Strona 1 z 2

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 07:43
przez kraall
Na takie poczucie obowiązku i odpowiedzialności musimy poczekać jeszcze parę pokoleń.

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 08:15
przez Flo
uczmy sie uczmy od Anglikow, dlaczego my sie nigdy nie uczymy od nikogo, zbyt dumny narod z nas?

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 08:21
przez Demurrer
Panią bolała głowa i karetka nie chciała przyjechać. Skandal.
W sumie od rana też mnie boli, już mam dzownić?

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 08:27
przez Flo
Demurrer napisał(a):Panią bolała głowa i karetka nie chciała przyjechać. Skandal.
W sumie od rana też mnie boli, już mam dzownić?


nie wiesz ze przy starszych osobach kazdy bol moze byc smiertelny?

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 08:28
przez qrczak
Czemu nikt nie napisał czemu kazano pani czekać :?: Może akurat nie było chwilowo wolnej karetki bo ratowała życie komuś poszkodowanemu w wypadku samochodowym :?: Jakby to się działo w Kołobrzegu to mógłbym się założyc, że akurat karetka ratuje jakiegoś Niemca przed straszliwym atakiem sraczki.
Czasem ludzie wzywają pogotowie bez jakiegokolwiek powodu, podejrzewam, że ta pani też by się doczekała karetki w końcu.

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 08:31
przez Demurrer
SatH^Raa napisał(a):
Demurrer napisał(a):Panią bolała głowa i karetka nie chciała przyjechać. Skandal.
W sumie od rana też mnie boli, już mam dzownić?

Ciekawe czy też wylądujesz w szpitalu... :|


Sorry, SatH, ale Pani dość szybko z niego wyszła jak wynika z artykułu. Mogliby podać szczegóły, ale jakość mam dziwne wrażenia, że następnego dnia. W każdym razie często przyjmuje się na obserwacje po takim zdarzeniu, a biorąc pod uwagę płatności z NFZ to jak już się kogoś przyjmie to trzyma się 3 dni, szczególnie jaki się taki szum medialny tworzy wokół tego.

Podsumowując, jest za mało danych, aby jednoznacznie potępiać pogotowie. Ból głowy nie jest przesłanką przyjazdu pogotowia. Ból głowy może oczywiście być objawem poważnego stanu, np. udaru czy wylewu, ale widać nie był skoro już wyszła ze szpitala. Najprawdopodobniej karetka słusznie nie przyjechała. Ponadto z tego co jest napisane, to Pani poskarżyła się wnuczce nie na odmowę ale że Pani musi poczekać. Widać ktoś naprawdę potrzebował w tym czasie karetki.

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 08:37
przez Demurrer
SatH^Raa napisał(a):Podsumowując Demurrer, mamy za mało danych, żeby jechać zarówno po pogotowiu, jak i po starszej pani. Prawda?


Tak. :)

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 10:33
przez Demurrer
Achajo, to jest niestety złożony problem. Karetek jest tyle ile jest. Pieniędzy też. Na osobie w dyspozytorni spoczywa duża odpowiedzialność. Bo jeśli zbagatelizuje sprawę to może to się oczywiście źle skończyć. Ale jeśli będzie wysłać karateki do każdego bólu głowy, to może takiej karetki zabraknąć dla naprawdę potrzebującego. I wtedy zamiast przyjechać po kilku minutach, najbliższa karetka będzie dostępna za pół godziny.

PostNapisane: wtorek, 18 lip 2006, 16:25
przez Konsul
Achaja napisał(a):myślę, że naszemu pogotowi dużo jeszcze potrzeba, bo jak ja wezwałam ostanio karetkę to czekalam cos chyba z 10 minut...

wiem jednak, że czekanie było okropne i te chwile wydaja się wiecznością, więc mogę się mylić co do czasu ich przyjazdu...

dokładnie będę wiedziała jak dostanę biling...

nie wiem, czy inaczej by sie wszystko skończyło gdyby przyjechali wczesniej...

więc nie oceniajmy tego wypadku patrząc na ból głowy - to mogło byc coś gorszego... i mogło się źle skończyć...

Nie zapominajmy, że na czas dojazdu karetki pogotowia ma ogromny ruch na naszych drogach i "wzorowa" kultura jazdy większości kierowców.

PostNapisane: środa, 19 lip 2006, 07:15
przez Dreams
Jeżeli o mnie chodzi, to mam dobre doświadczenia z karetką pogotowia. W ostatnim okresie dzwoniłam dwa razy - raz do babci raz do małego. W obu przypadkach reakcja była szybka. Poza tym ekipa była kulturalna, wyciszona. Pamiętam czasy kiedy to nie było normą. Lekarz z karetki bywał naburmuszony, a jego odzywki wypadałoby ocenzurować. O traktowaniu pacjenta już nie warto nawet wspominać.. :girl: