Odpowiedź Zioberka
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html? ... 844677.132
"Poniedziałek, 13 lutego 2006
Komu naraził się min. Ziobro?
PAP 11:40 (aktualizowane 1 godzinę i 51 minut temu)
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uważa, że jego zapowiedź ograniczenia immunitetów sędziowskich jest jednym z powodów ataku części środowiska na jego osobę. Według niego, powodem jest także spór między nim a niektórymi profesorami prawa dot. zaostrzenia kar za najokrutniejsze przestępstwa.
Zbigniew Ziobro przypomniał w Radiu Zet, że zaproponował szereg zmian w prawie, które uderzają w różne środowiska. Zaproponowałem ograniczenie immunitetów sędziowskich, prokuratorskich, zaproponowałem wprowadzenie jawności oświadczeń majątkowych, zaproponowałem jawność postępowań dyscyplinarnych dotyczących wszystkich korporacji. Jeden z członków Krajowej Rady Sądownictwa i wiceprzewodniczący powiedział, że wprowadzam stalinowskie rozwiązania - podkreślił.
Minister zaznaczył, że w Polsce jest najszerszy immunitet sędziowski w Europie i należy go ograniczyć w sytuacji, gdy sędziowie jadą po pijanemu albo biorą łapówki. Uważam, że wtedy immunitet chronić nie powinien. A mnie imputują stalinowskie rozwiązania. Jestem ciągle brutalnie atakowany, kieruje się pod moim adresem inwektywy - z powodu moich działań - powiedział.
Dodał, że według niego należy zaostrzyć kary za najcięższe przestępstwa i "tu jest spór". Spór trwa od lat, prof. Andrzej Zoll, prof. Stanisław Waltoś są wyrazicielami nurtu opowiadającego się za łagodnym traktowaniem przestępców. Doprowadzili oni do złagodzenia kar na najokrutniejsze przestępstwa - powiedział Ziobro.
Pan prof. Zoll, prof. Waltoś myślą inaczej. Są profesorowie, którzy myślą podobnie jak ja. Wystarczy sięgnąć do wypowiedzi pani prof. Krystyny Daszkiewicz, prof. Władysława Mąciora czy prof. Leona Tyszkiewicza - wyjaśnił Ziobro.
Dodał, że "uderzające" jest to, że profesorowie protestują przeciwko zmianom w prawie, których jeszcze nie ma. Jeszcze nie przedstawiłem zmian w kodeksach karnych - powiedział Ziobro.
Podkreślił, że Kodeks postępowania karnego, który przygotował prof. Waltoś po siedmiu latach funkcjonowania "był 25 razy zmieniany, a jedna tylko ze zmian miała 250 poprawek". Według Ziobry, pokazuje to, że kodeks był "przeteoretyzowany, ponieważ nie słuchano głosu praktyków".
Gdyby to PiS, Lech Kaczyński, Zbigniew Ziobro przygotowali Kodeks postępowania karnego, który byłby na przestrzeni 7 lat 25 razy zmieniany, to bylibyśmy wdeptani w ziemię przez profesora Zolla i Waltosia, że doprowadziliśmy do ruiny polski wymiar sprawiedliwości - podkreślił Ziobro".