Niebawem zapadnie wyrok ETS w sprawie zgodności polskiego prawa w przedmiocie opodatkowania podatkiem akcyzowym za sprowadzany samochód z krajów członkowskich UE.Wszystkie auta sprowadzone po 1 maja 2004 roku powinny być zwolnione z tych opłat.
Kilka dni temu widziałem wypowiedź naczelnika urzędu skarbowego w Warszawie,który straszył, że akcyzy nie będą zwracać gdyż są w stanie w wielu przypadkach udowodnić zaniżenie tego podatku........Ciekawe jak?
I do sedna: pan naczelnik nie rozumie całości sprawy, albowiem zaniżenie ceny auta to mówiąc ogólnie przestępstwo przecwko dokumentom, a niesłusznie pobranie akcyzy to wadliwe stosowanie prawa przez Polskę.Pomimo udowodnienia fałszerstwa tzn.zaniżenia wartości auta, akcyzę muszą oddać.To są dwa oddzielne aspekty tej sprawy!!!!

I niech ktos podważa umowe kupna-sprzedazy.. nonsens...

Może być ostro, ale ja lubię takie wyzwania