wredniaku, wychodzę z założenia, że skoro Tuskman otwarcie w kampani za grube pieniądze mówi, że tylko cud może nas uratować, to ja wolę już Kaczki z planem.
I zanim zaczniesz mi prawić bajeczki o państwie politycznym, opowiedz - ile z Twych znajomych osób doświadczyło ucisku aparatu policyjnego, który tak bezwzględnie tępi przejawy niekaczyzmu?
Krótko mówiąc. Dwa lata temu Tusk mnie zdegustował i zniechęcił do siebie, dzieląc podczas kampanii Polaków na tępe bydło idące ślepo za PiSem i "elytę" debściaków z dyplomami z czerownym paskiem, która wpatrzona w Donalda niczym w obrazek Przenajświętszej na Jasnej Górze, pędzi do urn walczyć z ciemnogrodem.
Jeżeli taki podział wprowadza facet, który ma aspiracje do bycia prezydentem, czyli reprezentantem Polaków jako NARODU, a nie selekcjonowanej elity, to ja uważam, że lepiej niech dalej leży w łóżeczku i tępo sie patrzy w sufit, bo jak sam twierdził, to mu najlepiej wychodzi
Obecne wyczyny Mr. Tuska tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że jest on ostatnią osobą, która powinna dorwać się do rządzenia w tym kraju...
Trzeba było zmienić lidera 2 lata temu, teraz już może być z PO tylko coraz gorzej.
Po prostu Tusk jest dla PO jak balast ciągnący w dół tonący statek.
Ot, cała filozofia.