Strona 1 z 3

No i po otwartości zawodów prawniczych

PostNapisane: środa, 19 kwi 2006, 19:06
przez Demurrer
Kawałek uzasadnienia dzisiejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego brak było wystarczających danych do stwierdzenia, że przy wnoszeniu poselskiego projektu ustawy oraz przy nadaniu ustawie nowelizującej ostatecznego kształtu nastąpiło naruszenie Regulaminu sejmu i Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny przyjął, że intencją ustawowodawcy było stworzenie specjalnej podstawy prawnej dla wykonywania usług prawniczych o mniej złożonym charakterze. Większe otwarcie na pomoc prawną musi opierać się jednak na klarownych przesłankach i nie powinno pomijać odpowiednich instrumentów ochronnych, istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa prawnego osób korzystających z takiej pomocy. Pozbawienie Naczelnej Rady Adwokackiej uprawnień do "ustalania zasad składania egzaminu adwokackiego" prowadzić może do uniemożliwienia lub zawężenia realizacji konstytucyjnej pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu. Dopuszczenie do wpisu na listę adwokatów osób, które nie mogą się wylegitymować nawet krótka praktyką zawodową, narusza w sposób ewidentny możliwość sprawowania pieczy przez organy samorządu adwokackiego nad należytym wykonywaniem zawodu adwokata. Zwrot np. usługi "polegające na stosowaniu prawa" przez osoby (prywatne) o wykształceniu prawniczym w oparciu o umowy "do których stosuje się przepisy o zleceniu" pozostaje niedookreślony . Prowadzi to do zastrzeżeń dotyczących niepełnego zachowania rygorów przyzwoitej legislacji. Trybunał stwierdził, że warunkiem właściwego sprawowania pieczy samorządu adwokackiego nad należytym wykonywaniem zawodu adwokata jest odpowiednio znaczący wpływ tego samorządu tak na zasady odbywania aplikacji adwokackiej jak też na zakres merytoryczny egzaminu adwokackiego rozumianego jako sprawdzian umiejętności zawodowych w tym zakresie. Warunku tego nie spełniają w dostatecznym stopniu przepisy nowelizowanej ustawy w zakresie składu komisji do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego. Wadą regulacji jest też brak przepisów przejściowych określających kwestię odpłatności aplikacji adwokackich rozpoczętych przed nowelizacją. Wada ta polega na niedostatecznej ochronie "interesów w toku".
Rozprawie przewodniczył prezes TK Marek Safjan, a sprawozdawcą był sędzia TK Marian Grzybowski.
Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

PostNapisane: środa, 19 kwi 2006, 19:23
przez Demurrer
Długoimienny napisał(a):Słyszałem. I co ty na to?


Problem w jednoznacznej ocenie polega na razie na dość szczątkowych informacjach. Świeże przekazy dziennikarskie są dość niskich lotów. Tak naprawdę dopiero jak pisemne uzasadnienie zostanie opublikowane będzie na 100 % wiadomo, co tak naprawdę Trybunał zrobił.

Na chwilę obecną widać, że najważniejsze zapisy nowelizacji zostały przez TK uchylone.
Dla wielu młodych ludzi to tragedia. Popowstawały jak grzyby po deszczu różne biura doradztwa prawnego zakładane przez absolwentów prawa bez aplikacji. Teraz przepisy umożliwiające takie działanie zostały uchylone.

Druga sprawa - masa ludzi kształci się aktualnie na aplikacjach sądowych i prokuratorskich. Wiadomo, że tylko dla niewielkiego odsetku z nich będę etaty. Nowela dawała im możliwość "wpisania się" po zakończeniu takiej aplikacji do zawodu adwokata lub radcy prawnego. Teraz to uniemożliwiono.

Stwierdzono też, że niekonstytucyjny jest egzamin państwowy na aplikacje, który w mojej ocenie gwarantował obiektywizm. Teraz znowu korporacja będzie decydować o przyjęciach.

W sumie z krytycznymi ocenami można by jeszcze poczekać, bo nie wiadomo, co teraz z tym zrobi Sejm. Muszą jakoś ustawę dostosować do orzeczenia TK.

PostNapisane: środa, 19 kwi 2006, 19:47
przez Colberg
Skoro chcecie szczegóły...

