Wyrzucić religię z liceum?

To jest kawałek forum dla ludzi którzy mają coś do powiedzenia na tematy polityczne, społeczne czy gospodarcze. Masz ciekawe poglądy, chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, skomentować wydarzenia z kraju lub świata, proszę bardzo...

Wyrzucić religię z liceum?

Postprzez Sędzia Czesław » sobota, 11 mar 2006, 22:24

Co myślicie o takim moim pomyśle, aby lekcja religii była tylko w nauczaniu początkowym, a dalej przekształciła się w etykę, która miała by być do końca gimnazjum, bo wtedy jeszcze szkoła może jakoś na człowieka wpłynąć. Czy nie było by to lepsze?
Oczywiście takie pomysły jednostki i tak nic nie dadzą...
Avatar użytkownika
Sędzia Czesław
Ważniak
 
Posty: 280
Dołączył(a): poniedziałek, 6 mar 2006, 23:00
Lokalizacja: From story about me
Gadu-Gadu: 6008002

Postprzez Morland » sobota, 11 mar 2006, 23:31

jeszcze niedawno "chodziłem" na religię, ponieważ nie uzyskałem od rodziców zwolnienia z tego przedmiotu i byłem zapisany na listę... jednak od pewnego czasu ani razu nie pojawiłem się na lekcji i ksiądz wysłał do mnie jednego z uczniów z pytaniem, czy chcę uczęszczać na religię... po otrzymaniu odpowiedziu przeczącej skreślił mnie z listy :P
uważam, że obowiązkowe nauczanie religii zupełnie mija się z celem... jeśli komuś nie zależy, to nawet gdyby przez cały rok miał się nudzić na lekcjach, i tak niczego się nie nauczy i niczego z tych spotkań nie wyniesie... w tej sytuacji decyzja musi zostać podjęta przez ucznia, wyboru musi dokonać samodzielnie, nie pod przewodnictwem kogoś, kto chce zrobić z niego katolika na siłę...
Ostatnio edytowano sobota, 11 mar 2006, 23:31 przez Morland, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Morland
Weteran
 
Posty: 518
Dołączył(a): wtorek, 23 gru 2003, 15:11
Lokalizacja: z nocnika

Postprzez Sędzia Czesław » sobota, 11 mar 2006, 23:31

KaucZ napisał(a):Patrz jest nas dwóch ! A moze jednak coś by to dało ? Dlaczego wpierw rzucasz pomysl, a potem mowisz ze to bez sensu ?

Nie sądzę, aby dało się coś zdziałać tylko chciałem poznać opinię
Avatar użytkownika
Sędzia Czesław
Ważniak
 
Posty: 280
Dołączył(a): poniedziałek, 6 mar 2006, 23:00
Lokalizacja: From story about me
Gadu-Gadu: 6008002

Postprzez Joey » sobota, 11 mar 2006, 23:51

a ja mam w religie wyj***** i nikt mnie nie zmusza zebym na nią chodził a jak pojde to z nudów..
Joey
 

Postprzez McCool » sobota, 11 mar 2006, 23:54

Sędzia Czesław napisał(a):
KaucZ napisał(a):Patrz jest nas dwóch ! A moze jednak coś by to dało ? Dlaczego wpierw rzucasz pomysl, a potem mowisz ze to bez sensu ?

Nie sądzę, aby dało się coś zdziałać tylko chciałem poznać opinię

Jak zbierzecie bodajże 100 tys podpisów pod tym pomysłem to zdziałacie :]
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez Sędzia Czesław » niedziela, 12 mar 2006, 00:07

McCool napisał(a):Jak zbierzecie bodajże 100 tys podpisów pod tym pomysłem to zdziałacie :]

Oczywiście, to tylko cały Kołobrzeg i Koszalin, piece of cake :P
Avatar użytkownika
Sędzia Czesław
Ważniak
 
Posty: 280
Dołączył(a): poniedziałek, 6 mar 2006, 23:00
Lokalizacja: From story about me
Gadu-Gadu: 6008002

Postprzez Sędzia Czesław » niedziela, 12 mar 2006, 00:17

I tu jest problem - rodzice
Avatar użytkownika
Sędzia Czesław
Ważniak
 
Posty: 280
Dołączył(a): poniedziałek, 6 mar 2006, 23:00
Lokalizacja: From story about me
Gadu-Gadu: 6008002

Postprzez Flo » niedziela, 12 mar 2006, 09:47

jak chodzac do szkoly sredniej wypisalem sie z religii, i nikogo o zgode nie pytalem
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Roman » niedziela, 12 mar 2006, 10:51

problem rozwiązałby się, jakby z przedmiotu "religia katolicka" stworzono tak jak jest we Francji (a laicyzacja tego kraju wynika z innych przyczyn) przedmiot "religioznawstwo". Oczywiście zajęcia prowadzone przez kompetentnych nauczycieli (a nie, że opinia proboszcza jest decydująca o kwalifikacjach).

Byłem u kumpla w Szczecinie dzisiaj. Opowiadal mi o swoim liceum i mowil ze oni tam mają tak, ze jak ktoś nie chce chodzić na religie ( z wlasnej woli, a nie z woli rodzicow, jak to u mnie np. ) to proponowana mu w zamian jest Etyka, gdzie toczy się luźna dyskusja na rózne tematy dotyczące moralności... Tak powinno być w kazdej szkole...


tylko, że brakuje kadr na takie zajęcia (np.: u nas kto miałby je prowadzić? PK?)
poza tym jest błędne koło - nie ma zajęć, bo nikt nie wyraża chęci chodzić, a nikt nie wyraża chęci chodzić na zajęcia, których nie ma

Jak zbierzecie bodajże 100 tys podpisów pod tym pomysłem to zdziałacie :]


nie w tym sejmie :evil:
zresztą w polskim życiu publicznym łatwo obalić każdą ideę argumentem, że "coś jest nie <po katolicku>"
w końcu Polska to kraj gdzie jest "90% katolików"
choć z drugiej strony kultura polska jest ukształtowana przez katolicyzm i dzieciaki powinny wiedzieć choćby że 25 XII jest Boże Narodzenie, a nie dzień choinki i czerwonego spaślaka

Ja sie dziwie ksieza i katecheci maja taka wiedze a nie potrafia jej przekazac w wiekszosci robia bulwersy itp itd, w koncu proces katechizacji moze byc interesujacy... no i jestem za tym ze by bylo tak jak jest...wiecej etyki :twisted: :twisted: :twisted:


księża i katecheci muszą uczyć zgodnie z jedną, obowiązującą Prawdą. Więc jeśli gumki są złe, to są złe. Tu zależy od osobowych predyspozycji prowadzącego, czy uszanuje zdanie drugiej osoby, czy też wybuchnie "słusznym" oburzeniem.

Mam różne doświadczenia z lekcji religii. W gimnazjum były organizowane różne wyjazdy, można też było po ludzku porozmawiać. Nawet jak przyniosłem pani kartkę z roratami, na które nie chodziłem, co było tam udokumentowane, to nie zbluzgała mnie
Podstawówka i liceum to jednak czasy nie za ciekawe. Oto parę cytatów: "wasi rodzice kłamią - żadnego Mikołaja nie ma, to oni kupują prezenty" - do siedmiolatków; "mnie śmieszy, jak widzę, że idzie do ślubu panna młoda z brzuszkiem (w ciąży)... w białej sukni"
jak wam sie nudzi na tych lekcjach to po jakiego wala tam siedziec????

Kościół nadal idzie "na ilość". Wiele osób chodzi na religię tylko po to, by uzyskać odpowiednie papierki, które potem mogą być potrzebne.

jeśli komuś nie zależy, to nawet gdyby przez cały rok miał się nudzić na lekcjach, i tak niczego się nie nauczy i niczego z tych spotkań nie wyniesie...


wyniesie - konformizm - przekonanie, że nie ważne co człowiek naprawdę uważa, ważne co może za to otrzymać. Na katechezie "ich bin dobry katoliko" i wszystkie rekolekcje mam zaliczone, a poza nią to już moja sprawa jak głęboko mam w poważaniu wiarę, Kościół i takie tam

To otoczenie wplywa na czlowieka ( znajomi, koledzy, kolezanki, przyjaciele ), a nie szkola ( nauczyciele i chory program nauczania )


szkoła to też otoczenie. Jeśli rodzi postawę buntu, to też wpływa.
to tak w kwestii formalnej
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Vin » niedziela, 12 mar 2006, 18:27

A dlaczego tylko z liceum wywalić?
Z podstawówek tym bardziej wywalić.
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez Eureka » niedziela, 12 mar 2006, 21:52

Morland napisał(a):jeszcze niedawno "chodziłem" na religię, ponieważ nie uzyskałem od rodziców zwolnienia z tego przedmiotu i byłem zapisany na listę... jednak od pewnego czasu ani razu nie pojawiłem się na lekcji i ksiądz wysłał do mnie jednego z uczniów z pytaniem, czy chcę uczęszczać na religię... po otrzymaniu odpowiedziu przeczącej skreślił mnie z listy :P
uważam, że obowiązkowe nauczanie religii zupełnie mija się z celem... jeśli komuś nie zależy, to nawet gdyby przez cały rok miał się nudzić na lekcjach, i tak niczego się nie nauczy i niczego z tych spotkań nie wyniesie... w tej sytuacji decyzja musi zostać podjęta przez ucznia, wyboru musi dokonać samodzielnie, nie pod przewodnictwem kogoś, kto chce zrobić z niego katolika na siłę...

Proszę, odnieś to do innych przedmiotów, a ze szkoły podstawowej czy gimnazjalnej, nie wspominając o liceum, zrobisz uniwersytety. Na studiach nie wszyscy uczestniczą na wykładach ale z ćwiczeń nikt nikogo nie zwolni. Proszę pamiętać, że szkoła to nauczanie a nie studiowanie. Innymi słowy, to forma ćwiczeń w innym wydaniu, o mniejszym zakresie zgłębiania wiedzy.
Jeżeli chodzi o mnie, to również religię widzę w kościołach, choć jestem katolikiem. Nic na siłę.
Eureka
V.I.P
 
Posty: 487
Dołączył(a): środa, 9 lis 2005, 10:32

Postprzez Morland » niedziela, 12 mar 2006, 22:02

Tu jest jednak mowa tylko o przedmiocie zwanym religią, na którym wiedzę przekazuje się osobom wierzącym, chcącym pogłębić w pewien sposób swoją wiarę (tak przynajmniej było i pewnie jeszcze jest na lekcjach religii w mojej szkole). Tutaj nie chodzi właściwie o decyzję dotyczącą uczęszczania na wspomniane zajęcia, tylko o chęć wyznawania religii chrześcijańskiej, do czego już nikt nie ma prawa człowieka zmuszać. Polska jest w zdecydowanej większości krajem katolickim, ale mimo to wolność wyznania obowiązuje i jest ściśle związana z nauką religii w szkole. Jeśli ktoś jest buddystą, ateistą lub wierzy w starosłowiańskie bóstwa to po co ma chodzić na lekcje w głównej mierze dotyczące panującego w naszym państwie chrześcijaństwa?
Avatar użytkownika
Morland
Weteran
 
Posty: 518
Dołączył(a): wtorek, 23 gru 2003, 15:11
Lokalizacja: z nocnika

Następna strona

Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości