Nie wiem dlaczego ,ale jak widzę takiego Polaka mówiącego po niemiecku czy angielsku to wiem ,że to DUPOLIŻEC, bo to żadna satysfakcja mowic w obcym języku we własnym kraju . Co innego w innym kraju .
Poza tym sami np: niemcy są zdezorientowani ,czy są w swoim kraju ,czy może w jakimś podległym?Do tego te wszechobecne choć ponoć zabronione napisy po niemiecku . Pozbawiamy ich przyjemności obcowania z obcą kulturą i wierzcie mi ,że jeśli taka niemiecka babcia czy dziadek będą chcieli sobie kupić lody to obejdą sie bez tego naszego dukania . No chyba ,że pragniemy ich rozśmieszyć .
Miałem kiedyś kolegę który ni w ząb nie znał żadnego języka i dawał sobie świetnie radę w Niemczech .
Sam też choć mówię dość swobodnie po niemiecku często gdy przychodzi mi z nimi rozmawiać udaję ,że nie umiem . Niech się trochę pomęczą ,przynajmniej jest ciekawie.
Pozwólmy tym Niemcom czy innym obcym poczuć się u nas trochę inaczej i nie wchodźmy im tak w tyłek za 5 zł. Oni tu i tak przyjadą , bądżmy tylko mili .