Strona 1 z 2

Francuscy studenci kontra rząd

PostNapisane: sobota, 11 mar 2006, 10:19
przez Hayes
Co sądzicie o wydarzeniach we Francji. Czy protestujący studenci mają rację?
Czy to rządowa ustawa o możliwości zatrudniania studentów na 2 letni okres próbny z opcją zwolnienia bez podania przyczyny jest dobra? :?: :?:

PostNapisane: sobota, 11 mar 2006, 10:37
przez Hayes
zgadzam się w zupełności ;/ ciekawe co na to inni :wink:

PostNapisane: sobota, 11 mar 2006, 10:52
przez Mario
0wn4g3 napisał(a):Żydohinduski system zatrudnienia... Zupełnie jak w Anglii :/


Nie rozśmieszaj mnie.
Tak źle jest w tej Angli, że połowa młodych polaków juz tam jest.

Wiedz że z punktu widzenia ekonomii rynek pracy jest takim samym rynkiem jak np:pomidorów, gumy do żucia czy prześcieradeł. I jeśli chętnych do pracy jest więcej niz potrzeba to cena roboczogodziny powinna być (i jest ) niska.

I jeśli głupi rząd wprowadzi ustawą cenę minimalną (czyli tzw. najniższą krajową) wszyscy którzy chcieli by wykonać pracę najmniej płatną pozostaną bezrobotnymi.
W ten sposób, głupi rząd majstrując przy rynku pracy stwarza bezrobocie - z którym później tak namiętnie walczy. Trwoniąc podatkowe pieniądze płacone przez tych, którzy pracują.

A jeśli chodzi o wydarzenia we Francji to powiem tylko tyle, że kraj ten w swojej postępowości przekracza już wszystko co Marks, Engels i Lenin wymyśliliby razem, gdyby się spotkali na niezłej popijawie. Szkoda że studenci (choć myslę że to raczej jakaś wspierana przez związki zawodowe banda niedouczonych oszołomów), którzy powinni być matreriałem na nową Francję, mają tak zsocjalizowane poglądy.

PostNapisane: sobota, 11 mar 2006, 13:03
przez Mario
0wn4g3 napisał(a):
Mario napisał(a):Nie rozśmieszaj mnie.
Tak źle jest w tej Angli, że połowa młodych polaków juz tam jest.

I wszyscy pracują wg swoich kwalifikacji, za normalne stawki...

Pracują za takie stawki, na jakie się godzą pracować. Dobrowolnie i własnoręcznie podpisują umowę, z której, jak przypuszczam zamierzają się wywiązać. Nikt ich pod pistoletem nie trzyma.
0wn4g3 napisał(a):
Mario napisał(a):Wiedz że z punktu widzenia ekonomii rynek pracy jest takim samym rynkiem jak np:pomidorów, gumy do żucia czy prześcieradeł. I jeśli chętnych do pracy jest więcej niz potrzeba to cena roboczogodziny powinna być (i jest ) niska.

Aleś mnie pouczył... Myślisz że amerykę odkryłeś? Chodzi tu o prawa pracowników. Chyba że wyznajesz zasadę "wyzysk pracownika najlepszą metodą wzbogacenia się".

Wyznaję raczej zasadę "Ciężka, uczciwa praca najlepsza metodą do wzbogazenia się". Nie wiem ile masz lat (za mało, czy za dużo), ale z takimi poglądami to raczej powinnaś cię przeprowadzić na Kubę. Tam podobno nie ma "wyzysku pracownika" <-(cóż to za wyrażenie?) i wszyscy są szczęśliwi.

Co do Twojego drugiego postu, to wybacz, ale wyraziłem przypuszczenie, że ci studenci są niedouczonymi oszołomami. To, że się nie pomyliłem i do tego nikogo nie obraziłem, jestem w stanie to udowodnić w natępujący sposób.

1. Jeśli są studentami to oznacza że się uczą. Jeśli się uczą to oznacza że nie mają pełnej wiedzy, a to z kolei oznacza że są niedouczeni :) .
2. Jeśli protestują w tak agresywny sposób (okupują uczelnie, dewastują stoły i ławki), oznacza że ich owładnęła, oszołomiła jakaś sprawa, czyli wg mnie można powiedzieć że są oszołmami. Bo normaly człowiek w cywilizowanym kraju raczej swoje problemy rozwiązuje w spokojniejszy sposób. :)

PostNapisane: sobota, 11 mar 2006, 14:27
przez Mario
»
0wn4g3 napisał(a):... pokaż mi jak wynegocjować pensję o wysokości naszej średniej krajowej. Nie chodzi mi o zawody marginalne, tylko zwykłe. przeciętne zawody, dostępne dla 90% populacji. Po prostu drżę w oczekiwaniu Twojego spektakularnego pokazu.

Przykro mi - to moja tajemnica. Gdybym cię nauczył tej tajemnej sztuki, miałbym o jednego konkurenta na rynku więcej. Masz takie same szanse posiąść tą umiejętność jak ja.
0wn4g3 napisał(a):Lat mam w sam raz, ani za dużo ani za mało. Generalnie próby oceniania wieku innych użytkowników na forum uważam za przejaw totalnego buractwa. Poza tym proponuję douczenie się naszego języka, "powinnaś cię" woła o pomstę do nieba. Natomiast Twoje poglądy są, lekko mówiąc utopijnym mlamlaniem. Na Kubę to możesz wysyłać swoich znajomych, ja dobrze wiem gdzie się czuję najlepiej.

Wcale mnie nie interesuje Twoja data urodzin. Po prostu próbuje sobie jakoś wytłumaczyć Twoje poglądy - dlatego założyłem:
1 masz dużo lat - pamiętasz komunę i być może za nią tęsknisz (wiadomo praca była dla wszystkich - co z tego że słabo płatna)
2 masz mało lat i nie funkcjonujesz jeszcze na konkurencyjnym rynku pracy, wejdziesz weń za kilka lat i obawiasz się czy ci się uda, dlatego z przyjemnością powitałabyś takie anty-rynkowe rozwiązania, jakie chcą francuscy studenci.
Niczego więcej poza tym nie miałem na myśli. Uważam że wypominanie literówek jest większym internetowym buractwem, niż moja wątpliwość odnośnie wieku rozmówcy, która może mieć zresztą wpływ na jego poglądy.
0wn4g3 napisał(a):Dla mnie bardzo jasno napisałeś o swoim mniemaniu o protestujących. Jak byś był douczony, to byś potrafił poszperać, znaleźć wcześniejsze publikacje, i dowiedzieć się że obecne zamieszki ze studentami są efektem totalnie olewającego podejścia rządu do petycji studentów, że ich próby zwrócenia uwagi kończyły się ostrzeżeniem władz o rozpędzeniu ewentualnych demonstracji siłą, po prostu, gdybyś był douczonym oszołomem to byś wywnioskował że ci ludzie są sfrustrowani i rozpaczliwie chcieli zwrócić na siebie uwagę mediów. Bo wszyscy do tej pory mieli ich przyszłość w głębokim poważaniu.

Uwagę zwrócili. Nic nie wskórali, Francja się stacza.

Gdyby ci studenci byli dobrze wyuczonymi specjalistami to podejrzewam że:
- spędzali by czas nad książkami zamiast robić zadymy.
- nie obawiali by się o swoja przyszłość, bo dobra praca dla specjalistów (nawet po 2 latach stażu) zawsze się znajdzie.

PostNapisane: sobota, 11 mar 2006, 15:03
przez Mario
0wn4g3 napisał(a):Pominę już Twoje pseudoelokwentne wywody i spointuję całą Twoją urzekającą historię tak:
http://biznes.interia.pl/news?inf=727003


Zanim bezmyslnie wkleisz przypadkowy link do jakiejś wiadomości, przeczytaj skąd one pochodzą i odwiedź strony tych którzy je wydają. Wtedy będziesz pewna czyje interesy te artykuły maja za zadanie bronić:
http://www.ivea.ie/ivea.htm
http://www.unison.org.uk/

0wn4g3 napisał(a):Ty chyba reprezentujesz stronę pracodawcy z jego racjami. Najlepiej by było gdyby ludzie tyrali 20 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu, za 500 złotych, bez ubezpieczeń i składek.

CZy najlepiej? Tego nie wiem. Rynek o tym decyduje. Podejrzewam, że w Korei za 500 zł = 152 USD mogłabyś znależć chętnego na taką pracę. W Polsce raczej nie bardzo.

Sprawę "nieduczonych oszołomów" i literówek uważam za zamkniętą. Nie możesz mi zabronić kogokolwiek tak nazywać tylko dlatego, że to nieładnie.

PostNapisane: sobota, 11 mar 2006, 16:23
przez Mario
Przeczytaj ze zrozumieniem pierwszy akapit tekstu do którego umieszcasz link. To powinno wystrczyć.

PostNapisane: sobota, 11 mar 2006, 20:07
przez ewe
Ja też żabojadów popieram ,choć nie przepadam za nimi . Walczyli zawzięcie ,może jakaś "polska szkoła" ?