Kaczyński dał przykład swojej kultury politycznej i ogólnoludzkiej.
Tyle gadania o silnej Polsce, a jak ma być silna z takim prezydentem.
Nie zna języków, pyskuje, obraża się, a z takim gburem, to nikt gadać nie będzie, bo po co.
Jak tak chciał bronić swej godności (jak Jurgiel w Brukseli na negocjacjach

), to mógłby to zrobić, jakby był Niesiołowskim, ale pan prezydent nawet po polsku nie umie paru mądrych słó sklecić. Lech niestety nadaje się tylko, do tego, by go zamknąć w pałacu do podpisywania papierków.
ewe - nie można winą obarczać jedynie dziennikarza - może jest prowokatorem, co nie usprawiedliwia tego, że od głowy państwa oczekuje się wyższych standardów postępowania
Co to za przywódca, którego taka bzdura irytuje.
Czy jeden i drugi nie wiedział, z kim ma do czynienia?
Swoją drogą jakby to był Jarosław to wszyscy by wiedzieli, że dziennikarz dobrze wie o swoich powiązaniach z "czworokątem" czy czymś tam