Pogotowie nie przyjeżdża?

To jest kawałek forum dla ludzi którzy mają coś do powiedzenia na tematy polityczne, społeczne czy gospodarcze. Masz ciekawe poglądy, chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, skomentować wydarzenia z kraju lub świata, proszę bardzo...

Postprzez kraall » wtorek, 18 lip 2006, 07:43

Na takie poczucie obowiązku i odpowiedzialności musimy poczekać jeszcze parę pokoleń.
kraall
Mistrz klawiatury
 
Posty: 368
Dołączył(a): piątek, 16 wrz 2005, 15:32

Postprzez Flo » wtorek, 18 lip 2006, 08:15

uczmy sie uczmy od Anglikow, dlaczego my sie nigdy nie uczymy od nikogo, zbyt dumny narod z nas?
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Demurrer » wtorek, 18 lip 2006, 08:21

Panią bolała głowa i karetka nie chciała przyjechać. Skandal.
W sumie od rana też mnie boli, już mam dzownić?
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez Flo » wtorek, 18 lip 2006, 08:27

Demurrer napisał(a):Panią bolała głowa i karetka nie chciała przyjechać. Skandal.
W sumie od rana też mnie boli, już mam dzownić?


nie wiesz ze przy starszych osobach kazdy bol moze byc smiertelny?
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez qrczak » wtorek, 18 lip 2006, 08:28

Czemu nikt nie napisał czemu kazano pani czekać :?: Może akurat nie było chwilowo wolnej karetki bo ratowała życie komuś poszkodowanemu w wypadku samochodowym :?: Jakby to się działo w Kołobrzegu to mógłbym się założyc, że akurat karetka ratuje jakiegoś Niemca przed straszliwym atakiem sraczki.
Czasem ludzie wzywają pogotowie bez jakiegokolwiek powodu, podejrzewam, że ta pani też by się doczekała karetki w końcu.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Demurrer » wtorek, 18 lip 2006, 08:31

SatH^Raa napisał(a):
Demurrer napisał(a):Panią bolała głowa i karetka nie chciała przyjechać. Skandal.
W sumie od rana też mnie boli, już mam dzownić?

Ciekawe czy też wylądujesz w szpitalu... :|


Sorry, SatH, ale Pani dość szybko z niego wyszła jak wynika z artykułu. Mogliby podać szczegóły, ale jakość mam dziwne wrażenia, że następnego dnia. W każdym razie często przyjmuje się na obserwacje po takim zdarzeniu, a biorąc pod uwagę płatności z NFZ to jak już się kogoś przyjmie to trzyma się 3 dni, szczególnie jaki się taki szum medialny tworzy wokół tego.

Podsumowując, jest za mało danych, aby jednoznacznie potępiać pogotowie. Ból głowy nie jest przesłanką przyjazdu pogotowia. Ból głowy może oczywiście być objawem poważnego stanu, np. udaru czy wylewu, ale widać nie był skoro już wyszła ze szpitala. Najprawdopodobniej karetka słusznie nie przyjechała. Ponadto z tego co jest napisane, to Pani poskarżyła się wnuczce nie na odmowę ale że Pani musi poczekać. Widać ktoś naprawdę potrzebował w tym czasie karetki.
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez Demurrer » wtorek, 18 lip 2006, 08:37

SatH^Raa napisał(a):Podsumowując Demurrer, mamy za mało danych, żeby jechać zarówno po pogotowiu, jak i po starszej pani. Prawda?


Tak. :)
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez Demurrer » wtorek, 18 lip 2006, 10:33

Achajo, to jest niestety złożony problem. Karetek jest tyle ile jest. Pieniędzy też. Na osobie w dyspozytorni spoczywa duża odpowiedzialność. Bo jeśli zbagatelizuje sprawę to może to się oczywiście źle skończyć. Ale jeśli będzie wysłać karateki do każdego bólu głowy, to może takiej karetki zabraknąć dla naprawdę potrzebującego. I wtedy zamiast przyjechać po kilku minutach, najbliższa karetka będzie dostępna za pół godziny.
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez Konsul » wtorek, 18 lip 2006, 16:25

Achaja napisał(a):myślę, że naszemu pogotowi dużo jeszcze potrzeba, bo jak ja wezwałam ostanio karetkę to czekalam cos chyba z 10 minut...

wiem jednak, że czekanie było okropne i te chwile wydaja się wiecznością, więc mogę się mylić co do czasu ich przyjazdu...

dokładnie będę wiedziała jak dostanę biling...

nie wiem, czy inaczej by sie wszystko skończyło gdyby przyjechali wczesniej...

więc nie oceniajmy tego wypadku patrząc na ból głowy - to mogło byc coś gorszego... i mogło się źle skończyć...

Nie zapominajmy, że na czas dojazdu karetki pogotowia ma ogromny ruch na naszych drogach i "wzorowa" kultura jazdy większości kierowców.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez Dreams » środa, 19 lip 2006, 07:15

Jeżeli o mnie chodzi, to mam dobre doświadczenia z karetką pogotowia. W ostatnim okresie dzwoniłam dwa razy - raz do babci raz do małego. W obu przypadkach reakcja była szybka. Poza tym ekipa była kulturalna, wyciszona. Pamiętam czasy kiedy to nie było normą. Lekarz z karetki bywał naburmuszony, a jego odzywki wypadałoby ocenzurować. O traktowaniu pacjenta już nie warto nawet wspominać.. :girl:
Dreams
 

Następna strona

Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości