Mundo" 51,3 proc. respondentów wyraziło opinię, że "generalissimo" dokonał puczu przeciwko legalnej władzy. Uważają oni, że bunt wojskowy przeciwko pochodzącym z wyboru instytucjom II Republiki Hiszpańskiej nie miał "żadnego usprawiedliwienia".
Jednocześnie w tym samym sondażu 30 proc. wyraziło opinię, że powstanie wojskowe generała Franco, które dało początek hiszpańskiej wojnie domowej, było "usprawiedliwione" wobec chaosu panującego w kraju.
Inny sondaż, opublikowany przez centrolewicowy dziennik "El Pais", ujawnia, że 64,5 proc. Hiszpanów jest za rehabilitacją wszystkich ofiar wojny domowej (1936-39), zwłaszcza żołnierzy republikańskich.
Zwolennicy buntu wojskowego, który zapoczątkował wojnę, są liczniejsi wśród wyborców konserwatywnej Partii Ludowej (ponad 53 proc.), wśród praktykujących katolików (42,6 proc.), wśród osób starszych.
Z drugiego sondażu opublikowanego przez ten sam "El Pais" wynika, że większość Hiszpanów popiera prowadzoną przez rząd Jose Luisa Zapatero politykę rehabilitacji republikańskich ofiar frankizmu z okresu wojny domowej i dyktatury wojskowej (1939-75).
64,5 proc. Hiszpanów deklaruje się jako zwolennicy badań historycznych nad wszystkim, co dotyczy wojny domowej, odkrycia zbiorowych mogił, gdzie byli pochowani anonimowo liczni republikanie hiszpańscy straceni w masowych egzekucjach, i rehabilitacji wszystkich ofiar.
Według tego samego sondażu 54,6 proc. Hiszpanów uważa w 70 lat od początku bratobójczej wojny, która spowodowała śmierć 500 tys. osób, że dziś ciągle jeszcze ścierają się ze sobą "dwie Hiszpanie". 36,3 proc. jest przeciwnego zdania. Jednak 74 proc. uważa, że w dzisiejszej Hiszpanii nie ma żadnego ryzyka powtórzenia się zamachu stanu.
Wojna domowa w Hiszpanii wybuchła 18 lipca 1936 r. Za jej początek uważa się bunt w garnizonach w Melilli (enklawa hiszpańska w Maroku) pod wodzą gen. Franco i Hiszpanii przeciw rządowi republikańskiemu. Doprowadziła do obalenia republiki i ustanowienia w Hiszpanii dyktatury gen. Francisco Franco. Niezwykle krwawa, pociągnęła za sobą wiele ofiar po obu stronach. Zakończyła się w marcu 1939 r.
PAP
PAP [2006-07-28 18:02]
Socjalistyczny rząd Hiszpanii przyjął projekt ustawy, która pozwoli krewnym ofiar wojny domowej 1936-39 i dyktatury Francisco Franco ubiegać się o odszkodowania. Projekt musi zostać zaaprobowany większością głosów przez parlament.
============
Wydaje mi się, że F.Franco wzbudza w Hiszpanii podobne emocje jak gen. W.Jaruzelski w Polsce.
Re: 31 lat temu ...

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 17:13
przez Arkadiusz K
rex napisał(a):
Generale! Pamiętamy! .. Naprzód Hiszpanio!
To może tam się wyprowadzisz

Hiszpania piękny kraj.
Najlepiej będzie ci w kraju Basków. Rzuć tam pare głośnych haseł o Franco, ludzie ci się odwdzięczą.

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 18:44
przez rex
Baskowie zdradzili Ojczyznę .. jeszcze w XIX w. byli jednymi z najwierniejszych karlistów .. ale pozniej popadli w socjalizm i poparli lewicowy rząd ..

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 19:15
przez marek
rex napisał(a):Baskowie zdradzili Ojczyznę .. jeszcze w XIX w. byli jednymi z najwierniejszych karlistów .. ale pozniej popadli w socjalizm i poparli lewicowy rząd ..
Baskowie nikogo nie zdradzili, bo od zawsze są odrębni narodowo i kulturowo od Hiszpanów. Posługują się własnym językiem i dialektem kastylijskim. Hiszpańskim przy okazji. To królowie hiszpańscy zabrali im autonomię i przywilileje w latach 70-tych XIXw. a przywróciła II Republika, dlatego stanęli po jej stronie. Zapomniałeś też dodać, że te przywileje potwierdzili im m.in. Arykatoliccy Królowie Aragonii i Kastylii Ferdynand i Izabela. Nie wiedzieć czemu zapomniałeś, że na rozkaz Franco niemiecki Legion Kondor zbombardował święte miasto Basków - Gernicę. Traktujesz historię baaaardzo wybiórczo.

