Strona 1 z 1

PostNapisane: środa, 31 maja 2006, 21:47
przez kraall
Chichot historii. Ci co ponieśli największe zasługi i wywalczyli nam wolność, ponoszą teraz największe straty. Teczki mają ci, którzy byli groźni. Ich osaczano, zastraszano, łamano. Z rozbawieniem obserwuję zaciekłość dziennikarskich "gołowąsów", którzy z wypiekami na policzkach, próbują zapisać się w histerii lustracyjnej. Podziwiam najważniejszych ludzi w Kościele, za ich wielką roztropność. Ta instytucja potrafi dobierać właściwych ludzi na najwyższe funkcje.

PostNapisane: czwartek, 1 cze 2006, 09:26
przez Foreigner
Odbije sie to czkawka odbije. Dla mnie jawny przyklad cenzury. Trzeba mic odwage i raz na zawsze skonczyc z przeszloscia. "Zagranie" kurii bylo dla mie conamniej dziwne.

PostNapisane: czwartek, 1 cze 2006, 11:17
przez r00t
Zgadzam się z Długim, cała ta sprawa na pewno nie jest prosta i nie można tego rozpatrywać ogólnie. Na pewno w kościele byli tacy, którzy dobrze sobie żyli sypiąc od czasu do czasu nazwiskami, miejscami czy datami. Jak wiadomo kler był bardzo blisko Solidarności w burzliwych czasach. To co się stało to próba zamknięcia ust osobom, które mają coś ciekawego i szokującego do powiedzenia. Kler wie, że reputacja kościoła w tym kraju ma się coraz gorzej np wśród młodych ludzi. Nazwiska i fakty z tamtego okresu mogłyby być szokującymi dla niektórych tak bardzo pro kościelnych Polaków i przy okazji mocno by ucierpiał wizerunek kościoła. A tego przecież rządząca ekipa nie chce....

PostNapisane: czwartek, 1 cze 2006, 14:40
przez BLAaa
Zgadzam się z Długim, że akcja z ks. Zalewskim odbije się kościołowi czkawką. Znam historie tego księdza i rozumiem, dlaczego tak mu zalezy. Temat jest trudny, ale trzeba przez niego przebrnać. Wymaga tego przyzwoitość wzgledem wiernych i poszkodowanych księży.

PostNapisane: czwartek, 1 cze 2006, 15:46
przez r00t
wygląda na to, że połowa Polaków zgadza się ze księdzem Zaleskim. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 86471.html

PostNapisane: poniedziałek, 5 cze 2006, 10:31
przez ewe
Przecież ci duchowni nie zajmuja stanowisk w naszej polityce więc co nas obchodzi ich lustracja , niech sie tym zajmie Kościoł ,tworzy własne komisje i robi z nimi co chce, niech ich rozgrzesza albo wyrzuca weg .
Zalecenia papieża były też jasne, aby księzy z epizodem współpracy nie oceniać i że sami powinni o tym wyznać aby wszystkie racje ważyc starannie i jak to w Kosciele bez pośpiechu.