Jak prezydent Chirac naprawił telefon
Michał Ratajczyk z Przybiernowa poskarżył się na TP SA francuskiemu prezydentowi. I pomogło.
Michał Ratajczyk walczył z TP SA od ponad dziesięciu lat. Jego telefon przerywa, a gdy pada deszcz, całkiem milknie. - Wstydzę się, gdy dzwonią do mnie znajomi z zagranicy - denerwuje się.
Przy ścianie bloku, w którym mieszka, wiszą splątane kable. Ratajczyk kupił sobie bosak, którym potrząsał tym kłębowiskiem, kiedy chciał zadzwonić. - Wtedy telefon działa nieco lepiej - wyjaśnia.
Interweniował w różnych komórkach TP SA. - Dostawałem telefony i listy od ich oddziałów ze Szczecina, Stargardu Szczecińskiego, Wrocławia, a nawet Olsztyna - mówi. - I nadal nie mogę normalnie korzystać z usługi, za którą płacę 200 zł miesięcznie.
"Gazeta" w Szczecinie zajęła się sprawą ponad miesiąc temu. - W TP zapewniali, że naprawią, bylebym nie robił szumu w prasie - opowiada pechowiec. - Owszem, przyjechały dwie ekipy, ale były bezradne.
23 marca cierpliwość Ratajczyka się wyczerpała. Wysłał skargę do prezydenta Francji Jacques'a Chiraca. Napisał: "Proszę Pana Prezydenta o pomoc w dotarciu do zarządu France Telecom, który ma 47,5 proc. udziałów w Telekomunikacji Polskiej, by ta ostatnia wykonała wreszcie w sposób prawidłowy sieć telekomunikacyjną (...). TP SA "naprawia" tę sieć od dziesięciu lat (...), przynosząc wstyd France Telecom".
- Skoro nasi nie potrafią naprawić telefonu, to może Francuzi to zrobią? - kalkulował. Maria Piskier z biura prasowego TP SA: - Do końca tego tygodnia do bloku poprowadzimy nową linię - zapewnia. - A w maju dodamy łącze umożliwiające korzystanie z szerokopasmowego internetu.
Ratajczyk wczoraj potwierdził: - Kładą nową linię!
Maria Piskier twierdzi, że nic nie wie o naciskach w tej sprawie z France Telecom. Ratajczyk dowiedział się jednak od pracowników firmy Sprinter montujących nową sieć, że zlecenie na robotę mają od France Telecom, a "TP jest tylko kasjerem".
• Gdzie się skarżyć na TP SA
Michał Ratajczyk wysłał list do Jacques'a Chiraca na adres kancelarii prezydenta Francji: Palais de l'Elysée, rue du Faubourg St-Honoré 55, 75 008 Paris, France
------------------------------
całość: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 63284.html
Michał Ratajczyk walczył z TP SA od ponad dziesięciu lat. Jego telefon przerywa, a gdy pada deszcz, całkiem milknie. - Wstydzę się, gdy dzwonią do mnie znajomi z zagranicy - denerwuje się.
Przy ścianie bloku, w którym mieszka, wiszą splątane kable. Ratajczyk kupił sobie bosak, którym potrząsał tym kłębowiskiem, kiedy chciał zadzwonić. - Wtedy telefon działa nieco lepiej - wyjaśnia.
Interweniował w różnych komórkach TP SA. - Dostawałem telefony i listy od ich oddziałów ze Szczecina, Stargardu Szczecińskiego, Wrocławia, a nawet Olsztyna - mówi. - I nadal nie mogę normalnie korzystać z usługi, za którą płacę 200 zł miesięcznie.
"Gazeta" w Szczecinie zajęła się sprawą ponad miesiąc temu. - W TP zapewniali, że naprawią, bylebym nie robił szumu w prasie - opowiada pechowiec. - Owszem, przyjechały dwie ekipy, ale były bezradne.
23 marca cierpliwość Ratajczyka się wyczerpała. Wysłał skargę do prezydenta Francji Jacques'a Chiraca. Napisał: "Proszę Pana Prezydenta o pomoc w dotarciu do zarządu France Telecom, który ma 47,5 proc. udziałów w Telekomunikacji Polskiej, by ta ostatnia wykonała wreszcie w sposób prawidłowy sieć telekomunikacyjną (...). TP SA "naprawia" tę sieć od dziesięciu lat (...), przynosząc wstyd France Telecom".
- Skoro nasi nie potrafią naprawić telefonu, to może Francuzi to zrobią? - kalkulował. Maria Piskier z biura prasowego TP SA: - Do końca tego tygodnia do bloku poprowadzimy nową linię - zapewnia. - A w maju dodamy łącze umożliwiające korzystanie z szerokopasmowego internetu.
Ratajczyk wczoraj potwierdził: - Kładą nową linię!
Maria Piskier twierdzi, że nic nie wie o naciskach w tej sprawie z France Telecom. Ratajczyk dowiedział się jednak od pracowników firmy Sprinter montujących nową sieć, że zlecenie na robotę mają od France Telecom, a "TP jest tylko kasjerem".
• Gdzie się skarżyć na TP SA
Michał Ratajczyk wysłał list do Jacques'a Chiraca na adres kancelarii prezydenta Francji: Palais de l'Elysée, rue du Faubourg St-Honoré 55, 75 008 Paris, France
------------------------------
całość: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 63284.html

). Po 1,5 roku sprawa sie wyjasnila. Pozniej wprowadzili ogrraniczenia transferu. Przy koncu umowy byly naciski abym nie przedluzal nstarej (bez ograniczenia0 tylko podpisal nowa. Wylalem na nich cieplym moczem, no i sie zaczelo. Co drugi dzien przerwy w dostawach netu, spowodowane problemami technicznymi. nic to zaczalem placic im polowe mniej. Pisma, grozby itp badziewia. Slowem BANDYCI
Mogli mi jednak skoczyc. Mimo to skapitulowalem po roku. Nie mialem juz sily walczyc z debilami. Jednym slowem jezeli pojawi sie lepszy provider w KG (do tkk nie mam dostepu
) to zegnam sie z Telekomuna. PRECZ Z KARJU TELEKOMUNISCI