Strona 1 z 1

Prawda o "tanim państwie"

PostNapisane: piątek, 3 mar 2006, 18:12
przez Bruno
Kod: Zaznacz cały
Rządowy program oszczędnościowy "Tanie państwo" jest fikcją - ocenia Sojusz Lewicy Demokratycznej. Nie nastąpiła zapowiadana likwidacja części agencji rządowych, przybywa etatów w administracji publicznej - zarzuca Sojusz gabinetowi Kazimierza Marcinkiewicza.

Premier Marcinkiewicz obiecywał na rok 2006 oszczędności w administracji państwowej na kwotę 3 miliardów złotych. Tymczasem wydatki na administrację wzrosną w tym roku o 3,5 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym i wyniosą dokładnie 8,8 miliarda złotych - powiedział sekretarz generalny Sojuszu Grzegorz Napieralski na konferencji prasowej w Sejmie.


REKLAMA   Czytaj dalej



Program "Tanie państwo", który miał obcinać administrację państwową, zaoszczędzać pieniądze, które miały iść na projekty socjalne dla najbiedniejszych, okazuje się fikcją. Mieliśmy mieć likwidację części urzędów państwowych - to się nie dzieje, a będą powstawały nowe - ocenia Napieralski.

W materiałach rozdanych dziennikarzom SLD pisze, że już na pierwszym posiedzeniu rządu Marcinkiewicza zadecydowano o utworzeniu 75 nowych etatów w administracji rządowej, w tym 47 - w gabinetach politycznych ministrów, a 15 - w Kancelarii Premiera. Według ustaleń Sojuszu, za rządów Kazimierza Marcinkiewicza wynagrodzenia doradców w gabinetach politycznych wzrosło z 6 do 8 tys. złotych.

Tworzenie Centralnego Biura Antykorupcyjnego pochłonie 70 milionów złotych, ma tam docelowo pracować 1000 osób - wylicza Sojusz. W Kancelarii Premiera jest dzisiaj dziewięciu podsekretarzy i sekretarzy stanu - więcej niż za Marka Belki i za Leszka Millera - czytamy.

Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz zarzucił też rządowi, że dezinformuje Polaków pisząc w materiałach dotyczących stu dni swojej działalności, że w Komisji Trójstronnej uzgodniono program walki z bezrobociem.

Żadnego programu nie uzgadniano, nie jest nam znany, w minionym okresie odbyło się tylko jedno posiedzenie Komisji Trójstronnej. Jest to kolejne wprowadzenie w błąd społeczeństwa, że cokolwiek w tej sprawie uzgodniono - powiedział Guz.

Mit "Taniego państwa" upadł. Gdyby liderzy Prawa i Sprawiedliwości chcieli dzisiaj wyspowiadać się rzetelnie, co się stało z "Tanim państwem", w żadnym konfesjonale nie dostaliby rozgrzeszenia - no chyba że u ojca Rydzyka. Niech Polacy wiedzą, że znowu zostali oszukani" - podsumował konferencję Napieralski.


Za: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,82 ... caid=112eb

PostNapisane: piątek, 3 mar 2006, 18:38
przez Roman
Wczoraj mój kumpel z USA pytał mnie, czy to prawda, że zacieśniamy "więzi przyjaźni z Białorusią".


to aż tak źle wygląda?

PostNapisane: sobota, 4 mar 2006, 20:46
przez blawatek-blu
Pan Napieralski reprezentuje opozycje do partii rządzącej, to mówi co mu ślina na język przyniesie, a na pewno nie będzie przyklaskiwać ekipie Marcinkiewicza. Olejniczak był nudny w swoich wypowiedziach to znalazł sobie zastępstwo. Fakt, niektórzy ministrowie przeginają z ilością doradców. Minister środowiska to do poszczególnych projektów ma doradców, nawet człowieka który ma współpracować z mediami i czuwać nad poprawnością wypowiedzi. No…. ale jestem optymistką , myślę że pomalutku wszystko się unormuje.
Długoimienny ostatnio wyostrzyła Ci się klawiaturka.

PostNapisane: sobota, 4 mar 2006, 22:24
przez qrczak
Czepiacie się, mają zamiar obniżyć fundusz reprezentacyjny dla rządu. Będzie mniej czekoladek i alkoholu.

PostNapisane: niedziela, 5 mar 2006, 09:41
przez kraall
Czekoladek i alkoholu może będzie mniej ale śmiechu na pewno będzie więcej. :D

PostNapisane: wtorek, 7 mar 2006, 19:26
przez marek
Kod: Zaznacz cały
Jak już pisaliśmy w 'krótkich', w ostatnich dniach grudnia do Kancelarii Premiera (a za jej pośrednictwem do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji) wpłynęło zapytanie posła Romana Czepe dotyczące wykorzystania systemu Linux w instytucjach państwowych. Nasz czytelnik zwrócił nam uwagę, że w systemie sejmowym pojawiła się już odpowiedź podpisana przez ministra Ludwika Dorna.

Wynika z niej przede wszystkim, że... nie wiemy, ile wydajemy na oprogramowanie. Nie istnieje zestawienie kosztów ponoszonych przez naszą administrację na oprogramowanie, które - jak pokazują chociażby półki sklepowe - jest często najdroższym elementem systemu informatycznego.

Co prawda nie wiemy, ile na oprogramowanie wydajemy, wiadomo jakie mniej więcej jest wykorzystanie Linuksa w administracji. Mianowicie - średnio na jeden urząd przypada średnio 5,55 komputera z Linuksem. Mało - nic jednak dziwnego, skoro kolejne jednostki państwowe z pieniędzy podatników kupują setki Windowsów.

MSWiA zgadza się z posłem Czepe, że otwartość standardów i formatów powoduje zmniejszenie kosztów działania systemów informatycznych, powołuje się też na swoje decyzje dotyczące minimalnych wymagań stawianym systemom informatycznych. Brzmi to interesująco w zestawieniu z komunikatem MSWiA, w którym co prawda daje się administracji prawo korzystania z... dowolnego formatu zapisu danych.

Interesujące są statystyki dotyczące dokonanego przez szkoły wyboru oprogramowania dla swoich pracowni informatycznych - Linuksa wybrało 2% (co daje w przybliżeniu 122 pracownie) z 6133 szkół mających wybór. Projekt pracowni informatycznych w szkołach kosztował 312 790 301 zł, nie wiadomo, jaki był koszt oprogramowania.

Podsumowując: rząd nie posiada informacji, ile organy administracji publicznej wydaje na oprogramowanie. Jest to dość zaskakująca wiadomość, kiedy spojrzy się na obietnice obniżenia kosztów w administracji. Drugim ważnym problemem jest brak wolnego oprogramowania edukacyjnego zalecanego przez Ministerstwo Edukacji, choć samo oprogramowanie istnieje i jest z powodzeniem wykorzystywane przez szkoły, które się przestawiły na Linuksa. Trzecim problemem wydaje się być porzucenie przez będącą obecnie przy władzy partię obietnic związanych z promocją wolnego oprogramowania w szkołach - ze stron PiSu zniknęło nawet Internetowe Studium Wolnego Oprogramowania, o którym pisaliśmy pół roku temu. Szkoda.
http://7thguard.net/news.php?id=4962 od dawna powtarzam ze to państwo jest zbyt bogate,

PostNapisane: wtorek, 7 mar 2006, 22:39
przez jeepi_srs
marko napisał(a):Tanie państwo to tylko przedwyborcza obietnica Pisu - nic nie warta. Ciekaw jestem jak będą wybory to jakimi hasłami teraz będą próbowali omotać ludzi ?


co roku jest to samo tylko ladniej ubrane w slowa i na lepszych przykladach. Juz nic dobrego sie nie mozna spodziewac