19 kwietnia 2006 r. o godz. 9. 30. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Naczelnej Rady Adwokackiej dotyczący aplikacji adwokackich.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że:
1. Ustawa z dnia 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw jest zgodna z art. 118 ust. 3 oraz art. 119 ust. 1 i 2 Konstytucji.

2. Art. 1 pkt 5 lit. b ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, zmieniający brzmienie art. 58 pkt 12 lit. b ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze w zakresie, w jakim pozbawił samorząd adwokacki wpływu na ustalanie zasad składania egzaminu adwokackiego, odpowiedniego do sprawowanej pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu adwokata, jest niezgodny z art. 17 ust. 1 Konstytucji.

3. Art. 5 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, w części dotyczącej aplikantów adwokackich, jest zgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji.

4. Art. 4 ust. 1a ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodany na podstawie art. 1 pkt 1 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.

5. Art. 66 ust. 1 pkt 2 ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 7 lit. a ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, w zakresie, w jakim stwarza możliwość dopuszczenia do wykonywania zawodu adwokata osób, które po złożeniu wskazanych w nim egzaminów nie wykazują się odpowiednią praktyką w zawodzie prawniczym, jest niezgodny z art. 17 ust. 1 Konstytucji

6. Art. 66 ust. 1a pkt 2-4 ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodany na podstawie art. 1 pkt 7 lit. b ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, jest niezgodny z art. 2 i art. 17 ust. 1 Konstytucji.

7. Art. 75a ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 14 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, jest zgodny z art. 2 i art. 17 ust. 1 Konstytucji.

8. Art. 75b-75j ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodane na podstawie art. 1 pkt 15 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, są zgodne z art. 2 i art. 17 ust. 1 Konstytucji.

9. Art. 76b ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodany na podstawie art. 1 pkt 17 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, rozumiany jako odnoszący się również do aplikantów adwokackich, którzy rozpoczęli odbywanie aplikacji przed dniem wejścia w życie ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, jest niezgodny z zasadą ochrony interesów w toku wynikającą z art. 2 Konstytucji.

10. Art. 78 ust. 1 i 6 ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 19 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, jest niezgodny z art. 17 ust. 1 Konstytucji.

11. Art. 78i ust. 2 i 3 ustawy z 26 maja 1982 r. powołanej w punkcie 2, dodany na podstawie art. 1 pkt 20 ustawy z 30 czerwca 2005 r. powołanej w punkcie 1, jest niezgodny z art. 17 ust. 1 Konstytucji.

Przepisy wymienione w punktach 2, 4, 10 i 11 tracą moc obowiązującą z dniem 31 grudnia 2006 r.


Zacytowalem meritum. Co z tego wynika? Nie wiem... Zostawiam to fachowcom. :)

PostNapisane: środa, 19 kwi 2006, 19:57
przez BLAaa
Jeszcze nikt nie zabronił zakładania "Biur pisania podań", czy czegos takiego. Kiedyś słyszalem, że korporacje walczą własnie z taka konkurencją.

PostNapisane: środa, 19 kwi 2006, 20:00
przez Demurrer
BLAaa napisał(a): . Kiedyś słyszalem, że korporacje walczą własnie z taka konkurencją.


Walczyli, bardzo mocno. Nowela jednak odebrała im argumenty. Teraz może znowu się zacząć.

PostNapisane: środa, 19 kwi 2006, 20:07
przez BLAaa
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ziobro znów dziś dał czadu, więc temat wróci jak bumerang.

PostNapisane: czwartek, 20 kwi 2006, 09:06
przez pluskwa
Przypomina mi się stara historia. "Nie matura lecz chęć szczera ..." czyli Nie wiedza i egzamin a pokrewieństwo zrobią z ciebie adwokata. Powinni poprawić jak najszybciej i pozwolić młodym ludziom wejść do zawodu.

PostNapisane: czwartek, 20 kwi 2006, 11:48
przez BLAaa
To może rozwiązaniem powinny być 7, albo 8 letnie studia prawnicze, po których każdy zostawałby tym, kim określiłby sobie powiedzmy na 3, lub 4 roku studiów. Z obowiązkowymi stażami w sądach, kancelariach, czy gdzie tam się jeszcze da.