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 19:44
przez rex
i co z tego ze mieli własny jezyk i kulture? nalezely do narodu hiszpanskiego i byli wierni dynastii ..
Guernica? .. przypadek .. celem była infrastruktura w poblizu miasta, jednakze dowództwo wiedziało ze bomby moga dosiegnac miasta i nakazało ponowny atak .. Franco nie wydał rozkazu .. o nalocie zdecydowało lokalne dowództwo brygad nawaryjskich i legionu condor

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 20:00
przez QB
to socjalizm i poparcie LEGALNIE wybranego lewicowego rządu jest podstawa do mordów??????
Baskowie to odzielny naród zupełnie inna grupa etniczna, za czasów terroru Franco nie mogli posługiwac sie swoim jezykiem.
co ciekawe dal kibiców Barcelony, na jego polecenie mordowano działaczy, zawodników znienawidzonej przez generała Bracelony

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 20:01
przez QB
to socjalizm i poparcie LEGALNIE wybranego lewicowego rządu jest podstawa do mordów??????
Baskowie to odzielny naród zupełnie inna grupa etniczna, za czasów terroru Franco nie mogli posługiwac sie swoim jezykiem.
co ciekawe dal kibiców Barcelony, na jego polecenie mordowano działaczy, zawodników znienawidzonej przez generała Bracelony

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 20:37
przez rex
QB .. powtarzasz sie .. poza tym:
to socjalizm i poparcie LEGALNIE wybranego lewicowego rządu jest podstawa do mordów??????
jakich mordów? .. wyroki smierci były głównie za morderstwa własnie za czasów rządów tego rządu .. chyba nie musze mowic co sie działo wtedy? .. wspomne chyba ze ktos tam pisał (chyba Salvador Dali) ze grano w nogę głową arcybiskupa .. ponadto mozna sie kłocic czy legalnie .. uniewazniono sporą czesc głosów (w referendum we Włoszech w 1946 r. czy zniesc monarchie to uniewazniono 1,5 mln głosów a 4 mln osob nie dopuszczono do głosowania - to tak przy okazji) .. w kazdym razie czy legalnie wybrano czy nie to rząd ten dopuszczał sie do wielu zbrodni .. jednak bezprecedensowym wydarzeniem było zamordowanie przywódcy opozycji Jose Calvo Sotelo przez komando podległe ministrowi sprawiedliwosci .. trzeba tez dodac ze przywódczyni komunistow powiedziała w parlamencie że za swoje wystepienia przeciw rządowi zapłaci życiem ..

Napisane:
poniedziałek, 20 lis 2006, 21:06
przez marek
Panie Rex, broni i gloryfikuje Pan człowieka o którym nawet Hiszpanie mówią niejednoznacznie i w znacznej mierze potępiają (mój pierwszy post-cytat z komentarzem w tym temacie).
Owszem można mieć poglądy konserwatywne, można być monarchistą i czym Pan chce ale nie powinno się naginać historii aby udowodnić jakieś tezy.
Francisco Franco podobnie jak lewicowy rząd republiki odpowiada za wiele zbrodni. Ale to F.Franco wystąpił przeciwko legalnemu rządowi a nie odwrotnie.
I jeszcze jedno, pańskie motto:
O ileż prędzej daje się posłuch żartownisiom niż szczerym sercom. Jednak czyste serca zwyciężą. Jedynie idealiści mogą zmienić świat. - Leon Degrelle
SS-Standartenführer, dowódca Legionu Walońskiego Leon Degrelle, odznaczony Rycerskim Krzyżem Żelaznym z liśćmi dębowymi, obrońca oblężonego Berlina w 1945r. został skazany zaocznie po wojnie przez państwo belgijskie na karę śmierci za kolaborację z Niemcami a azylu udzielił mu F.Franco. Umarł w 1994r., w Hiszpanii. Jeżeli udowodni mi Pan, że nie propaguje nazistów będę w szczerym podziwie dla Pańskiej elokwencji. Między monarchizmem, konserwatyzmem a nazizmem jest bardzo cienka granica. W moim mniemaniu nie potrafi Pan tego wyraźnie rozgraniczyć.