przez HO!HO! » niedziela, 8 sty 2006, 12:34
Wejście do mieszkania bez postanowienia prokuratora o przeszukaniu jest rzeczywiście sytuacją wyjątkową, ale jest możliwe, zdarza się i nie narusza konstytucji.
W przypadku ogólnie nazywając przestępstw komputerowych to wejście do mieszkania jest z reguły efektem dłuższego rozpracowywania danej grupy/ procederu przez Policję łącznie z Prokuraturą i wtedy wejście jest ostatnim etapem i w związku z tym zawsze Policja dysponuje stosownym postanowieniem Prokuratora w tym zakresie. Jednak nie jest jakimś większym problemem uzyskanie takiego postanowienia. Wystarcza przedstawienie przez Policję prokuratorowi, że zachodzą przesłanki uzasadniające przypuszczenie że w danym pomieszczeniu są dowody na popełnienie przestępstwa.
Wejście przez Policjanta na huba i ustalenie potem przy pomocy providera do kogo należy numer IP którego użytkownik udostępnia cos z naruszeniem prawa autorskich jest wystarczającą przesłanką do wykazania, że zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że w mieszkaniu danego użytkownika znajdują się rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie.
Oczywiście że Policja przede wszystkim ściga większe ryby, czyli osoby które rozpowszechniają na duża skalę nielegalne oprogramowanie, ale poprzez naciski różnych organizacji chroniące prawa autorskie, większego znaczenia w działaniu Policji nabierają akcje o charakterze czysto prewencyjnym i odstraszającym np. akcja – zajmowania kompów zwykłych użytkowników. Szczególnie, że organizacje te same monitorują internet i dostarczają Policji już wydruki z numerami IP i pobranym i udostępnionym przez „dany numer” softem. Potem Policja ustala do kogoo „należą” te numerki, dostaje postanowienie o przeszukaniu i zatrzymaniu rzeczy i wchodzi do mieszkania. Taka akcja miała miejsce na wiosnę 2005 w Bydgoszczy, gdzie przy współpracy providera Gawex , Policja ustaliła a następnie weszła do około 20 mieszkań i zajęła komputery zwykłych użytkowników, którzy korzystali z huba postawionego przez tego właśnie providera.