PostNapisane: czwartek, 20 kwi 2006, 14:31
przez padalec
BLAaa napisał(a):To może rozwiązaniem powinny być 7, albo 8 letnie studia prawnicze, po których każdy zostawałby tym, kim określiłby sobie powiedzmy na 3, lub 4 roku studiów. Z obowiązkowymi stażami w sądach, kancelariach, czy gdzie tam się jeszcze da.

Powinny trwać 20 lat. Dodatkowo 5 lat obowiązkowych praktyk, po roku w: sądzie, prokuraturze, kancelarii adwokackiej, kancelarii radcowskiej, kancelarii notarialnej. Nadto rok praktyki w strukturach administracji rządowej albo samorządowej (tu wreszcie - do wyboru). Za darmo! (co za oszczędność!!!). A potem to już z górki. Można wybierać, gdzie się zostaje. Chyba, że ta droga okaże się pomyłką. Wtedy można rozpocząć studia na innym, bardziej interesującym kierunku.

PostNapisane: piątek, 21 kwi 2006, 06:10
przez Foreigner
Jednym slowem poplatanie z pomieszaniem.

PostNapisane: piątek, 21 kwi 2006, 07:52
przez Dreams
padalec napisał(a):
BLAaa napisał(a):To może rozwiązaniem powinny być 7, albo 8 letnie studia prawnicze, po których każdy zostawałby tym, kim określiłby sobie powiedzmy na 3, lub 4 roku studiów. Z obowiązkowymi stażami w sądach, kancelariach, czy gdzie tam się jeszcze da.

Powinny trwać 20 lat. Dodatkowo 5 lat obowiązkowych praktyk, po roku w: sądzie, prokuraturze, kancelarii adwokackiej, kancelarii radcowskiej, kancelarii notarialnej. Nadto rok praktyki w strukturach administracji rządowej albo samorządowej (tu wreszcie - do wyboru). Za darmo! (co za oszczędność!!!). A potem to już z górki. Można wybierać, gdzie się zostaje. Chyba, że ta droga okaże się pomyłką. Wtedy można rozpocząć studia na innym, bardziej interesującym kierunku.


Z tą kancelarią notarialną, to już przesadziłeś... :lol: Ale tylko z nią... :D

PostNapisane: piątek, 21 kwi 2006, 11:46
przez Demurrer
Co do sędziów Trybunału i tego wyroku ciekawa czyjaś wypwoiedź z innego forum:
http://forumprawne.org/viewtopic.php?t=27355&start=45
A przy okazji ciekawy cytat z forum Gazety Prawnej:

Przybliżmy sylwetki paru "sedziów" i odbyte przez nich aplikacje oraz jaką to i iluletnią praktykę w zawodzie posiadają.

Jerzy Ciemniewski - bez aplikacji, zero praktyki. Pracownik naukowy, po 89 r. urzednik i polityk (poseł)

Teresa Dębowska-Romanowska - bez aplikacji (5 letnie doświadczenie jako sedzia NSA)

Adam Jamróz - bez aplikacji, bez praktyki w sądownictwie

Ewa Łętowska - bez aplikacji,

Mirosław Wyrzykowski - bez aplikacji, jedyne doświadczenie praktyczne to praca w radzie legislacyjnej

Marian Zdyb - bez aplikacji, pracował jako sędzia NSA

Bohdan Zdziennicki - bez aplikacji, specjalista od prawa rolnego

Oni twierdzą że po aplikacji nie ma się wystarczającej praktyki. Jakieś pytania?

PostNapisane: piątek, 21 kwi 2006, 15:57
przez Suzy
... nie rozumiem tylko argumentacji dotyczącej porad prawnych... dlaczego osoba po aplikacji sądowej, która jakby dostała etat asesorski mogłaby już orzekać na sali sądowej a nie ma wg Rady Adwokackiej uprawnień i wiedzy do udzielania porad prawnych ... :| bzdura... i tyle na ten temat ... bo "jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę" - mówi pewne przysłowie ...

PostNapisane: piątek, 21 kwi 2006, 16:12
przez padalec
Wiadomo przecież, że po odbyciu aplikacji sądowej morale tak wzrasta , iż człowiek nie jest już w stanie stosować niecnych sztuczek, aby pomagać gangsterom, mordercom i innym złoczyńcom!